Jak zareagowałbyś na twierdzenie, że ateizm nie wynika z czystej logiki czy przemyślanego wyboru, tylko jest efektem głębokiego żalu i nienawiści do własnego ojca? Właśnie taką teorię Paul C. Vitz zawarł w książce Faith of the Fatherless.
Autor pokazuje w niej, że kiedy ojciec zawodzi, wykrzywia w umyśle dziecka archetyp Boga, który w efekcie również wydaje się niewarty zaufania. A co najlepsze, nie jest to tylko czcze gadanie. Vitz ma solidne dowody na poparcie swojej hipotezy.
Książkę odkryłem niedawno, więc nie miałem jeszcze okazji się z nią w pełni zapoznać. Mimo to uważam, że już teraz warto podzielić się jej odkryciami.
O czym jest Faith of the Fatherless?

Faith of the Fatherless (pol. “Wiara osób bez ojców”) zaczyna się od nawiązania do freudowskiej teorii, jakoby wiara w Boga była jedynie produktem ludzkiej potrzeby bezpieczeństwa. Autor książki, profesor Vitz, odwraca tę hipotezę, pokazując coś zupełnie odwrotnego.
Teoria zawarta w książce wskazuje bowiem, że to ateizm pojawia się wtedy, gdy ojciec NIE ZAPEWNIA dziecku odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Innymi słowy: rozczarowanie postacią ojca — czy to z powodu jego śmierci, nieobecności, słabości czy przemocowości — bardzo często prowadzi do odrzucenia Boga.
Nie da się ukryć, że teoria brzmi sensownie. Bo skoro człowiek nienawidzi lub ma żal do ziemskiego ojca, w jaki sposób może kochać Boga, który jest Ojcem wszystkich ojców.
Co równie ważne, profesor Vitz ma bardzo solidne argumenty na poparcie swojej teorii. Wynikają one z biograficznej analizy słynnych ateistów z ostatnich czterech stuleci.
Badania wskazują bardzo wyraźnie, że “hipoteza wadliwego ojca” dostarcza spójnego wyjaśnienia dla ich “bojowego ateizmu”.
W kontrze do ateistów profesor Vitz przeanalizował także wiodących obrońców chrześcijaństwa z tego samego okresu i znalazł kolejne potwierdzenie dla swojej teorii.
Kilka ciekawostek
W książce pojawiają się biograficzne analizy wielu słynnych ateistów. Nie zabrakło zarówno tych starszych, takich jak Nietzsche, Sartre i Freud, jak i nowszych, takich jak Hitchens, Dawkins i Dennet. Jak się okazuje, każdy z nich miał problem z ojcem, który był albo martwy, albo nieobecny, albo przemocowy.
Z kolei wielu słynnych obrońców wiary, takich jak Blaise Pascal, John Henry Newman i G.K. Chesterton, mogło pochwalić się troskliwymi i kochającymi ojcami.
Według tej teorii ateizm wydaje się być formą buntu. Zranione dziecko odrzuca nie tylko swojego ziemskiego ojca, ale także Ojca wszystkich ojców. Bóg przestaje być dla takich ludzi schronieniem, tylko staje się symbolem porzucenia.
Pisząc krótko, filozofia prominentnych ateistów to oznaka zemsty — emocjonalnego odrzucenia wszelkich autorytetów.
Co za tym idzie, sam ateizm niekoniecznie wynika z czystej logiki i przemyślanych wyborów, jak chcieliby uważać ateiści. Zamiast tego bardzo często wiąże się z doświadczeniami i psychologicznymi traumami z dzieciństwa. Jest efektem głębokiego żalu i nienawiści do własnego rodzica.
Dlatego ateiści nie tyle nie wierzą w Boga z racjonalnych pobudek, co odrzucają Jego obraz, który zbyt mocno przypomina im wadliwego ojca.
Podsumowanie
Oczywiście należałoby zaznaczyć (co autor czyni), że psychologia ateizmu jest bardziej skomplikowana, ponieważ na wierzenia człowieka wpływa wiele zmiennych. Jednak nie zmienia to faktu, że problemy z wizerunkiem ojca są jednym z najważniejszych czynników determinujących niechęć do Boga.
Jakie jest znaczenie tego odkrycia? Istotne.
Dowiadujemy się bowiem, że obecność ojca w życiu dziecka nie tylko w znaczny sposób wpływa na psychikę, jakość życia i przyszłe sukcesy młodego człowieka, ale także na jego sferę duchową i relację z Bogiem.
A to z kolei oznacza, że nieustanne próby destrukcji męskości we współczesnym społeczeństwie są diabelską taktyką wymierzoną nie tyle w samych mężczyzn, co w obraz Boga, który reprezentują.
