Życie mamy jedno – i to na ogół wystarczająco długie, żebyśmy zdążyli pożałować swoich głupich, albo niezbyt przemyślanych decyzji. W przypadku mężczyzn bardzo często wiążą się one z kobietami. Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że największym wyzwaniem w naszym męskim życiu jest związek z płcią przeciwną. Kryje on w sobie wiele niebezpieczeństw – tym większych, im bardziej bezmyślnie się na niego zdecydujemy.
Poniżej zebrałem kilka faktów, tzw. „żółtych świateł”, na które warto zwrócić uwagę, zanim wpuścimy wybraną kobietę do swojego życia. Każdy z nas, mężczyzn, powinien intuicyjnie wyczuwać kryjące się pod nimi problemy, ale w dzisiejszych czasach różnie z tym bywa. Dzielę się z wami mądrością całego męskiego kolektywu, którego członkowie boleśnie i na własnej skórze przekonali się o jej słuszności. Nie są to jedynie moje doświadczenia.
1 Wara od starszych kobiet
Po pierwsze i najważniejsze – to nienaturalne. Mężczyzna nie bez powodu szuka w kobiecie młodości i urody, czyli oznak świadczących o tym, że ich potomstwo urodzi się zdrowe i silnie. Tak samo kobieta dużo większym zainteresowaniem obdarzy mężczyznę od niej starszego, gdyż potencjalnie świadczy to o lepszej pozycji życiowej i ustatkowaniu, czyli – najprościej rzecz ujmując – taki facet prawdopodobnie lepiej zadba o nią niż mniej dojrzały, pozbawiony jakichkolwiek zasobów rówieśnik, czy ktoś młodszy.
Odwrócenie tej naturalnej tendencji może zajść tylko wtedy, gdy mężczyzna jest słaby. Bo który z szanujących się panów w ogóle rozważy umawianie się lub stworzenie związku ze starszą kobietą? Odpowiedź jest bezwzględna – żaden. Pół biedy, kiedy różnica wieku wynosi rok, ewentualnie dwa lata, ale więcej? Trzy? Cztery? Pięć? DZIESIĘĆ lat? Bez urazy, ale to jest obrzydliwe.
Jeśli, mimo to, z jakiegoś powodu rozważasz związek ze starszą kobietą, to problem leży po twojej stronie. Może brakuje Ci wiary w siebie i odwagi, przez co sięgasz po łatwiejsze cele (starsza kobieta jest dużo łatwiejszym celem), może uważasz, że nie poradzisz sobie sam i szukasz kogoś, kto się Tobą zaopiekuje? Nie wiem, ale obiecuję ci jedno – starsza kobieta urządzi Ci piekło na ziemi.
Dlaczego? Bo nigdy nie potraktuje Cię poważnie, będzie się uważała za lepszą od Ciebie, kwestionowała każdą Twoją decyzję i wasza relacja szybko zmieni się w chorą wariację wariantu matka i syn – z tym, że urozmaiconą od czasu do czasu litościwie zaoferowanym Ci seksem.
Jeśli interesuje Cię życie pod butem zastępczej matki, która o wszystkim będzie decydowała za Ciebie, to proszę, spróbuj, ale później nie narzekaj.
2 Nie trać życia na samotna matkę
Samotne matki są wariatkami, a w najlepszym razie osobami, które nie podejmowały zbyt mądrych decyzji w swoim życiu. Nie wszystkie, nie wszystkie, nie wszystkie, ale większość. Dlatego każdemu mężczyźnie, który chociażby rozważał poważniejszą znajomość z którąś z tej puli, doradza się wzmożoną ostrożność.
Wiedz, że kumple Cię wyśmieją – i to nie dlatego, że są niedojrzali, jak chciałyby to widzieć wszystkie kobiety. Wyśmieją Cię, bo znowu idziesz na łatwiznę. Cel: samotna matka, nie wymaga od mężczyzny zbyt wiele. Samotna kobieta z dzieckiem doskonale zdaje sobie sprawę, że straciła wiele atrakcyjności w męskich oczach i jest gotowa obniżyć swoje standardy, byle tylko usidlić jakiegoś naiwnego samca, który ją utrzyma.
Poza tym – dlaczego została sama? Oczywiście może być tak, że ona jest cudowną dziewczyną, tylko ten chłop skurwiel ją olał i uciekł w siną dal. Może tak być – i uwierzcie mi, że każda z nich będzie stawała na głowie, żeby was do tego przekonać. Ale… ale gdybyśmy jednak pomyśleli logicznie, to już możemy zadawać pytanie, dlaczego wybrała takiego, a nie innego faceta? Ów wybór dobitnie świadczy o niej.
