Fabian Koziołek
Menu
  • Start
  • Artykuły
    • O męskości
      • Fundamenty męskości
      • Doskonalenie w męskości
      • Męskie ciało
      • Męska psychika
      • Męski duch
    • O kobietach
      • Kobieca natura
      • Relacje z kobietami
      • Feminizm
    • O rodzinie
    • O życiu społecznym
    • Krótkie strzały
    • Wielkie chrześcijaństwo
    • Publicystyka polityczno-kulturowa
    • Studium przypadku
    • Męska czytelnia
    • Wideo
  • Serie wpisów
    • Tęsknoty męskiej duszy
    • Blackpill, Redpill, Godpill
    • Czerwone flagi w randkowaniu
    • Dosięgnąć męskości
    • Kręgosłup i serce
    • Męskość i jej cechy
    • Silne kobiety czy po prostu słabi mężczyźni?
    • Zamiana ról
  • O mnie
  • Kontakt
  • Oficjalna strona
Menu
związek ze starszą kobietą

Związek ze starszą kobietą: Dlaczego nie powinieneś tego robić?

Posted on 20th październik 202429th październik 2025 by Fabian Koziołek
Czas czytania: 8 min.

Związek ze starszą kobietą to temat bez dwóch zdań kontrowersyjny. I słusznie, bo powinien taki być.

Co prawda w ostatnich latach machina propagandowo-medialna robi wiele, aby “osłodzić” wizerunek tego typu relacji (wpisz w Google hasło “związek ze starszą kobietą”, a zobaczysz same artykuły pozytywnie nastawione do tego pomysłu), ale nawet dla propagandystów temat jest trudny do ugryzienia.

Dlaczego? Ponieważ normalny mężczyzna wzdryga się na samą myśl o takim związku. Nie robi tego dlatego, że jest jakimś mizoginem czy “brakuje mu dojrzałości”, jak chciałyby wierzyć feministki.

Nic z tych rzeczy.

Przyczyna jest o wiele prostsza, bo wynika zarówno z natury, jak i z rozsądku. Naturalnym jest bowiem, aby mężczyzna związał się z kobietą młodszą od siebie. To także jedyny sensowny wybór pod kątem czysto zdroworozsądkowym.

Dzisiaj wytłumaczymy sobie raz na zawsze, dlaczego.

Przyczyna biologiczna

Zacznijmy od rzeczy oczywistej, czyli od biologii. Normalni ludzie wiedzą, że mężczyźni i kobiety różnią się od siebie w kilku istotnych aspektach, a jednym z nich jest tempo rozkwitania oraz przekwitania organizmu.

U kobiet proces ten odbywa się znacznie szybciej.

Dlatego nastoletni chłopak w większości przypadków nadal wygląda jak wymoczek, a nastoletnia dziewczyna, szczególnie w drugiej połowie swojego “naście”, w ekspresowym tempie zaczyna przypominać kobietę. Tym bardziej dzisiaj, kiedy makijaż i ubiór dodatkowo podkręcają ów proces.

Na powyższe nakładają się jeszcze aspekty kulturowe. Współczesnych chłopców nie zachęca się do dojrzewania, co opóźnia ich drogę ku męskości. Z kolei dziewczyny są motywowane przez kulturę do seksualizacji samych siebie, co fizycznie upodabnia je do kobiet, ale powoduje poważne skrzywienie umysłu.

Wróćmy jednak do sedna.

Mężczyzna później osiąga pełnię swoich sił biologicznych, ale zachowuje je na dłużej. Dlatego nawet w wieku 40 lat może być atrakcyjny i — co ważne — nadal mieć gromadkę dzieci. Powiem nawet więcej: istnieje duża szansa, że z wiekiem mężczyzna stanie się przystojniejszy (o ile dobrze się prowadzi).

Kobiety wypadają pod tym względem gorzej, bo 40-letnia kobieta pełnię swoich sił biologicznych ma już dawno za sobą. Najlepszym tego sygnałem jest menopauza i ogromna trudność zajścia w ciążę.

Wszystko to sprawia, że nawet małżeństwo rówieśników nie jest do końca kompatybilne. Przecież 40-letni mąż, będący w pełni sił, nadal ma swoje potrzeby (zakładając, że nie jest miękką, utuczoną kluchą). Czy 40-letnia żona jest w stanie o te potrzeby zadbać? No i co zrobimy z faktem, że kobieta starzeje się szybciej od mężczyzny?

Chłop w sile wieku ma obok siebie coraz starszą babę, której nie tylko się nie chce, ale jeszcze szybko traci atrakcyjność (zarówno z powodu wieku, jak i przez własne zaniedbania).

Mógłbym tutaj jeszcze poruszyć temat, że odmawianie seksu w małżeństwie jest grzechem (poza paroma wyjątkami). Jednak nie będziemy się teraz zagłębiali w tę kwestię.

Przypominam, że ciągle mówimy o rówieśnikach. Teraz wyobraź sobie sytuację, w której panuje duża różnica wieku w związku i kobieta jest np. 10 lat starsza. Wtedy 40-letni mąż miałby 50-letnią żonę. Efekt? Wszystkie problemy, które poruszyłem, powinniśmy podnieść do potęgi.

Problem autorytetu

Kolejny problem pary z dużą różnicą wieku (ona starsza) dotyczy kwestii przywództwa. Związek nie jest bowiem żadnym partnerstwem, mimo że współcześnie wielu ludzi tak myśli.

Jedyna równość, jaka panuje w małżeństwie, dotyczy równej wartości męża i żony jako istot ludzkich. Z tego też wynika obowiązek darzenia się wzajemnym szacunkiem i miłością. Jednak poza tym żadnej równości w małżeństwie nie ma.

Panuje za to hierarchia:

Mąż

Żona

Dzieci

Jeśli więc chcesz być głową swojej żony — a powinieneś chcieć, bo to twój obowiązek — nie rzucaj sobie pod nogi kłód w postaci relacji ze starszą kobietą.

Dlaczego? Ponieważ od czasów upadku serca kobiet skrywają zazdrość wobec męskiego autorytetu, która z zasady utrudnia im podporządkowanie się mężom. A jeśli mąż jest młodszy, kobieca arogancja tym bardziej bierze górę i tym bardziej nie chce się słuchać.

Oczywiście poziom nieposłuszeństwa zależy od indywidualnej damulki, ale fakt pozostaje faktem.

Jeśli kobieta jest starsza, przez jej głowę o wiele częściej będą przechodziły buntownicze myśli pokroju: “dlaczego mam się słuchać kogoś młodszego i mniej doświadczonego?” To istotny problem, który znacznie utrudni ci utrzymanie autorytetu męża, co z kolei będzie ciążyło na całym związku.

Nie spodziewaj się niczego dobrego po owocach powyższego układu. Zazwyczaj są nimi:

  • ciągła wojna,
  • twoje podporządkowanie się żonie,
  • koniec związku.

Jak widzisz, nic pozytywnego.

W związku z młodszą od siebie kobietą nie masz tego problemu, bo twoja przewaga wieku wzmacnia autorytet głowy rodziny, zamiast go osłabiać. Oczywiście nie znaczy to, że młodsza żona będzie w 100% posłuszna, bo wiadomo… Ale przynajmniej nie będzie miała dodatkowego argumentu, którym diabeł mógłby ją kusić do nieposłuszeństwa.

