W dzisiejszych czasach trudno o jedną, spójną definicję męskości, co jest szczególnie kłopotliwe dla młodych chłopaków, którzy dopiero wchodzą w dorosłość. Ale również ci starsi, niby już dojrzali, bardzo często popadają w skrajności (albo, mimo wieku, dalej zachowują się jak chłopcy).
Co gorsza, problem rośnie do gigantycznych rozmiarów, jeśli jako mężczyzna chciałbyś być chrześcijaninem. Bo oto twoja dusza ciągnie do takich cech, jak siła, odwaga, mistrzostwo czy honor, a twoja religia zdaje się mówić, że masz być miękki i zniewieściały.
Co z tym zrobić? O tym w artykule.