Mogło być też tak, że ojciec jej dziecka chciał zostać, ale nie mógł z nią wytrzymać. Ona oczywiście Ci tego nie powie, a Ty przekonasz się o jej prawdziwej naturze dopiero wtedy, gdy pannica zdoła Cię już usidlić.
W obydwu wypadkach powinieneś uważać. Bo dlaczego szanujący się mężczyzna miałby wiązać się z kobietą, której nie da się zdzierżyć, albo taką, która ewidentnie nie jest za dobra w kierowaniu własnym życiem? Dlaczego miałby płacić za nie swoje błędy?
Niech każdy sam odpowie sobie na te pytania.
3 Nigdy nie wprowadzaj się do niej
To coś, o czym nie mówi się zbyt wiele. Bo niby dlaczego nie, skoro ona ma mieszkanie i byłoby taniej? A dlatego, że za taką decyzję zapłacisz własnym cierpieniem
Od zarania dziejów było tak, że mężczyzna, wiążąc się z kobietą, zabierał ją ze sobą, do swojego świata. Te wszystkie bajki o królewiczach ratujących królewny nie wzięły się znikąd. To kobieta wchodzi do świata mężczyzny, nie odwrotnie; jeśli zdecydujesz się zaburzyć ten porządek, gwarantuję Ci, ani Ty, ani ona, nie będziecie szczęśliwi.
Powód jest prosty – to mężczyzna jest liderem, przywódcą, głową rodziny. A jak ma nim być na nie swojej ziemi? Uwierz mi, że mieszkając u swojej kobiety, czy to jej mieszkanie, czy – jeszcze gorzej – dom rodzinny, nigdy nie będziesz mógł się poczuć tą głową. Za każdym razem, gdy będziesz próbował przejąć stery, usłyszysz, że „nie jesteś u siebie i nie masz się rządzić”.
Inna sprawa – jak kobieta ma szanować kogoś, kogo wzięła pod swoje skrzydła? Już od pierwszego kroku postawionego na jej terenie z zamiarem zamieszkania, stawiasz się na przegranej pozycji.
Weź ją pod swój dach, albo nie bierz wcale.
4 Nie bądź jej sponsorem
Nie chodzi o kolację czy wspólny wypad – jeśli ją gdzieś zapraszasz, możesz zapłacić. Chodzi o sponsorowanie na dłuższą metę. Coraz więcej mężczyzn opłaca swoim kobietom wakacje, płaci za nie rachunki, kupuje drogie (naprawdę drogie) prezenty, etc. Jeśli tak wygląda Twoja relacja, to od dawien dawna istniało na nią określenie. Przykro mi to stwierdzić, ale Ty jesteś jej alfonsem, a ona Twoją dziwką.
Nie bez powodu dawne babki i matki mówiły młodym dziewczynom: „nie daj mężczyźnie za siebie płacić, bo jak to robi, to znaczy, że czegoś od ciebie chce”. Oczywiście, że czegoś chce; każdy wie, że czegoś chce. Dlatego żadna szanująca się kobieta nigdy nie przyjmowała darów i pieniędzy od obcych mężczyzn.
Dzisiaj wszystkie (a szczególnie te wyrachowane) kobiety sobie na to pozwalają. Niektóre całkiem nieźle potrafią na tym wyżyć – do momentu, w którym któryś z tych mężczyzn poczuje się oszukany i siłą spróbuje odebrać swoją należność.
Jeśli zaś chodzi o nas, panowie, to powinniśmy uważać. Kobieta, która dostaje od Ciebie wszystko, co sobie wymarzy, bardzo szybko zrozumie, jaki z Ciebie frajer. I uwierz mi – nie będzie miała skrupułów, żeby to wykorzystać.
Jeśli nie macie na palcach obrączek, daruj sobie sponsorowanie.
5 Nie czyń z niej swojego boga
Kobiety nienawidzą słabych mężczyzn. Kiedy wyczują słabość, będą ją drążyć tak długo, aż wreszcie faceta złamią. A kimże jest on, jeśli nie słabym mężczyzną, skoro uważa, że dana kobieta jest najlepszym, co mu się w życiu trafiło? Albo nie potrafi sobie bez niej poradzić? Albo jeśli się jej boi? Albo jeśli boi się zrobić cokolwiek, co chociażby mogło narazić ją na dyskomfort?
Wielu mężczyzn popełnia ten błąd i stawia swoją towarzyszkę życia na piedestał, próbując ją przez resztę swoich dni zadowolić. Kobieta może też znaleźć się na tym piedestale dlatego, że mężczyzna okazał się za słaby, by stawić jej czoło. A jeśli raz poczuła, jak to jest być górą, już nie będzie chciała tego zmieniać.