Uwagami, przemyśleniami albo osobistymi doświadczeniami w tym temacie możecie podzielić się w komentarzach (albo napisać do mnie bezpośrednio). A jeśli uznaliście tekst za ciekawy i/lub pomocny, podzielcie się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnijcie na stronę facebook’ową bloga i polubcie moją twórczość.
Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.
Ateizm czyli odrzucenie wiary w zjawiska i istoty nadprzyrodzone to cecha osób myślących racjonalne i których edukacja pokryła się z celem i ideą edukacji co napisali internauci o nickach prawdziwy Nauczyciel i arystokracja pod różnymi artykułami na O2.Kierunek lekarski na katolickiej uczelni. Wśród zajęć: Biblia . Po drugie poczytaj sobie im niższy iloraz inteligencji tym wyższa religijność, uprzedzenia a iloraz inteligencji, poglądy a iloraz inteligencji i dzieci z religijnych rodzin nie chcą się dzielić się. Po trzecie to taki jak ty to mówisz co się zbuntował bo ojca nienawidzi i słusznie to ktoś z kogo powinieneś wziąć przykład,bo zaczął brać życie we własne ręce i samodzielnie myśleć i zrozumiał, że w życiu liczyć trzeba tylko na siebie i jedyną i słuszną wiarą jest wiara w siebie i własną siłę wewnętrzną,która jest zabijają tekstami,że bez Boga jest się nikim,bez Boga ani proga, że człowiek może wszystko tylko z Bogiem itp i kreowania człowieka jako dodatek do Boga, markowych ciuchów itp . Natalia Niemen ma rację mówiąc:(1),,które nie chcą nad sobą pracować. To oczywiście nie dotyczy wszystkich, ale takich ludzi jest sporo. Uważają, że Bóg za nich wszystko załatwi, że tak naprawdę nie muszą się zmieniać, bo i tak będzie im wybaczone ” i religia i modlitwa sprowadzają do roli robaka.I ty możesz być ateistą! 1. Przez jeden dzień bądź wdzięczny lekarzom, strażakom, policjantom za ocalone ludzkie istnienia,mienie,czy ulgę w cierpieniu.(2). Jednego dnia , zamiast się za kogoś pomodlić, idź i pomóż mu.(3). Przez jeden dzień wspominaj całe dobro jakie dotąd uczyniłeś i poczuj źródło tego dobra w sobie. 4 .przez jeden dzień weź na siebie odpowiedzialność za wszystkie twe złe uczynki.5 przez jeden dzień dziękuj i nagradzaj ludzi za ich dobro,a piętnuj za ich zło. 6 przez jeden dzień traktuj innych jak chcesz by inni traktowali ciebie i twoich bliskich.7 przez jeden dzień poszukuj prawdy w sposób racjonalny i w oparciu o dowody i prawdziwą naukę, czyli obalającą zabobon, ciemnota,gusła , przesąd, religię i religijny fundamentalizm, fanatyzm ratując się przed skutkami wiary w zjawiska i istoty nadprzyrodzone i ich działaniom jak radzi Prawdziwy Nauczyciel. I zmień przekonania.8 przez jeden dzień nie narzucaj swoich (religijnych) przekonań innych i otwórz się na przekonania lewicowe, świeckie, ateistyczne itd.9 przez jeden dzień a najpiej do końca życia, żyj tu i teraz, pełną piersią bez Stachu przed potępieniem, którym się ciebie straszy i w oczekiwaniu na raj , który ci się obiecuje po to żebyś zachowywał się w sposób oczekiwany przez proroków, kapłanów, itd a nie po to , żeby ci dać zbawienie od bogów których używają jako narzędzie by tobą rządzić. Żerując na twojej potrzebie akceptacji, kontynuacji życia po śmierci itp.10. w każdej minucie, sekundzie twojego życia stawiasz krok w nieznane.Podążasz nieodkrytą ścieżką poprzez czas. każda chwila twojego istnienia jest całkowicie nowa i niepowtarzalna. Jesteś metodą wszechświata na zrozumienie samego siebie. Jesteś nieustannie w czołówce peletonu poznania.caly czas jesteś dokładnie tam , gdzie powinieneś być. Już jesteś w domu. Już temu ateiście bliżej do samca alfa niż tobie ,bo bierze życie we własne ręce i zamiast całkowicie powierzyć się woli Bożej to postępuje według własnej woli i bierze za siebie odpowiedzialność i zamiast wiary na ślepą wiarę i ślepego posłuszeństwa wobec dogmatów proroków duchownych itp myśli krytycznie czego tobie brakuje . A ty zamiast propagować uprzedzenia sam zostań ateistą chociaż na miesiąc i wyjdź ze swojej strefy komfortu
Ojoj, ktoś poczuł się urażony.
