Gniew zmienia mężczyzn w kobiety. Nie wierzysz?
Niecały rok temu popełniłem (tobie też to słowo wydaje się nienaturalne/snobistyczne, gdy mowa o twórczości?) wpis, który traktował o nienawiści. Dzisiaj wracam do tematu. Dlaczego? Ponieważ niedawno pojawiły się ciekawe badania, które biorą na celownik właśnie tę emocję.
A ciekawe są z tego powodu, że potwierdzają moje słowa 😉
Z dzisiejszego artykułu dowiesz się więcej o tym, jak destrukcyjny wpływ gniew/nienawiść ma na twój organizm, zdolność podejmowania decyzji, a także moralność. Poza tym poznasz sposób, dzięki któremu uwolnisz się od tej emocji.
Gniew a podejmowanie decyzji
Niecały rok temu pisałem:
„nienawiść i jej pochodne oślepia. Sprawia, że człowiek jest w stanie uwierzyć we wszystko, co ma szansę podgrzać jego przeświadczenie”.
W styczniu tego roku PsyPost donosił o badaniu, które potwierdziło tę tezę. Otóż grupa naukowców z Framingham State University sprawdziła, czy gniew rzeczywiście pogarsza naszą zdolność do podejmowania decyzji.
Na czym polegało badanie?
Naukowcy pokazali uczestnikom fragment filmu, a następnie podzielili ich na dwie grupy. Pierwsza zachowała neutralne nastawienie, u drugiej wywołali złość. Później przyszedł czas na testy.
Badacze zadali uczestnikom kilka pytań odnośnie filmu. Jednak był pewien haczyk — niektóre pytania zawierały błędne stwierdzenia. Np. pytano: „gdzie siedzieli bohaterowie podczas rozmowy, gdy Julia upuściła torebkę?” W rzeczywistości filmowa Julia nie upuściła torebki.
Wynik testu pokazał, że gniew nie wpłynął na zdolność zapamiętywania szczegółów, ale rozzłoszczeni ludzie byli bardziej podatni na dezinformację. Innymi słowy: łatwiej dali sobie wmówić kłamstwo.
Co więcej, gniewni uczestnicy byli bardziej pewni swoich odpowiedzi. Jednak w złości większa pewność siebie wiązała się z większą ilością błędnych odpowiedzi. Zaś spokojni uczestnicy im byli pewniejsi swego, tym celniej odpowiadali.
Teraz już wiemy, dlaczego neokomuniści wykorzystują kobiety do swoich celów. Panie są bardziej podatne na emocje, więc rozhuśtaj je emocjonalnie, wskaż wroga i hej! Rewolucja gotowa! (Tak strajku wiedźm — szerzej znany jako strajk kobiet — mrugam tu w twoją stronę ;))
Jest jeszcze jedna ciekawostka z tego badania. Wedle naukowców gniew jest wyjątkową emocją pod względem funkcjonalnym. Dlaczego? Bo mimo że uchodzi za negatywne uczucie, wpływa na zdolności kognitywne tymi samymi drogami, co pozytywne uczucia.
Nie zapominaj o tej informacji, bo jeszcze do niej wrócimy.
Gniew a agresja
Drugie badanie, którym się dzisiaj posłużę, przeprowadzili badacze z Marywood University. Sprawdzili, jaka jest korelacja między agresją a ilością partnerów seksualnych.
W badaniu wzięło udział po kilka tysięcy kobiet i mężczyzn, których atrakcyjność była mniej więcej na tym samym poziomie (w ten sposób badacze wyeliminowali ewentualne czynniki dodatkowo wpływające na wynik). Każdego uczestnika naukowcy sprawdzili pod kątem inteligencji werbalnej oraz dali mu do wypełnienia kwestionariusz dotyczący agresywnych zachowań i życia seksualnego.
Wyniki pokazały, że mężczyźni bardziej agresywni zwykle mają większą ilość partnerek seksualnych. Dodatkowo badacze doszli do wniosku, że agresja u mężczyzn jest atrakcyjna dla kobiet.
Nie działa to w drugą stronę. Agresja u kobiet w żaden sposób nie jest atrakcyjna dla mężczyzn.