Problem polega na tym, że taka zamiana ról jest bolesna zarówno dla mężczyzny, jak i dla kobiety. On nienawidzi jej za to, że mu matkuje i próbuje z niego na nowo zrobić chłopca, ona go za to, że jest taki słaby i zostawił ją ze wszystkimi problemami. Ale obydwoje nie chcą zauważyć, że sami się do tej sytuacji doprowadzili.
Mężczyzna powinien wyznaczać ścieżkę, robić to, co słuszne i przewodzić swojej rodzinie. Kobieta zawsze podąży jego śladem, jeśli darzy go szacunkiem.
Uwagami, przemyśleniami albo osobistymi doświadczeniami w tym temacie możecie podzielić się w komentarzach. A jeśli uznaliście tekst za ciekawy i/lub pomocny, podzielcie się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnijcie na stronę facebook’ową bloga i polubcie moją twórczość.
Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.
hej, trafiłem na ten artykuł przez przypadek, nje będę ukrywał, szukam wskazówek jak znaleźć kobiete i stąd czytam ten artykuł. I mam problem: raz piszesz, że kobieta zawsze wybierze starszego, bo zapewni jej lepszy byt a potem że można jej jedynie za kolacje zapłacić, bi się nest frajerem i sponsorem. To w końcu jak? I skąd ta kobieta ma brać pieniądze, jeśli chce aby siedziała w domu z dziećmi? W końcu musi coś jeść czy coś
Dwa sprostowania:
1. Nie napisałem, że zawsze wybierze starszego, ale prawdą jest, że normalna kobieta raczej nie interesuje się młodszymi od siebie.
2. Napisałem, że jeśli nie jest Twoją żoną, nie masz jej sponsorować. W małżeństwie oczywiście, że powinieneś się nią zaopiekować — również finansowo. To Twoja męska rola.
Wgl jeśli szukasz kobiety, warto najpierw zadać sobie pytanie: po co Ci ona? Z doświadczenia wiem, że niektórzy wchodzą w związki z bardzo głupich powodów (np. „bo nie chcą być sami”). To nie jest dobry pomysł.
Przypomina mi się komentarz jakiegos 26 latka, kiedy zamiescilam na fb grupie post o tym, ze szukam fajnej osoby do gry w padel. 26-latek napisał komentarz ” Dobrze, ze 40 + plus wiekowo a nie kondycyjnie „… Mam 45 lat, wyglądam lepiej niż nie jedna 20- stka… natomiast faceci w moim wieku maja zazwyczaj nadwagę, łysinę , brak zainteresowań, nadciśnienie, cukrzyce i robią wielkie oczy kiedy spotykają mnie w realu . Wyglądam na jakieś 30 lat, uprawiam kitesurfing , wing foil , snowboard , za pół roku kończę studia za granica , planuje tez kupic Porsche. Prawda jest taka, ze dojrzale kobiety są wymagające. Od faceta w moim wieku oczekuje, ze będzie dla mnie intelektualnym wyzwaniem, dbał o formę fizyczna i mial ambicje oraz marzenia. Od niedawna zaczęłam randkować i przykro mówić, ale większość facetów po 40 -tce wyglada zle, jest zaniedbana, ze stanami depresyjnymi a na kobiety takie jak ja reaguje pytaniem ” Wolisz miasto, czy wieś … bo ja Lubie cisze i spokój ” i mówi to facet wazycy 105 kg obrażony,ze mowie mu ” Nie umiesz pływać, jesz niezdrowo , nie uprawiasz sportu, wiec jak będziesz dzielił ze mną czas,w którym sport jest integralną częścią mojego stylu życia ? „
Pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy podczas czytania Twojego komentarza, było: „ta kobieta to gwarantowany ból głowy”
Dla mężczyzny wszystkie Twoje „zasługi” nie mają żadnego znaczenia. Mężczyźni szukają w kobietach młodości, urody i pokory. Po co mi wymagająca 40-latka, z którą rodziny już raczej nie założę, a dobrego życia też nie będę miał z taką zapatrzoną w siebie dziunią? Przykro mi, ale takie są realia.
Może i masz rację, że większość mężczyzn w Twoim wieku wygląda jak wygląda, ale ci ogarnięci też nie będą zainteresowani, jeśli mogą wybrać młodszą i bardziej pokorną. A znowu młodzi faceci, nawet jeśli byliby zainteresowani, będą Cię traktowali jak zabawkę, a nie materiał na żonę.