Siła manipulacji

Jako że mężczyźni są z zasady bardziej ekstrawertyczni, a kobiety bardziej introwertyczne, w ich nastawieniu do życia występują pewne różnice.

Mężczyźni interesują się przede wszystkim światem zewnętrznym, co objawia się dążeniem do poznawania jego różnych mechanizmów, chęcią podboju, porządkowania i ogólnie pojętej ekspansji (czyli działania na zewnątrz). Innymi słowy, mężczyźni preferują rzeczy, które da się dotknąć, policzyć, zbadać i przeanalizować.

Z kolei kobiety skupiają się głównie na swoich przeżyciach wewnętrznych i na tym, jak różne elementy świata zewnętrznego na nie wpływają. Dlatego są bardziej związane z emocjami, przeżyciami i nawiązywaniem więzi opartych na dzieleniu się doświadczeniami uczuciowymi, a nie materialnymi.

Oczywiście charakter indywidualnej jednostki może być różny, ale taka jest ogólna zasada.

Przekłada się ona również na sposób radzenia sobie z problemami. Mężczyźni są bardziej bezpośredni w swoich konfliktach i trudniej jest im je ukryć. Natomiast kobiety wręcz przeciwnie — są skryte i przebiegłe. Swoje wojny prowadzą w cieniu i zazwyczaj opierają się na zadawaniu ran emocjonalnych i psychicznych, a nie fizycznych.

Dlaczego o tym piszę?

Ponieważ jako mężczyzna powinieneś wiedzieć, że im kobieta jest starsza i bardziej “otrzaskana” z życiem, tym większą przebiegłością i chytrością dysponuje. A ty będziesz głównym celem jej zabiegów mentalnych, jeśli się z nią zwiążesz.

Jeśli więc przeciętny współczesny mężczyzna nie jest w stanie poradzić sobie nawet ze swoją rówieśniczką, jakie ma szanse w starciu z kobietą dysponującą przewagą doświadczenia?

Niewielkie. Żeby nie powiedzieć, że żadne.

W większości przypadków znajomości tego typu kończą się tak, że nieopierzony facet ląduje w sidłach starszej pantery. Co więcej, przeważnie nie ma nawet świadomości, że jego wybranka owinęła go sobie wokół palca.

Dlatego najlepiej będzie, jeśli zwiążesz się z kobietą, która ma mniejsze doświadczenie od ciebie (albo co najwyżej takie samo). Dzięki temu nie tylko łatwiej ci będzie zachować autorytet głowy rodziny, ale również bez większego trudu dostrzeżesz ewentualne manipulacje.

Młodsze kobiety po prostu nie są tak skuteczne na tym polu i często uroczo wyglądają, kiedy starają się być 😉

Mommy issues

Na koniec chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym problemie. Mam bowiem roboczą teorię, że mężczyźni zainteresowani starszymi kobietami tak naprawdę szukają sobie zastępczej mamusi, która się nimi zaopiekuje.

Skąd taki pomysł?

Przede wszystkim stąd, że bardzo wielu współczesnych mężczyzn ma mommy issues (problemy z matką). Objawiają się na wiele różnych sposobów, ale ich fundament jest taki sam — nieodcięta pępowina i całkowita lub dominująca rola matki w wychowaniu syna.

Kiedy taki chłopak dorasta i staje się młodym mężczyzną, bardzo łatwo może stać się ofiarą samotnej pantery. Starsza kobieta nie tylko “otuli” go swoim doświadczeniem, ale jeszcze zapewni odpowiednią ilość przyjemności w postaci seksu. Facet dostaje więc wszystko, czego potrzebuje — zastępczą matkę i kochankę w jednym.

Nie musi się nawet szczególnie o to starać, co w przypadku nieporadności życiowej jest kolejną zaletą.

Samotna i starzejąca się kobieta potrafi bowiem być bardzo obrotna i uczynna, kiedy trzeba usidlić faceta. Zastawia więc sieci, w które niedoświadczony, młody mężczyzna łatwo wpada.

Jednak, jak już wspomniałem, do takich relacji trzeba mieć pewne predyspozycje wyniesione z wcześniejszych doświadczeń życiowych. Mnie osobiście (i dziękuję Ci Boże za to) żadna starsza kobieta nie skłoniłaby dzisiaj do związku, niezależnie od tego, jak ładna i miła by była.

Po prostu nie ma już we mnie ani jednej struny, na której taka delikwentka mogłaby zagrać, żeby w jakikolwiek sposób mnie zauroczyć.

Oczywiście rozumiem też, że niektórzy wchodzą w podobne związki z lenistwa, wygody albo po prostu braku innych opcji. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że połączenie się z kobietą, która desperacko chce znaleźć faceta i uciec od samotności, zanim resztki jej wdzięków przeminą, sprawia mniej problemów.

Z kolei dla niej związek z młodszym mężczyzną jest atrakcyjny głównie dlatego, że łatwiej go kontrolować.

Tak czy inaczej fakt pozostaje faktem. Mężczyzna zazwyczaj nie robi takich rzeczy z własnej woli. Wręcz przeciwnie, jego słabości lub przeszłe traumy zniewalają go na tyle, że sam działa na swoją niekorzyść.

Dlatego najpierw powinieneś uwolnić swoją duszę z najcięższych łańcuchów (na tyle, na ile z łaską Bożą jest to możliwe), zanim w ogóle pomyślisz o związku.

Związek ze starszą kobietą: Podsumowanie

Wyjaśnijmy sobie jeszcze jedną rzecz, bo w przeciwnym razie kobiety znowu się na mnie obrażą. 😉

Nikomu nie radzę, żeby zostawiał swoją żonę, kiedy się zestarzeje. Nie mam też na myśli, że każdy facet koniecznie musi zakończyć związek, jeśli z jakiegoś powodu jest ze starszą od siebie kobietą.

Nie w tym rzecz.

Moim zamiarem jest wskazanie najważniejszych problemów wynikających z takich relacji. I stąd wynika moja rada: mężczyzno, jeśli jesteś jeszcze przed związkiem, dobrze byłoby już na wstępie wyeliminować utrapienia, które można wyeliminować.

A faktem jest, że kiedy różnica wieku w związku przechyla się na stronę kobiety, zazwyczaj wiąże się to z większymi problemami. Najważniejsze z nich opisałem powyżej.

Masz uwagi, przemyślenia albo osobiste doświadczenia w tym temacie? Podziel się w nimi w komentarzu (albo napisz do mnie bezpośrednio). A jeśli uznałeś tekst za ciekawy lub pomocny, podziel się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnij na stronę facebook’ową bloga i polub moją twórczość.

Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.

Dowiedz się więcej:

głowa rodziny
Na czym polega męskie przywództwo?
głowa rodziny
Głowa rodziny. Dlaczego to mężczyzna jest liderem?
Wesprzyj bloga i pomóż mi pomagać innym! Kliknij przycisk i postaw mi kawę!

Zajrzyj też na:

  • Facebooka (gdzie najszybciej pojawia się info odnośnie artykułów lub ich braku)
  • Twittera (gdzie wrzucam luźniejsze i nieraz zabawne komentarze polityczno-społeczne)

171 thoughts on “Związek ze starszą kobietą: Dlaczego nie powinieneś tego robić?”

