„Przyjazne ziemie rodzą słabych mężczyzn” — król Cyrus II Wielki
Każdy z nas obserwuje dzisiejsze czasy i widzi, jak wiele prawdy zawiera to zdanie. Mamy coraz więcej mężczyzn, którzy wyglądają lepiej od kobiet, i coraz więcej kobiet, które wydają się twardsze od mężczyzn. Jeśli cię to dziwi — gratulacje — jeszcze nie kupujesz bezkrytycznie tego, co wmawia nam świat.
Teraz zastanów się nad pytaniem zadanym w tytule: przyjemności czy przeciwności? Jak myślisz, czego od życia powinien żądać mężczyzna?
Dlaczego w przyjemnościach "się tonie"?
Siedź na miękkiej kanapie wystarczająco długo, a staniesz się tak samo miękki, jak ona. To samo tyczy się wszelkich przyjemności, których poszukujesz w życiu. Działają jak tabletki nasenne — jeden pochłaniacz czasu za drugim i budzisz się za dwadzieścia lat, będąc dokładnie w tym samym miejscu.
Nie chcesz tego.
Jak powiedział Edward Abbey: „W dzisiejszych czasach możemy przejść od niemowlęctwa do starości, w ogóle nie poznając po drodze męskości.”
Wielu facetów właśnie w ten sposób postępuje i wielu tak umiera. Często przed czasem i z własnej woli, ponieważ mężczyzna źle się czuje, kiedy nie ma przed sobą przeszkód do przezwyciężenia.
Wiedzieli to już nasi przodkowie, którzy spisali historie biblijne. Sam Bóg powiedział do Abrahama: „chłopie, masz 75 lat, wyjdź z domu i działaj, a staniesz się ojcem narodów”. Gdyby Abraham odpowiedział: „ale mi tu wygodnie, Boże” i dalej siedział na dupie, na tym skończyłaby się historia narodu wybranego. Gdyby dawni mężczyźni trzymali się matczynej spódnicy, wiele historii w ogóle by się nie zaczęło.
Wszystkie przyjemności mają jeden wspólny cel: zabić świadomość.
Dlatego poruszałem już temat wygody domu rodzinnego i tego, dlaczego ona niszczy. Ale to nie jedyna przyjemność, która czyha na ciebie w świecie. Jest ich niezliczona ilość, a każda działa jak narkotyk.
Tutaj leży odpowiedź na pytanie: „dlaczego w przyjemnościach się tonie?”
Korzystasz z nich jak z substancji odurzających, niezależnie od tego, czy mówimy o serialach, podróżach, jedzeniu, seksie, używkach czy masie innych rzeczy. Ich jedyne zadanie polega na wyłączeniu twojej świadomości. Uzależniasz się od nich, ponieważ szukasz w świecie sposobów na to, by lepiej poczuć się samemu ze sobą.
Najczęściej postępują tak ludzie, którym w dzieciństwie wyrwano coś bardzo cennego — niewinność i miłość ojca. Do końca swoich dni wypełniają pustkę, która po nich pozostała.
Oczywiście nie chodzi o to, żeby rozpocząć życie pustelnika i zapomnieć o wszelkich rozrywkach albo w pełni poświęcić się pracy. Każdy od czasu do czasu potrzebuje odpoczynku, więc doceniaj ten czas, kiedy trwa.
Problem pojawia się wtedy, gdy z przyjemności czynisz główny nurt twojej egzystencji. Już jesteś pod wodą, ale jeszcze nie zdajesz sobie sprawy, że toniesz. Smutny sposób na życie, jeśli chcesz znać moje zdanie.
Dlaczego w przeciwnościach się dojrzewa?
Niezależnie od tego, czym się zajmujesz, musisz zdobyć doświadczenie. Rozwinąć skrzydła. Wszystko w życiu jest procesem, który polega na wzroście. Z marnych nasion wyrasta piękne drzewo. Zaczynasz od głupca, kończysz jako mędrzec.
Jedyna różnica polega na tym, że roślina do wzrostu potrzebuje wody i słońca. Zaś mężczyzna — przeciwności.