A skąd założenie, że któraś z nas szuka męża? Ja szukam kogoś, z kim fajnie spędzę czas, kto mi dotrzyma kroku. Nie cierpię facetów w swoim wieku, sfrustrowanych malkontentów. Zawsze wybieram młodszych. Są bardziej kreatywni, otwarci, fajniejsi. Serio uważasz, że każdy chce zakładać rodzinę i się hajtać? To piramidalna bzdura. Uświadom to sobie wreszcie, bo na tym założeniu opierasz tu te swoje wywody. To, że społeczeństwo coś na nas próbuje wymusić, to nie znaczy, że mamy się temu poddać. Tak naprawdę każdy by wolał całe życie sobie jeździć po świecie i robić to, co chce, a nie kisić obarczony kredytem i rodzinnym obowiązkiem. Taka jest prawda. Tylko nie każdy ma odwagę to przyznać.
Tak, uważam, że jedynym powodem, żeby wejść w związek, jest założenie rodziny. W innych przypadkach taki związek niczym się nie różni od relacji dwóch zboczeńców lub dwóch współlokatorów mieszkających razem.
A ze społeczeństwem to jest wręcz przeciwnie. Dzisiaj się wmawia kobietom, żeby robiły wszystko, tylko (broń Boże!) nie zakładały rodziny. A potem naiwne kobiety rzeczywiście robią wszystko, co mało istotne, i kończą jako samotne, zgorzkniałe zołzy z zapasem wina w barku, 10 kotami i przebiegiem większym, niż stary fiat.
Ludzie, którzy całe życie jeżdżą po świecie i zabijają czas zabawą zazwyczaj próbują przed czymś uciec. Tylko problem polega na tym, że przed sobą nie da się uciec.
Czytając tę wymianę zdań doszłam do wniosku: a niech sobie mężczyźni szukają w kobietach młodości, urody i pokory. Szukać zawsze wolno, to niewiele kosztuje. Tylko statystycznie sprawę ujmując, jeśli tego samego szukają wszystkie grupy wiekowe, to sporo poszukujących odejdzie z kwitkiem. No chyba, że panowie zaakceptują konieczność dzielenia się jedną młodą, urodziwą, pokorną (i jakąś tam jeszcze) w kilku chłopa. Bo jakby nie liczyć, to dla wszystkich nie starczy.
Musisz wziąć pod uwagę, że „młoda” nie zawsze znaczy 20-latka. Dla 40-letniego faceta młoda może być 30-latka. Poza tym tak samo jak kobiety muszą obniżać standardy, kiedy im zaczyna brakować atutów, tak samo mężczyźni muszą obniżać standardy, kiedy im brakuje atutów.
Z tym że mężczyzna może te atuty wypracować, jeśli się postara. Kobiety mają pod tym względem gorzej, bo z wiekiem tylko tracą.
Jak to śpiewały Leszcze: „Kombinuj dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą.” 😉
No facet, ale żeś mnie niesłusznie z błotem zmieszał haha
Szukałam artykułu dla przyjaciółki i trafiłam na to.
Tak się składa, że jestem samotną matką, a mój obecny partner jest 11 lat młodszy. Poleciał na moje ciało. Okazało się, że mam lepsze niż nie jedna 20stka. Wcale nie był to objaw desperacji z jego strony, bo na brak powodzenia to on nie narzeka. Musiałam 3 rywalki pokonać, kiedy go poznałam. Po prostu dobrze nam się razem rozmawiało i poszliśmy z naszą znajomością dalej.
Rozwiodłam się z mężem. Pochodził z dobrej rodziny profesorów uniwersyteckich i dopóki nie urodziły nam się dzieci, był w porządku facetem. Niestety ojcostwo wolał spędzać poza domem w szemranym towarzystwie i po 5 latach cierpliwości porzegnałam go.
Nie mieszkam z moim obecnym, młodym partnerem. Prowadzę swój biznes i wychowuję moje dzieci sama.
Jemu też takie rozwiązanie odpowiada, bo on dużo pracuje i po pracy ma raczej ochotę na piwo i play station lub siłownię, a nie czytanie książeczek przedszkolakom. Chociaż zdarzały się i takie wieczory (mój ex mąż na to czasu nigdy nie znalazł, a był ode mnie starszy).
Weekendy spędzamy razem i sobie wyobraźcie jak one wyglądają, kiedy dzieciaki są u mojego ex męża lub dziadków :))) po 30stce kobiety są bardziej pewnie siebie i mniej zakompleksione. Myślę, że to kręci młodszych facetów. Nie uważam tego za słabość młodszych mężczyzn. Trzeba mieć odwagę sprostać oczekiwaniom doświadczonej kobiety. Mój młodszy partner nawet przerósł moje oczekiwania.
Dojżałość nie zależy od wieku.
Nikogo z imienia i nazwiska nie wymieniałem, więc jak mogłem Ciebie podsumować? Jest takie powiedzenie: „jeśli buty ci nie pasują, to ich nie noś” 😉
Ale przechodząc do konkretów…
Nawet jeśli wyglądasz jak modelka z okładek gazet, niczego to nie zmienia. Sam mam znajomego, który też się cieszył zainteresowaniem kobiet, ale koniec końców wylądował ze starszą.