  1. Janusz pisze:
    20th październik 2024 o 7:25 pm

    Wszystko w punkt. Do listy czynników wykluczających związek dopisałbym inną rasę (bezwzględnie) i narodowość (tolerowane w przypadku krajów sąsiednich, niepożądane przy bardziej odległych), różnicę wzrostu oraz wyniesionego z domu kapitału finansowego i kulturowego (gdyby obie były na niekorzyść mężczyzny).

    Odpowiedz
    1. Janusz pisze:
      20th październik 2024 o 7:25 pm

      Zapomniałem o religii, ale to też dość oczywista sprawa.

      Odpowiedz
  2. anne pisze:
    10th listopad 2024 o 5:01 pm

    Przeczytałam kilka Twoich wpisów. Pierwsze cztery dotyczyły męskości i więzi z matką oraz powrotu do ojca i wyjścia w kierunku samodzielności.
    Mimo,że sama wychowałam samotnie córkę,bo ojciec pił…nie obraziłam się na słowa dotyczące winy mojej w ztym związku. Może dlatego,że pisząc nie znasz wszystkich sytuacji ludzi ,którzy to czytają. Zachęcam do poznawania,bo piszesz w sposób inny niż propagandową psychologia i jest w tym dla mnie wartościową mądrość,która pozwoliła mi spojrzeć inaczej na moje małżeństwo…z….. dekadę młodszym mężem…tak….do tego dochodzą jeszcze problemy,że jestem sercu bardziej męska niż kobieca .
    Na szczęście…ufam Bogu,czytam Biblię..to mój ratunek… znajduję tam recepty dla mojego życia.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      17th listopad 2024 o 1:13 pm

      Cieszę się, że moje teksty są pomocne. Co do Twojego związku, nie mogę się wypowiedzieć, bo nie znam szczegółów. Napiszę jedynie, że taka różnica wieku (kiedy to kobieta jest starsza) już sama w sobie bardzo ciąży na związku, co tłumaczę w tekście.

      Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego poszłaś w tę stronę i dlaczego jesteś bardziej męska, niż kobieca. Bo skądś to się wzięło.

      Co do córki, wychowywanie się bez ojca już jest dla niej wystarczająco ciężkie. Dlatego nie utrudniaj jej tego jeszcze bardziej, nastawiając ją przeciwko ojcu albo utrudniając jej kontakty z nim, jak to wiele matek ma w zwyczaju. W taki sposób tylko zrobisz jej większą krzywdę. Bo nawet jeśli Ty za bardzo nie przepadasz za jej ojcem, to nadal jej ojciec i powinna w swoim sercu hodować złości wobec niego. W przeciwnym razie to się negatywnie odbije na jej życiu.

      Odpowiedz
      1. Aneta pisze:
        17th listopad 2024 o 4:57 pm

        Dziękuję za odpowiedź.
        Jest mi miło,że odpowiedziałeś.
        Na tę okoliczność,przyznam,że to związki małżeńskim jestem 6 lat.
        Minęło trochę. Oboje jesteśmy ludźmi wierzącymi.
        Córce staram się nie utrudniać, jest już pełnoletnia i sporo w relacji ojciec – córka przeszła z niekorzyścią dla ojca niestety…
        Wiele razy prosił mnie o pomoc w odbudowaniu relacji…
        Różnie to się w życiu układa.
        Wezmę do serca,to.co.napisaleś w odniesieniu pomocy.

        Odpowiedz
      2. Aneta pisze:
        17th listopad 2024 o 5:25 pm

        Myślę że gdybym miała tobie powiedzieć dlaczego związałam się z młodszym mężczyzną… To musiałabym napisać chyba rozprawę doktorską… Mam pewne spostrzeżenia, które mogę tutaj umieścić. Przede wszystkim moja nie dojrzałość w jakiejś sferze emocjonalnej. Z jednej strony byłam bardzo męska i dojrzała, bo musiałam sobie radzić sama… Z drugiej strony w sferze emocjonalnej i uczuciowej byłam totalnie daleko. Dysharmonia. Jeżeli chodzi o mojego męża to wychowywał się bez ojca i bardzo długo mieszkał przy mamie. Nawet gdy wyjechał za granicę, wciąż się opiekował mentalnie swoją mamą.. tak jakby moje zdanie więc nie do końca będzie ono obiektywnie.
        Dodatkowo był najmłodszy z rodzeństwa. Różnica pomiędzy nim, a rodzeństwem była kilkanaście lat. Wszyscy z nich przeżyli tragedie życiową związaną z alkoholizmem ojca i w końcu jego śmiercią. Mojego męża dotknęła ona najmniej, dlatego, że był właśnie najmłodszy. To najmniej jest tak naprawdę bardzo subiektywne. To są pełne schematy. Myślę że na początku było nam bardzo trudno. Teraz, gdy już przyzwyczailiśmy się do siebie. Czasem się nawet śmiejemy z tego i ja jestem starsza, a on jest młodszy. Wiesz jest jeszcze taka kwestia jak fizjonomia. Ludzie dopasowują się do siebie choćby tego nie chcieli. W efekcie mimo ośmioletniej różnicy wieku. Niewiele osób wie o tym. Nawet gdy im mówimy, to myślą że żartujemy.. takie oto życie bywa nieprzewidywalne… I czasem zabawne.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          18th listopad 2024 o 10:34 am

          W takim razie źle zrozumiałem Twój pierwszy komentarz. Myślałem, że piszesz o jednym i tym samym mężczyźnie, który był młodszy i się z nim rozstałaś.

          Zasadniczo kobiety preferują mężczyzn starszych od siebie (i ogólnie lepszych od siebie), bo czują się wtedy bezpieczniej. Dlatego sytuacja odwrotna jest rzadka. Takie związki zwykle wynikają z faktu, że kobieta chce zachować pełną kontrolę, co jest prostsze przy młodszym facecie. Chociaż też rozumiem, że od pewnego wieku pula dostępnych starszych mężczyzn też się kurczy 😉

          A odnośnie męża mogę napisać, że w gruncie rzeczy jest podręcznikowym przykładem tego, o czym już nieraz pisałem. Wychowany przez matkę, bez ojca, finalnie skończył tam, gdzie czuł się „swojsko” — ze starszą żoną. Oczywiście taki związek nie musi być z góry skazany na porażkę, także dobrze, jeśli się dogadujecie.

          A jeśli córka jest już dorosła, to tylko od niej zależy, jaką relację będzie miała z ojcem. Jednak dla swojego własnego dobra i spokoju ducha powinna mu wybaczyć, jeśli ma do niego jakiś żal.

