Tak jak uprzedzałem, dzisiaj recenzja książki. I to nie byle jakiej, bo na tapecie będzie sam Charles Bukowski.
Wybrałem go nie bez powodu, o czym więcej przeczytasz w artykule.
Tak jak uprzedzałem, dzisiaj recenzja książki. I to nie byle jakiej, bo na tapecie będzie sam Charles Bukowski.
Wybrałem go nie bez powodu, o czym więcej przeczytasz w artykule.
Mimo że uważam większość poezji (szczególnie tej współczesnej) za domenę kobiet i zniewieściałych mężczyzn, wśród dawnych wierszy nieraz trafiam na perełki. Jedną z nich jest „If” Rudyarda Kiplinga.
To wiersz o tyle wyjątkowy, że idealnie podsumowuje, kim jest prawdziwy mężczyzna.
Podchodziłem do Gdzie ci mężczyźni? z rezerwą, bo mamy do czynienia z pozycją psychologiczną, której współautorem jest kobieta, co w wypadku tego tematu nie mogło świadczyć dobrze o jakości gotowego dzieła. Co prawda Zimbardo, jako główny autor, oprócz robienia za reklamę książki, mógłby windować oczekiwania czytelnika – w końcu jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy współczesnej psychologii. Niestety, moich nie windował, bo podczas własnej pracy naukowej miałem okazję czytać kilka wywiadów dotyczących męskości z nim w roli głównej i gładko wpadały one w narrację „jacy mężczyźni są żałośni, a kobiety cudowne”. „Podziękował” – pomyślałem wtedy i zapomniałem o temacie.
Aż do niedawnego sięgnięcia po książkę, którą napisał we współpracy z wymienioną już doktorantką. Przejdźmy więc do rzeczy: co możemy znaleźć w Gdzie ci mężczyźni?