Wiesz dlaczego? Bo był słaby.
Kobiety z natury są bardziej chytre od mężczyzn, a im są starsze, tym lepiej im te manipulacje wychodzą. Dlatego jeżeli mężczyzna jest „nieopierzony”, nie będzie w stanie obronić się przed starszą panterą.
Nawet jeśli ten Twój partner miał powodzenie, jestem w stanie sobie wyobrazić, że doskonale owinęłaś go sobie wokół palca i pozbyłaś się mniej doświadczonych w tej grze rywalek. Chłop pewnie nawet nie zauważył, kiedy to się stało, że jest z Tobą w związku.
Znam takie historie aż za dobrze.
Mężczyzna, który umawia się ze starszą (jeszcze tym bardziej z dziećmi) ewidentnie ma jakieś problemy ze sobą. To jest nienaturalne i — szczerze mówiąc — odrzucające.
Ty też doskonale o tym wiesz. Zastanów się przez chwilę: chciałabyś, żeby Twój syn wylądował w takim związku? Ze starą babą i nie swoimi dziećmi? Czy może wolałabyś, żeby znalazł sobie dziewczynę w swoim wieku (lub młodszą), z którą faktycznie może budować jakąś przyszłość?
Jeśli choć trochę zależałoby Ci na synu, wybrałabyś drugą opcję.
Po prostu wykorzystujesz tego faceta, żeby Ci poprawiał humor. Nie ma żadnej odwagi w umawianiu się ze starszą kobietą — tylko słabość.
O Twojej historii małżeńskiej nie będę się rozpisywał, bo nie znam szczegółów. Wiem za to, żeby nie wierzyć na słowo kobiecie, która oczernia swojego byłego 😉
Ja synowi partnerki wybierać nie będę. To on z nią będzie żył. Odezwe się dopiero jak zobacze, że jego dziewczyna nawala (używki, nałogi, kłamstwa, zdrady, ma zły wpływ itd.). Jak będzie miał dobrą kobietę i będą się kochać, to mi obojętne kim ona będzie.
Na prawdę zawężając grono partnerów do tych w podobnym przedziale wiekowym można przeoczyć kogoś wyjątkowego i najlepszego dla siebie.
A to że kobieta będzie np. tylko rok młodsza nie gwarantuje sukcesu.
Do tego Pan widzi problem w wieku ciała. A co z dojżałością emocjonalną? Nie każdy 25 latek jest tak samo dorosły emocjonalnie.
Czy związek z młodszym aż tak poprawia humor? Nie koniecznie… Na samym początku bałam się, że będę się szybciej starzeć od niego i nie zaakceptuję tego…. że mnie szybko zostawi dla młodszej, więc po co się angażować. To było bolesne i trodno mi było w to uwierzyć, że on faktycznie chce mnie.
A moje rywalki po prostu za mocno go naciskały. Ja dałam mu wolny wybór, bo sama nie byłam pewna czy dam radę z młodszym i czy w ogólę chcę się wiązać po nieudanym małżeństwie. Wolałam, żeby on zdecydował.
Chyba nie ma jednej konkretnej rady na związki, miłość itd. Niech każdy się dobiera jak mu najlepiej. Facet jak jest silny to powinien dźwignąć to w co się wpakował niezależnie od wieku partnerki itd. i albo zakończyć jak mu źle, albo dbać jak kocha.
O moim ex mężu nie lubię opowiadać. Był socjopatą. Ten to dopiero mnie zmanipulował. A niby to my kobiety takie chytre? Kilka lat mnie wykańczał, a gdy wniosłam o rozwód zrobił z siebie poszkodowanego, a ze mnie tę złą. Nie zaprzeczałam. Mogę być najgorszą kobietą świata w jego oczach, bylebym tylko nigdy więcej nie musiała go widzieć :))))))
Zgraliśmy się wiekowo, ale charakterami zdecydowanie nie.
W poprzedniej mojej odpowiedzi na prawdę miło o moim ex mężu napisałam :)))))
Nie pisałem o wybieraniu synowi dziewczyny, tylko o tym, czego byś mu życzyła. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie życzyłby synowi (albo jakiemukolwiek mężczyźnie) starszej kobiety 😉 Oczywiście, że to finalnie będzie jego decyzja, ale jak zobaczy mamusię z młodszym, może niestety pomyśleć, że to normalne i skończy tak samo.
A związku niekoniecznie trzeba szukać we własnym przedziale wiekowym. Kobieta może być młodsza o rok, albo o 5 czy nawet 10 lat. Ale powinna być młodsza.