          Odpowiedz
          1. Ane pisze:
            18th listopad 2024 o 11:16 am

            Dziękuję za cenne słowa i odpowiedź. Tak, myślę, że opisanie sytuacji dokładniej dało pełniejszy obraz diagnostyczny, tak ujmę, a to ważne.
            Odnośnie obrazu męża, to w punkt ;-). Dobrze, że po kilku latach dogadujemy się coraz lepiej. Jesteśmy oboje przykładem potłuczonych wazonów, co próbowały się przez lata zlepić w całość. Na szczęście, jest jeszcze Bóg, który mimo schematów działania, jest ponad tym wszystkim i dał nam pogodę ducha do bycia razem, pomimo:-), inny lewel.
            Co do córki, dziękuję za cenna podpowiedź. Serdecznie pozdrawiam

            Odpowiedz
            1. Małgorzata Włodarczyk pisze:
              28th wrzesień 2025 o 9:42 pm

              Piszesz bzdury .Wiadomo ,że „chłopaczki” wola mlodsze ,a mężczyźni ,mniej więcej w swoim wieku ,bo takie związki mają największe szanse przetrwania .Jeśli wy możecie mieć młodsze ,to myslisz sterootypowo,jak większość Polaków i powielasz ten schemat ,gdzie w innych krajach staje się to normalnym ,że ze starszą kobietą może być udany związek .A wy podstarzałe „chłopaczki „robicie z siebie idiotów,bo chcecie się na siłę odmłodzić,przy młodszej ,która często robi was w balona i jest z wami dla kasy .Ale tak to jest ,jak mózgi między nogami się ma i wam to nie przeszkadza ,bo chcecie się idioci pochwalić swoim trofeum i zdobyć inne w postaci rogów jelenia 😂

              Odpowiedz
      3. Grzegorz pisze:
        20th grudzień 2024 o 12:34 am

        Bzdury. Każde badania naukowe pokazują , że najlepiej rozwijają się dzieci lesbijek. Byłem wychowywany przez lesbijki ( moja mama zostawiła ojca dla kobiety będąc w ciąży )
        Jestem szczęśliwy , nie mam żadnych deficytów , ludzie bardzo mnie lubią .
        Jeśli chodzi o orientację seksualna właśnie jestem hetero i preferuje starsze kobiety. Oczy bolą jak się czyta takie bzdury. Radzisz jednej kobiecie , aby pozwalała widywać dziecku ojca , który pił i bił. Ręce opadają. Jak patrzę na to co ty i inni redpillowcy wypisują to losowi dziękuję , za to , że matka wychowywała mnie z drugą kobietą jak pomyślę , że ktoś miałby mnie wychowywać. Preferowanie starszych kobiet jest normalne i zawsze tacy faceci byli. Daddy issue oraz mommy issue to bzdury.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          20th grudzień 2024 o 1:06 am

          ;D Chciałbym zobaczyć te badania.

          Mówisz o tych samych lesbijkach, które według badań tworzą najbardziej agresywne, przemocowe i niestabilne emocjonalnie związki? No rzeczywiście, dzieci w takich warunkach na pewno najlepiej się wychowują.

          Nie dziwię się, że preferujesz starsze kobiety, skoro całe życie spędziłeś z dwoma starymi lezbami ;D

          Aż przeczytałem jeszcze raz komentarze Anety z ciekawości i tak jak myślałem — jak typowy zlewaczały chłoptaś kłamiesz. Nigdzie nie napisała, że ojciec córkę bił. Poza tym zarówno córka, jak i syn, powinni mieć więź z ojcem. A przynajmniej nie powinni go nienawidzić.

          Ale skoro Ci się podoba to wracaj do Twoich starych bab. Przynajmniej tym młodym nie będziesz niszczył życia.

          Odpowiedz
          1. Grzegorz pisze:
            20th grudzień 2024 o 8:18 am

            https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1503474,1,jednoplciowe-rodziny-w-polsce-istnieja-najczesciej-dzieci-wychowuja-dwie-lesbijki.read
            Masz tutaj badania
            https://wiadomosci.wp.pl/lesbijki-najlepszymi-matkami-wychodzi-na-to-ze-tak-6036135493694081a

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              20th grudzień 2024 o 10:54 am

              To mają być Twoje badania? Dwa lewicujące artykuliki, z których jeden (ultra długi) poświęca 90% treści na prywatne wywody lesbijek? A ich autorzy nawet nie mieli na tyle odwagi, żeby podać źródła badań, na które się powołują?

              Tu masz rzetelny, naukowy tekst na ten temat:
              https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4771005/

              Masz w nim napisane, że solidnie wykonane badania (na dużej próbce społecznej) jednogłośnie stwierdzają, że dzieci wychowywane przez zboczeńców mają w dorosłym życiu o wiele większe problemy, niż dzieci z normalnych rodzin. Poza tym przeczytasz, że wiele badań przedstawiających zboczeńców jako rodziców w pozytywnym świetle było przeprowadzanych stronniczo, źle i bez odpowiedniej metody naukowej.

              Także następnym razem postaraj się bardziej, jeśli chcesz mnie czymś zagiąć.

              Odpowiedz
              1. Grzegorz pisze:
                20th grudzień 2024 o 3:54 pm

                Homoseksualizm nie jest zboczeniem. W Polsce 50tyś dzieci jest wychowywanych przez lesbijki. Skoro sądy rodzinne dają matkom lesbijkom. Badania pokazują , że dzieci lesbijek lepiej się rozwijają. Widzę to po sobie.
                Nie piję, nie palę , nie ćpam. A ty latasz za małolatami , bo takimi łatwo manipulować. Homoseksualizm dawno został wykreślony z listy zaburzeń . I ty się nazywasz ekspertem ? Bazujesz na starych źle przeprowadzonych badaniach. Bo badania psychologiczne prowadzone przez 40 lat w USA .
                Lesbijki wychowujące dzieci stylem ” gentlel parenting ” . Ojcowie , który chełpisz tutaj tego nie potrafią.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  20th grudzień 2024 o 4:45 pm

                  Tak, homofilia jest zboczeniem, takim samym jak pedofilia, zoofilia czy nekrofilia. I oczywiście rozumiem, że lewackich główkach nauka jest niekwestionowalnym bożkiem tylko do momentu, w którym zgadza się z ich chorymi ideologiami. Jeśli się nie zgadza, wygodnie ją ignorujemy, prawda?

                  Swoją drogą, naprawdę muszę tłumaczyć, dlaczego potwierdzanie swoich argumentów tym, co robi aktualnie społeczeństwo, jest idiotyczne? Co jeśli społeczeństwo uznałoby ideały nazistowskie za prawidłowe? Też argumentowałbyś, że jak sądy skazują niearyjczyków na ciężkie kary, to widocznie wszystko jest w porządku?

                  Mój Boże…

                  Także wracaj do swoich zboczonych matek, chłopczyku, i nie przeszkadzaj, jak dorośli rozmawiają.

                  Odpowiedz
                  1. Grzegorz pisze:
                    20th grudzień 2024 o 5:12 pm

                    Nie jest zaburzeniem . Nie ma na liści icd10 , icd 11. Widać brak wiedzy .
                    Porównanie z pedofilią , zoofilią ? Totalna odklejka.
                    Odpowiedź sobie na pytania :
                    1. Aby adoptować dzieci trzeba zdać testy psychologiczne , więc skoro zdają je wyklucza to twoje nie poparte nauką teorię. Wejdź w icd 10 , icd 11 nie znajdziesz tam Homoseksualizmu .
                    2. Sądy rodzinne przyznają lesbijkom prawa do wychowywania , więc teoria o tym , że Homoseksualizm jest zaburzeniem samo się obala.
                    3. Homoseksualizm ( nie ma w nauce ” homofilia ”
                    4. W Polsce 50tyś dzieci jest wychowywanych przez lesbijki , to samo mówi za siebie .