Czy te wyniki mnie dziwią? Nie.
Pisałem już kilkukrotnie w różnych tekstach, że kobiety (szczególnie młode i naiwne) mylnie łączą agresję z siłą. Wydaje im się, że agresywny mężczyzna to prawdziwy mężczyzna, ale z czasem boleśnie przekonują się, że jest inaczej.
Poza tym jest jeszcze jedna kwestia, która zgrywa się z tymi wynikami. Przeczytasz o niej poniżej
Narkotyczne właściwości gniewu
Nienawiść/złość/gniew (zwał jak zwał) rozbudza w człowieku seksualną naturę. Powoduje niepokój, który próbuje zaspokoić zewnętrznymi rzeczami.
Jak pisałem w poprzednim artykule dotyczącym tej emocji:
„Człowiek, który hoduje w sobie tego typu uczucia, niszczy sam siebie. Dlaczego? Bo nigdy nie będzie w stanie zaznać wewnętrznego spokoju, przez co spędzi życie na nieustannym poszukiwaniu zaspokojenia w zewnętrznym świecie. To właśnie z najgłębiej skrywanych uczuć złości, żalu, nienawiści, etc. wywodzą się wszelkie zboczenia, nałogi, depresje, choroby psychiczne i tendencje autodestrukcyjne.”
Nic dziwnego, że agresywni mężczyźni szukają ulgi w seksie (zresztą nie tylko w nim). To klasyczna miłosno-nienawistna relacja. Taki facet jednocześnie szuka ulgi u kobiety i jej nienawidzi. To dlatego często mówi się, że gniewny seks smakuje najlepiej.
Skrywana nienawiść do kobiet objawia się różnymi sposobami:
oglądanie pornografii,
szukanie przygodnych znajomości seksualnych,
upodabnianie się do kobiet.
Tak, upodabnianie się do kobiet. Rozumiem, że ten punkt wymaga wyjaśnienia. Już z nim spieszę.
Pamiętasz jeszcze, że gniew wpływa na człowieka tymi samymi drogami, co pozytywne emocje? Właśnie dlatego jest jak narkotyk. Nienawiść uzależnia. Dlatego ludziom tak trudno wyjść z toksycznych relacji.
O tym również pisałem w poprzednim tekście o gniewie:
„człowiek staje się w pewien sposób zależny od tego, kogo nienawidzi – ta więź często potrafi być silniejsza niż to, co ogólnie uznaje się za miłość. Z tego też powodu ludzie bardzo często stają się tacy sami, jak obiekt ich nienawiści. (Lubię tu podawać za przykład feministki, które we wszystkim próbują naśladować znienawidzonych mężczyzn. Ale można także spojrzeć na dzieci, które nienawidzą swoich rodziców – bardzo często powtarzają one te same błędy.)”
Dlatego gniewny/agresywny mężczyzna to słaby mężczyzna. To wrażliwy mężczyzna.
To kobieta płci męskiej.
Gniew a zdrowie fizyczne
Częściowo już o tym napomknąłem w jednym z powyższych cytatów, ale co mi tam! Wrzucę jeszcze jeden z mojego poprzedniego tekstu:
„Gniew to broń obosieczna, bo ten sam ogień, który wykorzystujemy do podporządkowywania sobie świata, spala nas od środka.”
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu był tak wściekły, że aż trzęsły mu się ręce. Przypomnij sobie tę sytuację. Przypomnij sobie, jak twój organizm reagował. Kołatanie serca, napięcie mięśni, ataki gorąca. Uczucie, jakby gdzieś ponad żołądkiem w okolicach mostka zapłonęła kula ognia.
To nie przypadek. Nienawiść jest trucizną, która niszczy nie tylko duszę, ale również ciało. Oto kilka chorób, które wywołuje gniew:
zawał,
udar,
osłabienie układu odpornościowego,
stany lękowe,
depresja,
uszkodzenie płuc.