Dojrzałość emocjonalna nie ma tu żadnego znaczenia. Ludzie w większości przypadków i tak kończą w takich związkach, na jakie zasługują.
Tak samo jest w Twoim przypadku. Twój młody facet potrzebuje zastępczej mamusi, a Ty dowartościowania. Ale to nie znaczy, że taki układ jest dobry dla któregokolwiek z was.
Twoje wątpliwości pokazują, że gdzieś tam w środku masz jeszcze trochę światła, które próbowało Cię ostrzec, że to nie jest dobry pomysł. Jednak postanowiłaś je zignorować.
A w kwestii męża:
Oczywiście — że mężczyzna odpowiada za wszystko co złe, a kobieta jest niewinną ofiarą. Standardowa śpiewka 😉 Mam tylko nadzieję, że nie odmawiasz mu kontaktu z dziećmi, bo dzieci bez dobrej relacji z ojcem zwykle kończą z mnóstwem problemów w późniejszym życiu.
Faceci upierający się przy tym że kobieta powinna być młodsza od nich są właśnie tymi słabymi 😉 Dlaczego? Bo nie są w stanie zaimponować rówieśniczkom, a młodsze nie mają za dużo wymagań, gdyż nie znają dostatecznie pewnych realiów w związkach. Po drugie taki facet jest na tym samym poziomie mentalnym co one. Po trzecie próbuje na siłę udowodnić swą atrakcyjność. Cały ten blog to próba udowodnienia sobie bycie „samcem alfa” przed samym sobą/całym światem a może kompleksy? Nie wiem nie moja sprawa. Może byś coś napisał dobrego o kobietach? Bo sorry,ale cała ta strona trąci mizoginią jakby kobiety odpowiadały za zło tego świata (uwaga, uwaga nie uważam że kobiety są święte 😉)
Tak tak, wmawiaj sobie, że mężczyzna musi być silny, żeby chcieć być ze starszą kobietą ;D
Nie jest żadną tajemnicą, że kobiety po 30-tce i 40-tce zaniżają swoje standardy, bo same wiedzą, że żaden szanujący się młodszy mężczyzna nawet nie zwróci na nie uwagi.
A poziom mentalny też nie gra wielkiej roli. Dla mężczyzny nie jest dużym problemem, żeby umawiać się z „głupszą” od siebie kobietą, bo patrzy przede wszystkim na urodę (oczywiście dobrze by było, żeby miała też podobne poglądy). Mniej rozgarnięta dziewczyna jest nawet lepsza niż jakaś egoistyczna sucz, której się wydaje, że pozjadała wszystkie rozumy 😉
Dlaczego? Bo mężczyzna jest (a przynajmniej powinien być) liderem w związku. Zaś starsza kobieta nigdy nie będzie słuchała ani traktowała poważnie młodszego od siebie.
Ponadto w grę wchodzi fakt, że mężczyzna w wieku 40 lat jest jeszcze w pełni sił życiowych i rozpłodowych (o ile dobrze się prowadzi). Natomiast kobieta w wieku 40 lat, no cóż… dzieci już raczej mieć nie będzie 😉
Jeśli chcesz, wierz sobie, że mam kompleksy i próbuję coś udowadniać. Mało mnie to interesuje.
Ja piszę prawdę, czy jest miła, czy niemiła. Ciekawe, że nie zauważyłaś ani jednego tekstu, gdzie piszę źle o mężczyznach.
Jeśli chcesz sobie poczytać miłe kłamstwa na temat kobiet, polecam dowolną mainstreamową gazetę albo stronę internetową. Tam masz non stop złych mężczyzn i dobre kobiety 😉
Jasne, bo tylko Ty piszesz prawdę absolutną 😉 faceci Twego pokroju są do bólu przewidywalni. Nieraz czytam argument o prawdzie. I mylisz się że mainstreamowe media wybielają kobiety,nieraz czytam pojazdy po kobietach, bo to ostatnio w modzie. Ja wolę być w partnerstwie niż być jakąś uległą mimozą i tak należy się obustronny szacunek, to normalne że bierze się pod uwagę zdanie obu stron. Bo tylko faceci mają zawsze rację i trzeba ich ślepo słuchać nawet jak gadają głupoty 😂 Jakby brano pod uwagę jedynie poglądy mężczyzn alfa to byśmy z drzewa nie zeszli 😉 Kobieta w wieku 40 lat jest płodna, dopiero w okolicach pięćdziesiątki ma menopauzę. Dziecko starszego ojca też jest narażone na różne dolegliwości, także facetowi też tyka zegar biologiczny. No tak całe zło jest po stronie kobiet a faceci to bezwolne istoty kierujące się popędem i każde ich działanie jest zależne od kobiet 😂. Tylko głupi woli głupszych od siebie 😉 To kto kogo traktuje poważnie to już kwestia indywidualna. Tylko słaby facet oczernia kobiety 😉 jak i słaba kobieta oczernia facetów.