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      20th grudzień 2024 o 7:28 pm

                      Oficjalnie nie jest, bo go usunęli z listy zaburzeń poprzez głosowanie (wszyscy wiemy, że prawdy naukowe ustala się poprzez demokratyczne głosowanie ;D). Do tego zrobili to pod naciskiem protestów ze strony aktywistów-dewiantów.

                      ad. 1 i 2) Chłopie, sądy przyznają dzieci matkom z marszu w praktycznie wszystkich przypadkach . Żeby ojciec otrzymał prawa do opieki, matka musiałaby reprezentować sobą skrajną patologię.
                      Takie mamy aktualnie prawo dyskryminujące mężczyzn i ojców.

                      ad. 3) Jest w nauce homofilia, tylko oficjalnie znaczy coś innego. Ja używam tego terminu na określenie zboczeńców homo, bo najlepiej pasuje i od razu przywołuje na myśl inne zboczenia.

                      ad. 4) Nie wytrzymam. No i co z tego? Jakby w Polsce było 50 tys. dzieci wychowywanych przez pedofilów, to by był argument za poparciem pedofilii? 😀

          2. Grzegorz pisze:
            20th grudzień 2024 o 8:48 am

            https://psycholog.med.pl/zwiazek-ze-starsza-kobieta-gra-warta-swieczki/

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              20th grudzień 2024 o 10:56 am

              Co do tego to nawet nie będę się wypowiadał, bo takie pierdoły każdy może napisać.

              Odpowiedz
              1. Grzegorz pisze:
                20th grudzień 2024 o 3:59 pm

                Jak bardzo musisz zazdrościć pięknej dojrzałej kobiety. Jakim trzeba być kretynem , aby brać młode , niedoświadczone sigzdy , których wiedza ogólna jest na poziomie deski klozetowej. Czego się spodziewać po redpillowym dziadersie. Cieszę się ,że mamy nową władze- zrobią jak na Ukrainie zakażą redpilla , dadzą lesbijkom dzieci , będzie normalnie. Cały świat ma adopcję dzieci przez homoseksualistów i jest to ok. Tylko dziadersy tego nie rozumieją.
                Pozdro zazdrosny mały człowieczku Fabianku .

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  20th grudzień 2024 o 4:46 pm

                  ;D

                  Ktoś się zbulwersował i nie panuje nad sobą. Widać, że Cię dwie lezby wychowywały.

                  Ale tak jak mówiłem, możesz brać wszystkie starsze kobiety jak leci, mi to nie przeszkadza.

                  Odpowiedz
                2. Małgorzata Włodarczyk pisze:
                  28th wrzesień 2025 o 9:46 pm

                  Super odpowiedz do dupka,który udaje znawcę tematu ,a nie ma o tym zielonego pojecia !👍

                  Odpowiedz
                3. Małgorzata Włodarczyk pisze:
                  29th wrzesień 2025 o 7:43 pm

                  Panie Grzegorzu ,szkoda się produkować dla takiego indywiduum .

                  Odpowiedz
          3. Małgorzata Włodarczyk pisze:
            28th wrzesień 2025 o 9:55 pm

            Fabian to idiota .Chce to nawet nastolatkę niech sobie weźmie ,znawca od siedmiu boleści !Szkoda na niego czasu.

            Odpowiedz
          4. Renata pisze:
            30th wrzesień 2025 o 1:04 pm

            Fabian, wierzyć się nie chce, że można być tak gruboskórnym, żeby określić czyjąś mamę (biologiczną) jako „starą lesbę”. Tak postępuje chrześcijanin?? Czytając to, co wypisujesz widać ze jeszcze jesteś totalnie niedojrzały życiowo. Jestem hetero i jestem katoliczką i także nie podoba mi się taki model wychowawczy, ale naszym obowiązkiem jest miłość bliźniego, a nie osądzanie i ubliżanie. To od razu dyskredytuje Cię. A co powiesz o przypadku kiedy kobieta jest biologicznie młoda? Związki między kobietą a mężczyzną to nie tabliczka mnożenia. Zawsze istniały (w mniejszości) związki między starszą kobietą a mężczyzną. Są one przede wszystkim oparte na porozumieniu intelektualnym i związku duchowym. Duchowość jest bardzo silnym atraktorem.

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              1st październik 2025 o 10:09 am

              Czy napisałem coś faktycznie nieprawdziwego? Jest podstarzała? Jest. Jest lezbą? Jest.

              Wszystko się zgadza.

              Miłość bliźniego nie polega na tolerowaniu albo akceptowaniu zła. Poza tym ten konkretny komentujący przyszedł tu z nastawieniem bojowym, więc trochę go utemperowałem. A chrześcijanin jak najbardziej może używać silnego języka. Apostołowie i prorocy nazywali ludzi psami, duchowymi bękartami (co w tamtych czasach było ogromną obrazą, prawie jak dzisiejsze słowo sku*wysyn) i jeszcze innymi epitetami. Czy to ich dyskredytuje? Oczywiście trzeba takich słów używać z głową i z umiarem, ale chrześcijanin wcale nie musi być sfeminizowaną ofiarą losu, jak się dzisiaj wielu ludziom wydaje.

              A odnośnie związków już Ci kiedyś odpowiedziałem. Główny problem ze starszą kobietą polega na tym, że jest mniej skłonna do słuchania młodszego od siebie męża. Nawet młodsza ma z tym problemy, a co dopiero starsza 😉

              Odpowiedz
              1. Renata pisze:
                1st październik 2025 o 11:54 am

                Nie każdy związek polega na podporzadkowaniu. Dojrzała kobieta i mężczyzna rozumiejąc rolę przyjmują je po prostu. Tak jak pasazer godzi sie na kierującego pojazdem. Po prostu jezeli jest miłość warto iść za miłością a nie za kalkulacją. Zasadniczo naturalne sa związki kiedy jest niewielka różnica wieku. Ale w przypadku związku dusz wszelkie kalkulację biorą w łeb.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  2nd październik 2025 o 11:51 am

                  Jak to nie każdy związek polega na podporządkowaniu? Małżeństwo jest mikrospołecznością, a w każdej społeczności jest hierarchia. Mąż znajduje się na jej szczycie. Potem jest żona, a na końcu dzieci.

                  Gwoli ścisłości: żona nie jest w tym ujęciu żadnym niewolnikiem ani służącą, tylko towarzyszką życia. Ale to nie zmienia faktu, że powinna się podporządkować mężowi jako głowie swojej mikrospołeczności.

                  Taki jest boski obraz małżeństwa.

                  Żeby temu obrazowi pomóc, dobrze jest, gdy mąż ma przewagę nad żoną. Przewagę wieku, zarobków, mądrości, etc. Teoretycznie to nie jest konieczne, ale kobiety mają tendencję do nieszanowania mężczyzn, od których czują się lepsze (bo np. są starsze albo lepiej zarabiają).