Moją uwagę najbardziej przykuły stany lękowe i depresja, bo o tym również wspomniałem ostatnio:
„Mówiąc nienawiść, można pod nią automatycznie podciągnąć takie uczucia, jak zazdrość, żal, złość, irytację, etc. Wszystkie one wywodzą się bowiem z jednej, nadrzędnej emocji, którą jest gniew (nienawiść).”
Agresywni mężczyźni dlatego są jak kobiety, bo pod agresją skrywają wrażliwość, kompleksy, wewnętrzne konflikty i niepewność siebie.
Początki gniewu, czyli nienawiść do rodziców
Zależność między tym, kim człowiek jest, i jego rodzicami poruszałem już wielokrotnie na łamach bloga. Dlatego tutaj w największym skrócie napiszę tylko, że chłopcy i dziewczynki uczą się nienawiści jeszcze w domu.
W lwiej części przypadków od matek, którym brakuje cierpliwości i prawdziwej miłości.
To też jeden z powodów, przez który dorośli i gniewni mężczyźni szukają zaspokojenia u kobiet. Skrycie nienawidzą swoje matki i tę samą nienawiść przenoszą na kobiety, u których paradoksalnie szukają matczynej miłości.
Pamiętasz uzależniającą moc nienawiści? To jeden z jej obrazów.
Podobnie jest z kobietami. Nauczone przez matkę nienawiści czują żal/gniew do ojca, że był taki słaby. Później, w dorosłym życiu szukają silnego mężczyzny, czyli (w ich mniemaniu) agresywnego mężczyzny. Oczekują od niego ojcowskiej miłości, ale kończą wykorzystane.
Koło się zamyka.
Gniew — jak nad nim zapanować?
Chcesz skutecznie pozbyć się gniewu? Wybacz tym, którzy cię skrzywdzili.
To naprawdę tak proste.
Każdy z nas przede wszystkim powinien wybaczyć rodzicom. To od nich bierze się źródło wszystkich problemów. Dlatego idź do źródła, wybacz i poczuj lekkość, która przyjdzie po fakcie.
Matce wybacz, że nauczyła cię gniewu i odwróciła od ojca, który jest źródłem życia.
Ojcu, że był za słaby, żeby cię przed nią ochronić.
Może zabrzmię patetycznie, ale my (ludzie) nie jesteśmy stworzeni do nienawiści, tylko do miłości. Tej prawdziwej, nie fałszywej-emocjonalnej. Dlatego gniew tak destrukcyjnie na nas działa.
Szczególnie mężczyźni powinni emanować tą miłością, bo są światłem tego świata. Bez silnych mężczyzn kobiety wariują.
Dosłownie.
Wariują.
Uwagami, przemyśleniami albo osobistymi doświadczeniami w tym temacie możecie podzielić się w komentarzach (albo napisać do mnie bezpośrednio). A jeśli uznaliście tekst za ciekawy i/lub pomocny, podzielcie się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnijcie na stronę facebook’ową bloga i polubcie moją twórczość.
Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.
Mój poprzedni wpis dotyczący gniewu przeczytasz tutaj.
Źródła dzisiejszego artykułu:
Gdybym tylko wcześniej trafił na tego typu treść
great
Artykuł z pobieżnego czytania jest jednostronny. Gniew ma także dobre oblicze chroniąc nasze wartości i poczucie tożsamości. Zdrowy gniew, święte oburzenie, które Jezus przeżył w świątyni zamienionej w targowisko, jest potrzebny, by walczyć o to co bliskie naszemu sercu. Sprawiedliwość, bliskich, siebie. Nie musi przeradzać się w agresję, ale w stanowczość i determinację. Ale to cecha raczej jednostek dojrzałych.
A czytałeś takie fragmenty Biblii, jak:
„Gniew ludzki nie prowadzi do sprawiedliwości Bożej” albo „Gniew otwiera drzwi dla diabła” albo „W piśmie napisane jest: Nie zabijaj. Ale ja wam mówię, kto choćby gniewa się na bliźniego swego, grzech popełnia”
Jezus działał kierowany miłością. W miłości też można dokonywać dynamicznych, odważnych czynów. Gniew nie jest do tego w żaden sposób potrzebny. Ba! Jest bardziej szkodliwy, niż pożyteczny.