Zauważyłam że w komentarzu z 19-go nie odniosłam się co do niektórych spraw poruszonych przez Ciebie. Pozwolę sobie na doprecyzowanie i uzupełnienie.
Nie, nie wmawiam sobie że facet usilnie wiążący się że starszą kobietą jest silny. Znaczy to że ma jakieś braki związane z relacją matka -syn, także przykro mi, że Cię zawiodłam 😉 Słaba jest kobieta usilnie szukająca młodszego faceta jak i facet usilnie szukający młodszej. Poprzez „usilnie szukającą” rozumiem taką osobę, która nie dopuszcza innej możliwości i twierdzącej że tak ma być i kropka. W końcu życie pisze różne scenariusze, ludzie łączą się w różnych konfiguracjach i jakoś żyją 😉 Dla mnie bardziej stotna jest sama różnica wieku (liczba lat) niż konfiguracja wieku w związku.
Bzdurą jest że kobiety z wiekiem obniżają standardy co do facetów 😉 Tak było, ale ze 30 lat temu kiedy bycie starą panną było powodem do wstydu 😁 Chyba ślepy jesteś nie widząc, że kobiety już w mniejszym stopniu potrzebują faceta (jak i faceci kobiet). Jedyną grupą kobiet która obniża wymagania to samotne matki, bo zdają sobie sprawę z tego że są w gorszym położeniu niż te bezdzietne. Coraz więcej kobiet zaczyna zarabiać i żyć na przyzwoitym poziomie i wolą być same niż żyć z nieogarem. I taaak winna jest temu ta słynna hipergamia 😂 (która de facto też wymiera😉) To że kobiety wymagają to jest znak tego że faceci „przespali” rewolucję kulturową a kobiety się dostosowały i skorzystały ze zmian. Proszę mieć pretensje nie do kobiet a do facetów (bo kto by nie skorzystał z takiej okazji?😏 ) Wkońcu każdy chce mieć co najlepsze, bo faceci wybierają „pasztety” co nie ? 😉 Może jeszcze stwierdzisz że ogólnie to faceci lepiej się starzeją 😂 mając zakola lub łysinkę grubo przed 30-stką. I też nie uważam że to kobiety ogólnie się lepiej starzeją. Płeć nie ma większego znaczenia na szybkość starzenia a bardziej na to w jaki sposób ona przebiega. Starzenie się to zależna jest od konkretnej osoby: jej genów i stylu życia.
O kwestii płodności faceta po 40 już wcześniej pisałam, dodam że kobieta i facet w tej materii są w podobnym położenu tzn. nie za dobrym😉 Faceci nie mają takiego ciśnienia na dziecko jak kobiety. W znacznej mierze to one decydują o posiadaniu dziecka (co jest logiczne),ale nie przeczę że faceci nie mają instynktu ojcowskiego. Pojawia się on wtedy gdy ukochana kobieta jest w ciąży lub/i pojawi się dziecko. Nie ma w tym nic złego. Także argument o dzieciach jest bez sensu.
Widziałam teksty, że piszesz źle o mężczyznach, ale wszystko sprowadza się do tego że za złe zachowania facetów odpowiada kobieta (w postaci matki, żony, czy kogo tam jeszcze)
Nazywaj moją osobę egoistyczną suczą tylko dlatego że mam swoje, odmienne zdanie 😉 to o mnie nic nie świadczy lecz o Tobie. Bo to jest różnica nazwanie kogoś głupim a suczą. Nieraz facet otrzymał ode mnie więcej szacunku niż od tej „mniej rozgarniętej” kobiety. Zresztą sam się zachowujesz jak ta egoistyczna sucz (a mi to zarzucasz) co pozjadała wszystkie rozumy, tylko płeć inna 😉 Kwintesencja hipokryzji i baaardzo logicznego myślenia mizoginów. Brzydzi mnie takie coachingowe gadanie o tym kto jak ma żyć by być szczęśliwym.
Zgadzam się, że facet szukający sobie starszej szuka sobie zastępczej mamusi 😉 Także tu masz rację. Jednak wciąż dla mężczyzny bycie ze starszą jest nienaturalne i głupie. Jeśli jakiś facet ma takie ciągoty, ewidentnie ma poważne problemy ze sobą.
Jasne, ludzie „jakoś” żyją, ale jeśli chcą dobrze żyć, powinni się stosować do boskiej hierarchii.