                  Odpowiedz
                2. Aga pisze:
                  22nd grudzień 2025 o 3:26 pm

                  Mlodszy mężczyzna jest mną zainteresowany też. Ale to aż 20 lat różnicy. Mój obecny partner od 26 lat to biznesmen cham i przemocowiec. No pomaga mi jakoś ale konta odzielne nie pamięta o urodzinach kwiaty 5 razy dostalam przez 26 lat. Jest Finem i mamy razem dorosła corke. Chciałabym sprobowac z tym młodszym człowiekiem ale nie chce mu niszczyć życia tak jak moje było zniszczone . Biorę dystans i do przodu. Zeby mój partner chciałby oddac mi moja kase wlozona w dom i w biznes to bym odeszła,, ale pinda się kłóci caly czas.

                  Odpowiedz
              2. Ania pisze:
                25th luty 2026 o 2:46 am

                Uważasz, że inny człowiek to zło? Każdy z nas popełnia złe uczynki, ale nie jesteśmy sami z siebie źli… Jasne, że nie powinniśmy tolerować zła, ale zła, a nie drugiego człowieka. Apostołowie i prorocy też mogli nie zawsze postępować właściwie – nadal to byli ludzie. Lepszym przykładem powinien być Jezus, który właśnie okazywał miłość grzesznikom, a nie próbował ich „utemperować”. Nie nienawidźmy ludzi, którzy popełniają grzechy, tylko sam grzech.

                Odpowiedz
        2. Aga pisze:
          22nd grudzień 2025 o 3:17 pm

          Masz racje

          Odpowiedz
  3. Grzegorz pisze:
    20th grudzień 2024 o 4:08 pm

    Podajesz badania Regnerusa , które podważyły wszystkie dziedziny psychologii. Facet przeprowadził badania w sposób nieprawidłowy i nawet do tego się przyznał .

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      20th grudzień 2024 o 4:48 pm

      Super, teraz potwierdź jakoś swoje oskarżenia.

      Zresztą nawet, jeśli byłaby to prawda (a prawdopodobnie nie jest), to tylko jedno z kilkunastu badań wymienionych w artykule.

      Odpowiedz
      1. Grzegorz pisze:
        20th grudzień 2024 o 5:13 pm

        Powie ci to każdy psycholog i psychiatra.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          20th grudzień 2024 o 7:31 pm

          Ech…

          Idź się pobawić klockami albo coś. Może poszukaj sobie starej baby, która zostanie Twoją zastępczą matką i się Tobą zaopiekuje, tak jak te 2 dewiantki do tej pory. Ewidentnie nie masz nic ciekawego do powiedzenia i tylko marnujesz mój czas.

          Wróć, jak zmądrzejesz.

          EDIT: Dodam jeszcze, że ogólnie to nawet jest mi Cię trochę żal, że musiałeś dorastać w takich warunkach. Mam nadzieję, że Bóg wyprostuje Twoją psychikę, zanim zrobisz jakąś głupotę i zniszczysz sobie życie.

          Odpowiedz
          1. Grzegorz pisze:
            4th styczeń 2025 o 1:15 pm

            Żal to mi was redpillowców.
            Ja cieszę się , że dorastałem wśród lesbijkek , a naprostować to trzeba ciebie i tobie podobnych . Homoseksualizm nie jest zboczeniem i nie wyklucza posiadania dzieci .
            Homoseksualizm zdjęto z listy chorób , ponieważ nie było podstaw , aby uznać to za zaburzenie . Tyle się teraz o tym mówi nawet profesor Starowicz mówił , że takie dzieci dobrze się rozwijają , ale co tam wie profesor seksuologii nie ? Ty jako dziaders wiesz lepiej . Badania psychologiczne pokazują , że dzieci lesbijek lepiej się rozwijają , a ty i tak swoje. Matko lesbijkom przyznają opiekę , więc też to coś znaczy . Z wami redpillowcami gorzej niż że świadkami Jehowy , ba nawet z nimi miałem okazję pogadać na ten temat i więcej do nich dociera.

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              4th styczeń 2025 o 2:58 pm

              No no, mamy żywy przykład człowieka wyznającego zasadę „jeśli fakty się ze mną nie zgadzają, tym gorzej dla faktów”.

              Możesz żyć w swoim wyimaginowanym świecie, ale prędzej czy później zderzysz się z rzeczywistością. Dla Twojego własnego dobra mam nadzieję, że nastąpi to prędzej, niż później.

              „Homoseksualizm nie wyklucza posiadania dzieci.”

              Ha
              Ha
              Ha

              Dobry Boże i wszyscy święci, zdejmijcie tego wariata z mojego bloga. I trzymajcie go z daleka od dzieci.

              Odpowiedz
              1. Grzegorz pisze:
                4th styczeń 2025 o 4:44 pm

                Nie wyklucza . Moja matka nie uległa zboczeniom , bo Homoseksualizm nie jest zboczeniem. Tak nie wyklucza potomstwa skoro pojawiłem się na świecie. In vitro jest zabiegiem dla kobiet , które nie mogą mieć dzieci biologicznie. Lesbijki mają instynkt macieżyński .
                Nie wiem czy swoją odpowiedzią chcesz mnie wkurzyć czy sprowokować – wisi mi to , a Twoje zachowanie pokazuje tylko , że jesteś głupim , złośliwym ignorantem. Nie masz żadnej wiedzy psychologicznej oraz medycznej. Większość psychologów powie , że dzieci lesbijek lepiej się rozwijają , ale , aby być złośliwy będziesz to negował. Musisz mieć bardzo smutne życie skoro negujesz rzeczywistość. Tym bardziej swoim zachowaniem potwierdzasz to co piszę.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  4th styczeń 2025 o 6:08 pm

                  No zobacz popatrz. Mają instynkt macierzyński. Ale dziwnym trafem muszą wyjść poza ramy swojego ohydnego zboczenia, żeby go zrealizować. Nawet ich ciało wie, że homofilia jest zboczeniem, ale one tego nie wiedzą.

                  A teraz wracaj do swojej nory.

                  Tak jak pisałem wcześniej, lewactwo (tak samo jak Abdule-islamiści) w swoim fanatyzmie ignorują rzeczywistość.

                  EDIT: Jeszcze na zakończenie dodam, że powinieneś wybaczyć swojej matce tak samolubną postawę. O ile dobrze zrozumiałem, dla własnego widzimisię zrobiła dziecko z próbówki i wychowała je w homofilskim związku, skrzywiając mu psychikę. Nic dziwnego, że jesteś jaki jesteś. Mam nadzieję, że jeszcze pójdziesz po rozum do głowy, bo nie życzę Ci źle. Nie Twoja wina, że masz taką matkę.

                  Odpowiedz
                  1. Grzegorz pisze:
                    5th styczeń 2025 o 12:20 am

                    Widać , że nie dociera i sobie przeczysz. Nie , nie zmądrzeje i jeżeli miałbym wybrać to wybrałbym lesbijki. Nic bym nie zmienił . Naprawdę próbujesz mnie zdenerwować ? Śmieszny jesteś. Sam potwierdziłeś i zaprzeczyłeś temu co piszę. Moja matka po zajściu w ciążę odeszła do kobiety – wykorzystała gościa jako dawcę spermy. Czyli potwierdziłeś , że lesbijki mogą mieć dzieci. Jak widzisz nowa władza przywróciła adopcję jako osoba samotna , więc lesbijki będą omijać prawo . Homoseksualizm nie jest zboczeniem i choćbyś się zesrał nie sprawisz , że nie będą mieć dzieci. Będą . To jest normalne tylko ty jesteś złośliwy. Sam to potwierdziłeś i jednocześnie zaprzeczyłeś . Śmieszny jesteś. Ja jestem szczęśliwy mając dwie matki a swoje życzenia to mnie śmieszą. Prawda jest taka , że wiesz dobrze , że lesbijki mają dzieci i mogą mieć , więc możesz takie rodziny i mnie pocałować w dupe.

