Życie mamy jedno – i to na ogół wystarczająco długie, żebyśmy zdążyli pożałować swoich głupich, albo niezbyt przemyślanych decyzji. W przypadku mężczyzn bardzo często wiążą się one z kobietami. Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że największym wyzwaniem w naszym męskim życiu jest związek z płcią przeciwną. Kryje on w sobie wiele niebezpieczeństw – tym większych, im bardziej bezmyślnie się na niego zdecydujemy.
Tag: męskość
Czego współczesne kobiety nie wiedzą o sobie?
Pora wziąć się za rogi z bykiem feminizmu – feminizmu już nie w ogóle i całościowo, ale w jego bardzo konkretnym przejawie, czyli tekście: „Czego współczesny mężczyzna nie wie o współczesnej kobiecie?” autorstwa niejakiej Malwiny Pe.
Zapnijcie pasy, bo będzie trzęsło.
Feminizm i jego krótka historia
Światowy ruch feministyczny miał kilka stadiów: pierwsze dwa można uznać za w miarę sensowne, każdy kolejny kopał sobie coraz większy dół głupoty, w który samozwańcze wojowniczki równości ochoczo wpadały jedna po drugiej. Dzisiaj w szeregach feministek panuje taki chaos i zamęt, że człowiek, który ma choć trochę oleju w głowie, będzie co najwyżej patrzył z politowaniem na szaleństwo tych kobiet.
Męska czytelnia #1
Żelazny Jan
Wydana w 1990 roku książka Roberta Bly’a: Żelazny Jan, szybko zdobyła serca czytelników. Stała się jedną z najgłośniejszych prób przeanalizowania coraz bardziej zauważalnego w społeczeństwie „kryzysu męskości”. Nie minęło wiele czasu i uzyskała status światowego bestsellera.
Co takiego jest w tej książce, że została doceniona na całym globie? Tym zajmiemy się w dzisiejszym tekście.
Toksyczna męskość
Prawda czy bzdura?
To, co w Ameryce i na zachodzie Europy dzieje się na porządku dziennym, powoli zaczyna napływać i do nas. Może nie powinniśmy się dziwić, skoro miłość Polaków do Stanów Zjednoczonych trwa od wielu lat, a tamtejsze trendy prędzej czy później znajdują swoich fanów na naszej rodzimej ziemi. Z tego powodu od pewnego czasu możemy obserwować rodzącą się u nas antymęską narrację, z flagowym terminem „toksyczna męskość” na sztandarach.
Termin ów został ukuty przez środowiska feministyczne. Jest jednym z całej gamy oskarżeń, wymierzonych już nie tylko w mężczyzn, ale w całe społeczeństwo zachodnie (które jest owych mężczyzn dziełem).
Rodzice i dorosłe dzieci
Jak niszczy Cię dom rodzinny?
Rodzice. Według danych Eurostatu prawie 45% ludzi w wieku 18-35 lat wciąż z nimi mieszka. Ponad połowa (60%) z nich to mężczyźni. Blisko 3 000 000 (trzy miliony) dorosłych mężczyzn zwleka z wyfrunięciem z rodzinnego gniazda. Innymi słowy: mamy w Polsce trzy miliony maminsynków, co (procentowo) plasuje nasz kraj w europejskiej czołówce.
Dlaczego tak się dzieje?
Feminizm i Gillette
Utopione 8 miliardów USD
Czy feminizm i firma, której targetem są w głównej mierze mężczyźni, mogą iść w parze?
Gillette postanowiło się o tym przekonać. Boleśnie.
Jakiś czas temu wypuściło nową reklamę swojej firmy. Gillette przestawiło, jakie stanowisko zajmuje względem mężczyzn i ich pozycji w naszym społeczeństwie.
Jak nietrudno się domyślić, jeśli stanowisko jest ściśle związane z feminizmem, to będziemy mieli do czynienia z przekazem czysto propagandowym. My, mężczyźni, jesteśmy przedstawieni w nim jako seksualni drapieżnicy, gwałciciele, ci, którzy wykorzystują kobiety i innych, agresywne zwierzęta znęcające się nad słabszymi, albo po prostu głupcy, którzy – jak reklamy uwielbiają dowodzić – znają się tylko na grillowaniu.
Kręgosłup i serce, cz. 2
Miłość prawdziwego mężczyzny
W poprzednim wpisie dokonałem rozdziału pomiędzy mężczyznami i „miłymi facetami”. Napisałem wtedy, że dzieli ich solidny kręgosłup – pierwsi twardo obstają przy swoich poglądach i potrafią być niebezpieczni; drudzy, w pogoni za sympatią otoczenia czy swojej wybranki, zamieniają się w galarety społeczne, kiwają grzecznie na każdą usłyszaną opinię, nawet jeśli sami myślą zupełnie co innego.
Dzisiejszy temat jest przedłużeniem poprzedniego. Porozmawiamy o drugim członie tytułu: sercu mężczyzny. Panie i panowie, czapki z głów – dzisiaj zajmiemy się miłością.
To ona pozwala twardemu, pewnemu siebie facetowi obrać odpowiednią drogę; ukierunkować siłę, chęć podejmowania ryzyka i waleczność tam, gdzie można zrobić z nich dobry użytek. „Dobry”, czyli taki, który służy jemu i innym.
Kręgosłup i serce, cz. 1
Antidotum na syndrom „miłego faceta”
Czego brakuje niedojrzałemu chłopcu, a jest ważną cechą mężczyzny z krwi i kości? Co sprawia, że kobieta czuje się przy swoim wybranku bezpiecznie, szanuje go i jego decyzje, nawet jeśli niezbyt przypadły jej do gustu? Dlaczego płeć piękna gardzi „miłymi facetami”?
Powierzchownych odpowiedzi może być wiele, ale zastanawiając się nad nimi szybko odkryjemy, że sprowadzają się do podstawowych braków w charakterze danego delikwenta.
Chodzi o słabość. Brak siły.
Męska przyjaźń, wspólnota i wartość, jaką ze sobą niosą.
Mówiąc o męskich przyjaźniach, a szczególnie wspólnotach, nie mam na myśli grupy rówieśniczej, kolegów, z którymi dorastałeś. Nie chodzi o to, że się nie nadają, albo że czegoś im brakuje – mogą być ważną częścią owej wspólnoty, ale na pewno nie jedyną.
Jaki jest problem z grupą rówieśniczą?
A no taki, że zostawiona samopas, będzie się uczyć życia od siebie nawzajem.
„Co w tym złego?” – zapytacie.
„A co o życiu może wiedzieć banda nastolatków?” – mógłbym zapytać w odwecie. Ba, nawet dwudziestolatkowie nie grzeszą mądrością (żeby nie powiedzieć, że w większości przypadków nadal są kompletnymi idiotami i nie zdisować się jeszcze bardziej ;)) – średnio jako taką wiedzę o życiu zdobywamy dopiero, gdy zbliżamy się do trzydziestki.










