Przygotowywanie tekstów na bloga prowadzi mnie w różne ciekawe miejsca. Nie sposób wszystkich opisać na łamach publikowanych artykułów, ale napomknę chociaż tyle, że wolałbym niektóre wypalić z pamięci. Z kolei innym razem trafiam na takie perełki, że nie sposób odmówić sobie komentarza.
Tak było również podczas pracy nad ostatnim tekstem.
W celu potwierdzenia atrakcyjności męskiej postawy ochronnej przywołałem w nim publikację dotyczącą “życzliwego seksizmu”. Brzmi zabawnie, wiem. Co nie zmienia faktu, że jest to prawdziwy termin używany w literaturze naukowej.