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      5th styczeń 2025 o 12:58 pm

                      ;D

                      Ciekawe, że na bycie miłym reagujesz jeszcze gorzej, niż wcześniej. Muszę częściej był uprzejmy, chociażby dla samych śmiesznych reakcji.

                      Nie wiem, czy jesteś tak mało spostrzegawczy, ale nigdy nie napisałem, że lezba nie może mieć dzieci. Może (jeśli wyjdzie poza ramy swojego zboczenia). Tylko zrobi temu dziecku wielką krzywdę, bo jeszcze przed narodzeniem odbiera mu możliwość posiadania normalnej rodziny (i ojca). Takie dziecko z oczywistych względów będzie miało problemy.

                      Zresztą sam tu przyszedłeś dyskutować nie na temat. Widać masz jakiś kompleks na tym punkcie.

                      Nie sądzę, żeby był sens ciągnąć tę rozmowę dalej, więc już Ci więcej odpisywał nie będę. No chyba że zmądrzejesz, wtedy się zastanowię 😉

              2. Grzegorz pisze:
                4th styczeń 2025 o 9:07 pm

                Nie ty będziesz decydować czy będę miał dzieci czy nie

                Odpowiedz
          2. Grzegorz pisze:
            4th styczeń 2025 o 1:18 pm

            Nie zniszczę , bo nie zwiąże się z gówniarą tylko z kobietą.
            Boga to ty w to nie mieszaj , bo on jest dużo bardziej normalny od ciebie. Jak to mówiła jedna z moim mam ” jak bóg chce kogoś pokarać to rozum mu odbiera ” .
            Ty i tobie podobni są tego dowodem.

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              4th styczeń 2025 o 2:59 pm

              Masz na myśli takie odebranie rozumu, jakiego doznała Twoja matka, ulegając chorym zboczeniom? ;D

              Odpowiedz
          3. Małgorzata Włodarczyk pisze:
            28th wrzesień 2025 o 9:51 pm

            Piszesz bzdury .Wiadomo ,że „chłopaczki” wola mlodsze ,a mężczyźni ,mniej więcej w swoim wieku ,bo takie związki mają największe szanse przetrwania .Jeśli wy możecie mieć młodsze ,to myslisz sterootypowo,jak większość Polaków i powielasz ten schemat ,gdzie w innych krajach staje się to normalnym ,że ze starszą kobietą może być udany związek .A wy podstarzałe „chłopaczki „robicie z siebie idiotów,bo chcecie się na siłę odmłodzić,przy młodszej ,która często robi was w balona i jest z wami dla kasy .Ale tak to jest ,jak mózgi między nogami się ma i wam to nie przeszkadza ,bo chcecie się idioci pochwalić swoim trofeum i zdobyć inne w postaci rogów jelenia 😂Wyszło z ciebie zwykle chamidlo!

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              29th wrzesień 2025 o 11:54 am

              Nie będę odpowiadał na cały Twój spam, bo nie mam na to czasu. Ale po Twojej reakcji odnoszę wrażenie, że trafiłem w czuły punkt 😀

              Poza tym młodsza to niekoniecznie nastolatka. Jeśli facet ma 30 lat, 28-letnia kobieta też będzie młodsza, tak samo jak 25-letnia czy 18-letnia. Chyba nie jest to skomplikowane, prawda?

              Odpowiedz
              1. Małgorzata Włodarczyk pisze:
                29th wrzesień 2025 o 12:13 pm

                Taka różnica ,to żadna różnica .Patrzę na to z perspektywy kobiety ,która widzi ,że faworyzujesz mężczyzn .Wcale się nie dziwię ,bo większość z was w wieku ,gdzie chcecie podnieść swoje ego ogląda się za młodszymi ,po drugie takimi się lepiej manipuluje ,bo są jeszcze niedojrzałe emocjonalnie ,chociaż wielu z was również nie jest ,chociaż y ty jesteś tego przykładem .A mnie , jak to się mówi zwisa i powiewa , bo mnie to nie dotyczy.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  29th wrzesień 2025 o 2:07 pm

                  Napisałaś pod tym tekstem 8 komentarzy i w każdym mnie obrażasz. Nazwij mnie wariatem, ale nie wygląda na to, żeby Ci to zwisało i powiewało 😀

                  Poza tym nikogo nie faworyzuję, ale rozumiem, że w świecie gloryfikującym kobiety nawet minimalna krytyka może wydawać się zmasowanym atakiem.

                  Odpowiedz
        2. Małgorzata Włodarczyk pisze:
          28th wrzesień 2025 o 9:56 pm

          👍.Dowal idiocie Fabianowi.

          Odpowiedz
  4. Zniesmaczona pisze:
    24th grudzień 2024 o 12:14 pm

    Co to za „psycholog” z Koziej Wólki? Piszesz same banały, które weryfikuje życie. Związki ze starszą kobieta są o wiele trwalsze i dojrzałe. Znam z autopsji. Takie banalne teksty nie poparte żadną naukową wiedza powinny być zakazane.

    Odpowiedz
    1. Grzegorz pisze:
      4th styczeń 2025 o 1:22 pm

      Dokładnie

      Odpowiedz
    2. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:21 pm

      Super, następnym razem postaraj się napisać coś bardziej odkrywczego, niż „nie masz racji”.

      Odpowiedz
    3. Małgorzata Włodarczyk pisze:
      28th wrzesień 2025 o 9:54 pm

      Fabian to idiota .Chce to nawet nastolatkę niech sobie weźmie ,znawca od siedmiu boleści !Szkoda na niego czasu.

      Odpowiedz
  5. zmutowana pisze:
    30th grudzień 2024 o 8:11 pm

    mlodzi faceci nie chca wchodzic w relacje z rowiesniczkami bo sa za bardzo wymagajace albo po prostu niewychowane a facet predzej zostanie gejem albo zwiaze sie ze starsza, doswiadczana kobieta niz z kim kto ma same wymagania a nic nie daje w zamian. pisalam to z wlasnyc doswiaczen i obserwacji.

    Odpowiedz
    1. Grzegorz pisze:
      4th styczeń 2025 o 1:24 pm

      Nie da się zostać homo. Każdy rodzi się z orientacją seksualną .

      Odpowiedz
      1. Fabian Koziołek pisze:
        4th styczeń 2025 o 3:00 pm

        Pokaż w takim razie ten homoseksualny gen, geniuszu ;D

        Dla Twojej wiadomości: nikt się nie rodzi zboczeńcem.

        Odpowiedz
    2. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:39 pm

      Młodość to nie jest jedyny warunek. Na inne rzeczy też trzeba zwracać uwagę. Dlatego czasami lepiej jest być samemu, niż ładować się w związek tylko ze strachu przed samotnością czy w celu zaspokojenia swoich prymitywnych potrzeb.

      A ze starszymi kobietami też są problemy. Nawet większe.