Oczywiście że kobiety obniżają swoje standardy. Nawet jak uważają się za cudowne i piękne, w pewnym wieku uderzą głową w ścianę i staną przed wyborem: samotność lub obniżenie oczekiwań. A większość kobiet bardzo źle znosi samotność. Oczywiście mogą kusić facetów seksem albo pieniędzmi, tak jak to robią niektóre „kobiety sukcesu”, ale nie będą w takim układzie szczęśliwe.
Piszesz, że kobiety zarabiają, żyją na przyzwoitym poziomie i nie potrzebują faceta. Tak może być do 30-tki, może 40-tki. Potem nagle się budzą i zaczynają rozumieć, że ktoś je okłamał. Że kariera i pieniądze nie dają im szczęścia. Potem próbują na siłę szukać faceta, żeby tylko mieć rodzinę i może jeszcze uda się zrobić dziecko.
Tak to wygląda w realnym świecie.
Może zdarzy się jedna czy dwie kobiety na milion, które rzeczywiście spełniają się w karierze zawodowej, ale to rzadkość. Kobiety po prostu z natury wolą zajmować się relacjami z ludźmi, rodziną, etc.
Co do płodności, oczywiście kobieta po 40-tce jest w stanie jeszcze zajść w ciążę, ale jest to bardzo trudne. Dlatego napisałem, że RACZEJ dzieci już mieć nie będzie. Mężczyzna może mieć dziecko nawet w wieku 80 lat.
I oczywiście, że mężczyźni lepiej się starzeją. Jeśli weźmiemy kobietę i mężczyznę o podobnej urodzie, którzy tak samo dobrze o siebie dbają, mężczyzna dużo dłużej utrzyma swoją „atrakcyjność”.
Piszę o winie ojców i matek, nie tylko matek 😉
I wreszcie — nie nazwałem Cię suczą. To był tylko przykład, który się w ogóle do Ciebie nie odnosił. Ale skoro odebrałaś to personalnie, może coś w tym jest 😉
Te mizoginistyczne bzdury pokazują, że masz poważne problemy ze sobą, kolego autorze. Tyle w temacie.
Ok, a masz coś mądrego do napisania, czy tylko przyszedłeś się poobrażać? Albo mamusia Ci kazała napisać komentarz, bo wpadł praktycznie w tym samym momencie, co jej?
Nie, nie odmawiam mu kontaktu z dziecmi. Nawet mu przypominam o tym kontakcie. O kontakcie z dzieckiem z jego poprzedniego malzenstwa tez mu musialam przypominac. 🙈 Przy rozprawie sądowej to on chcial mi dzieci zabrac. Teraz nie specjalnie chce z nimi przebywac.
Tak, kobiety to czyste zło. Niczym modliszki uwodzą mezczyzn, zeby ich potem zjesc żywcem.
Wie Pan co… Dla mojego syna chyba bede życzyc po prostu milionow na koncie i bycia wiecznym kawalerem:))) a tymczasem ide konsumowac mojego mlodego partnera
Czyli były były mąż już był po rozwodzie? Widzę, że szukasz sobie mężczyzn wszędzie tam, gdzie nie powinnaś 😉
Mimo wszystko nie powinnaś go nagabywać w sprawie dzieci, bo takie zrzędzenie tylko sprawi, że w ogóle nie będzie chciał się nimi zajmować. Wystarczy, że nie będziesz mu stawać na drodze do nich. Aż tyle i tylko tyle.
Nigdzie nie napisałem, że kobiety to czyste zło. Tylko zwracam uwagę, że do tanga trzeba dwojga. A jeśli ktoś próbuje mi wmówić, że „to wszystko on, ja jestem niewinna”, od razu robię się podejrzliwy. Nie jesteś niewinna i prawdopodobnie też nieźle zaszłaś byłemu za skórę 😉
Ale nie życzę Ci źle. Wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że wiesz, co robisz.
A person essentially assist to make critically posts I might state.
That is the first time I frequented your web page and up to now?
I amazed with the research you made to create this actual publish amazing.
Great process!
Fabian napisz czym sie rozni mizogon od maskulisty. jak chcesz to Ci pomoge. Ja Ci w tym pomoge. Ja wiem czym sie roznia.
Możesz do mnie napisać na adres kontakt@fabiankoziolek.pl, jeśli masz jakąś propozycję na artykuł. Albo przejść do zakładki „Kontakt” w menu, tam też jest formularz kontaktowy. Propozycje chętnie przyjmuję, chociaż z ich realizacją bywa różnie z powodu ciągłego braku czasu ;/
Dziękuję za twój blog Fabian.
Sekcja komentarze także świetna!
Dzięki za miłe słowa i polecam się na przyszłość 😉
No i miłej lektury. W komentarzach rzeczywiście da się znaleźć wiele perełek (zarówno w dobrym, jak i złym znaczeniu).