To właśnie przeszkody, z którymi się mierzysz, budują twój charakter, dają mądrość i wzmacniają kręgosłup moralny. Tylko w siłowaniu się z trudnościami tak naprawdę dojrzewasz. Jedynym warunkiem jest twoja chęć do nauki i brak tchórzostwa. Nie chowaj się przed wyzwaniami, bo wtedy one rosną w siłę, a ty słabniesz.
Jak powiedział Robert Jordan: „Jest jedna nadrzędna cecha bycia mężczyzną. Nieważne co nadchodzi, staw temu czoła na wyprostowanych nogach.”
Myślisz że dlaczego faceci mieszkający w domu rodziców są tacy apatyczni, depresyjni, a często też tkwią w szponach nałogu? Nigdy w życiu nie mieli okazji się sprawdzić. Matki zabrały im wolność i męskość w zamian za wygodę i bezpieczeństwo. Ojcowie zaś byli za słabi, żeby się temu przeciwstawić.
Teraz synowie wegetują i oglądają w TV filmy o mężczyznach, którzy w przeciwieństwie do nich nie bali się wyjść z domu.
Przeciwności są najlepszym nawozem dla męskości i samowystarczalności.
Oczywiście nie wszystko pójdzie jak z płatka.
Biblijny Abraham mierzył się z przeszkodami, które współczesnych przeraziłyby na śmierć. Ale szedł, robił krok za krokiem i w końcu został ojcem narodu wybranego. Podobną historię dzieli większość legendarnych mężczyzn. Ty też przygotuj się na problemy, ale wiedz jedno: jeśli masz dobry kompas moralny, świat nie da rady cię pochłonąć.
Dlatego tak ważni są rodzice i to, jak przygotowują cię do wyjścia z domu. Jeśli byli dobrym przykładem, stopniowo wprowadzali w nowe obowiązki i robili wszystko, byś jako dorosły człowiek potrafił sam o siebie zadbać, nie sprawi ci to problemu. Oczywiście po drodze popełnisz parę błędów, ale żaden nie będzie na tyle duży, żeby zniszczyć ci życie.
Jeśli jednak cię zawiedli, przygotuj się na dłuższą drogę. Prawdopodobnie zmierzysz się z większą ilością cierpienia, ale przyjmuj je i ucz się. Niektórym wystarczy trochę bólu, żeby przejrzeli na oczy. Inni mają tak twarde głowy, że muszą rozbić je o ścianę, zanim zmądrzeją.
Dlatego musimy być ostrożni, jeśli chcemy komukolwiek odbierać jego cierpienie. Zabieramy mu bowiem szansę stania się lepszym człowiekiem.
Nie każdy z tej szansy skorzysta, ale każdy ją dostaje.
Co wybierasz?
Arystoteles mawiał: „To hańba, aby dożyć starości i z powodu zwykłego niedbalstwa nie przekonać się, jakim mężczyzną mógłbyś się stać, gdybyś rozwinął swoją siłę i piękno najlepiej, jak potrafisz.”
Wybór należy do ciebie, ale ja nie zgadzałbym się na wygodę. Jeśli chcesz rozwinąć męskiego ducha, dostarcz mu pożywienia, którego potrzebuje — przeszkód. Przyjmij nadchodzące z nimi trudy i cierpienia, nie uciekaj i nie ukrywaj ich pod tanimi przyjemnościami.
Po kilku latach podziękujesz sobie, że nie wybrałeś jak inni szerokiej drogi wiodącej do destrukcji. Będziesz na nich spokojnie patrzył z wąskiej, prostej ścieżki, na której zbudowałeś swoje życie.
Uwagami, przemyśleniami albo osobistymi doświadczeniami w tym temacie możecie podzielić się w komentarzach (albo napisać do mnie bezpośrednio). A jeśli uznaliście tekst za ciekawy i/lub pomocny, podzielcie się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnijcie na stronę facebook’ową bloga i polubcie moją twórczość.
Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.
Obraz PublicDomainPictures z Pixabay
„Mamy coraz więcej mężczyzn, którzy wyglądają lepiej od kobiet, i coraz więcej kobiet, które wydają się twardsze od mężczyzn” – bardzo mnie to cieszy.
Cóż, nie każdego da się uratować 😉