Podsumujmy:
1. Uważasz się za lepszego, bo nie wierzysz w Boga (pycha).
2. Uważasz, że nienawiść do ojca nie jest niczym złym (gniew).
3. Uważasz, że wiara polega na nicnierobieniu i czekaniu na Boże wstawiennictwo (głupota).
4. Uważasz, że człowiek wierzący w Boga nie jest wdzięczny innym i nie pomaga innym (jeszcze większa głupota).
5. Uważasz, że człowiek powinien postępować według własnej woli (Crowleyowski satanizm). Wyjaśnij mi więc, co jest złego w tym, że moja własna wola uzna gwałcenie kobiet za coś dobrego?
Każda religia a zwłaszcza patriarchalna wspiera zabobon i przesąd i ciemnotę. A ofiarą zabobonu ciemnoty i zacofania oraz fanatyzmu religijnego zawsze padają niewinni ludzie. Przykład to co się dzieje w Afryce, w Indiach, inkwizycja, polowanie na czarownice, dżuma spowodowana wymordowaniem kotów z powodu fanatyzmu religijnego i zabobonu(przez to myszy rozmnożyły się ponad miarę a bytujące na nich pchły przeszły na ludzi i zaraziły je dżumą) i między innymi z powodu dżumy wymordowano niewinnych ludzi , zaniedbywanie higieny też z powodu zabobonu (kiedyś w średniowieczu w Europie ludzie starali się nie myć głowy jak najdłużej się da bo wierzyli, że mycie głowy szkodzi na umysł). I ludzie truli się między innymi sporyszem. Edukacja została stworzona w celu propagowania nauki i wiedzy i postępu oraz nowoczesności w celu tępienia ciemnoty i zacofania oraz zabobonu i przesądów oraz fanatyzmu religijnego i ich skutków. A nie po to żeby propagować ciemnotę, zabobon, przesąd, gusła, fanatyzm religijny i pchać ludzi w brzemienne skutki wynikające z fanatyzmu religijnego i wcześniej wymienionych złych rzeczy. Prawdziwa nauka to tylko ta udowadniająca nie istnienie zjawisk i istot nadprzyrodzonych oraz obalająca zabobon, przesąd, gusła, fanatyzm religijny i ratującą przed ich skutkami oraz przybliżającą ludzkość do wymarzonej nieśmiertelności i wiecznej młodości. Celem nauki i edukacji jest ratowanie ludzkości przed skutkami zabobonu i przesądów oraz fanatyzmu religijnego. A Czarnek i Barbara Nowak to zdrajcy idei edukacji, którzy pchają ludzi w sidła zabobonów, religijnego fundamentalizmu i ciemnoty , pchając ludzkość w ich skutki, których ofiarami padają niewinni ludzie np bo ktoś sobie ubzdurał , że ktoś mu szkodzi przez czary itd A Czarnek i Barbara Nowak to zdrajcy idei edukacji, którzy pchają ludzi w sidła zabobonów, religijnego fundamentalizmu i fanatyzmu oraz zabobonu i ciemnoty , poprzez propagowanie religijnego fundamentalizmu i fanatyzmu religijnego, zabobonów, guseł itd zamiast prawdziwej nauki i wiedzy
A potrafisz napisać coś konkretnego, poza ciągiem losowych myśli bez ładu i składu?
Bawi mnie, kiedy ateiści zarzucają chrześcijaństwu mordowanie ludzi, kiedy to ateizm wymordował więcej ludzi w samym XX wieku, niż chrześcijaństwo przez całą swoją historię. Już nie wspominając o tym, że dzięki chrześcijaństwu wyeliminowano większość pogańskich kultów składających ludzi w ofierze.
Poza tym duża część edukacji i uniwersytety to są właśnie twory chrześcijańskie, więc co ty bredzisz?
I nie wiem, co ma przesąd o nie myciu głowy do religii.
Ja tam za Czarnkiem nie przepadam, ale zdecydowanie wolę go od obecnych wariatów na urzędzie. Chociaż pewnie Twoim zdaniem uczenie dzieci o masturbacji, zboczeńcach i różnych formach seksu jest jak najbardziej w porządku.
Zaciekawiło mnie połączenie nieobecnego ojca z ateizmem…poparte literaturą. Brzmi to nieco inaczej niż nowoczesne trendy psychologii. Zaintrygowało mnie to i czuję w tym jakąś moją prawdę….
Jak mi się uda dorwać książkę w całości (póki co trafiłem jedynie na opracowania), może napiszę coś więcej na ten temat. Niestety nie ma polskiej wersji tej pozycji, więc jedynie opcja sprowadzenia z zagranicy wchodzi w grę.
Może będzie kiedyś dostępna. Temat będzie czekał na rozwinięcie tak samo aktualny jak dzisiaj.