      Odpowiedz
  6. Starsza kobieta z młodszym mężem pisze:
    1st styczeń 2025 o 6:42 pm

    Panie Fabian pan jest debilem. Pisze pan jak stary dziadyga ze średniowiecza.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:44 pm

      No no, ktoś poczuł się urażony ;D

      Odpowiedz
    2. Małgorzata Włodarczyk pisze:
      28th wrzesień 2025 o 9:54 pm

      Fabian to idiota .Chce to nawet nastolatkę niech sobie weźmie ,znawca od siedmiu boleści !Szkoda na niego czasu.

      Odpowiedz
    3. Ilka pisze:
      11th październik 2025 o 4:14 pm

      Popieram. Jestem w szoku, że jeszcze tacy w 21 wieku istnieją.

      Odpowiedz
    4. Małgorzata Włodarczyk pisze:
      16th grudzień 2025 o 7:13 am

      Dokładnie .Chce zabłysnąć wiedzą ,a nie ma o tym zielonego pojęcia .

      Odpowiedz
  7. Zosia pisze:
    2nd styczeń 2025 o 2:28 pm

    Dawno nie czytałam takich głupot. Pisała to chyba osoba z klapkami na oczach i o bardzo wąskim horyzoncie myślenia. Dużo tu pogardy dla kobiet. Proszę pomyśleć o terapii, bo pod tym tekstem kryje się coś bardzo niezdrowego.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:47 pm

      Gdzie się ukryła ta pogarda dla kobiet? Chyba że każda krytyka jest z automatu pogardą w Twoim mniemaniu?

      Następnym razem postaraj się napisać coś sensownego (jeśli potrafisz), bo póki co mogę Cię jedynie dopisać do listy obrażonych na rzeczywistość kobiet.

      Odpowiedz
      1. Mary pisze:
        4th listopad 2025 o 4:41 am

        Nie mogę już tego czytać, panie Fabian, może i ma Pan rację, ale mnie to akurat guzik obchodzi.
        Mojego partnera młodszego ode mnie o 9 lat też.
        Mam 63 lata,a On 54 i nam to nie przeszkadza i nikomu w naszej rodzinie.
        Ważna jest miłość, wspólne tematy i zainteresowania a także podobne temperamenty i wartości.
        Kazdy żyje jak chce i żałuję, że przeczytałam ten pana szowinistyczny artykuł.
        Nigdy więcej.
        Pozdrawiam ozięble

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          12th listopad 2025 o 3:25 pm

          Najpierw przyznaje mi Pani rację, a potem nazywa to szowinizmem? Nie wiem, czy Pani zdaje sobie z tego sprawę, ale właśnie zdradziła Pani, że prawda jest szowinistyczna 😀

          Ja przekornie pozdrawiam cieplutko 😉

          Odpowiedz
    2. Lili pisze:
      13th sierpień 2025 o 4:17 am

      Nazwijmy po imieniu: pisior twardyłeb to pisał. I komentował w iście katolicki sposób. Zamknięta umysłowo grupa społeczna, którzy chełpią się swoją wiarą a większość nie czytała nigdy Biblii. Za to pousuwać teksty „natchnione przez Boga” bo były niewygodne potrafili. I tak właśnie działają. Jeden coś wyjazgocze a reszta od razu zaczyna papugować. Nawet nie trudzą się zeby sprawdzić źródło.

      Odpowiedz
      1. Fabian Koziołek pisze:
        13th sierpień 2025 o 10:11 am

        Nie ma to jak z tekstu o umawianiu się ze starszymi kobietami robić kwestię polityczną 😀

        Przy okazji: radzę się zapoznać, jak ustalano kanon biblijny, bo ewidentnie nie masz o tym pojęcia.

        Odpowiedz
  8. Janusz pisze:
    2nd styczeń 2025 o 5:03 pm

    Ale się jakaś hetera zesrała na słowa prawdy, aż musiała napisać to samo pod kilkoma nickami 😉

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:49 pm

      Trudno powiedzieć, czy to jedna osoba. Tekst wybił na na pierwsze miejsce w Google, więc mainstreamowe pelikany mają dysonans poznawczy przy takiej lekturze ;D

      Odpowiedz
  9. Rafał pisze:
    2nd styczeń 2025 o 10:10 pm

    Amen. Świat zwierząt wymaga hierarchii.

    Głowa, szyja. Posłuszeństwo.
    Żeby tylko starsza szyja nie zakręciła głupszą głową.

    Życie jest komedią.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      4th styczeń 2025 o 2:50 pm

      Ja nie piszę o zwierzętach, tylko o ludziach.

      Odpowiedz
      1. Rafał pisze:
        6th styczeń 2025 o 12:43 am

        A ja piszę o zwierzętach, w tym ludziach i hierarchii jakiej wymaga świat przyrody. W odróżnieniu jednak od zwierząt mniej rozumnych, człowiek ma tę możliwość by rewidować swoje miejsce w świecie. Choć naturalnie może to prowadzić do dyskomfortu.

        Z całym szacunkiem, ale Pana rozumowanie jest bardzo proste, choć bez wątpienia pragmatyczne, niemniej skoro podjął Pan taką inicjatywę jak chociażby ten blog to jest Pan jak to mówią „w drodze”. Pozwolę sobie zatem, gdyż mniemam, że chociażby dystansuje się Pan od świata zwierząt, bardzo ciekawą lekturę autorstwa Pana Józefa Bocheńskiego, „sens życia”. Dalej, również, „Między logiką a wiarą „. To ciekawe lektury, choć nieco bardziej wymagające. W sumie to nie wiem czemu polecam w tym miejscu, ale wydało mi się to wartościowe by zarekomendować. Sam stosunkowo niedawno czytałem i powiem, że rozwijające. Mnie zawsze odstręczała podobna retoryka jak ta Pana, choć ją rozumiem. Pewna osoba, skądinąd wierząca i religijna poleciał mi te lektury, jako i ja polecam. Pozdrawiam

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          11th styczeń 2025 o 12:24 am

          Z całym szacunkiem, ale ktoś, kto zrównuje człowieka ze zwierzęciem, jest niebezpiecznym wariatem, który znajduje się na dobrej drodze do zostania ludobójcą. Tak jak masa podobnych wariatów przed nim.

          Swoją drogą nie wiem, czy piszesz tak na co dzień, ale wygląda to bardzo sztucznie. Jakbyś próbował komuś zaimponować lub wypaść na bardziej inteligentnego, niż jesteś. Może się mylę i rzeczywiście używasz takiego kwiecistego języka w pisowni, ale szczerze wątpię.

          A lektury sprawdziłem. Wydają się ciekawe. Może przeczytam, jeśli czas pozwoli.

          Odpowiedz
          1. Rafał pisze:
            11th styczeń 2025 o 2:02 pm

            Drogi Panie Fabianie, ja nie zrównuję lecz jedynie fakt stwierdzam. Nie ma się co tego bać, jesteśmy wszakże największymi pośród braci mniejszych. Innymi słowy nie tak znów daleka droga. W kwestię człowieczeństwa nie ma co tu wchodzić. Duchowość pozostawiam sferze osobistej, intymnej, niemniej zwracam uwagę, że w olbrzymiej mierze podlegamy tym samym prawom co reszta świata przyrody. Jesteśmy powodowani w dużym stopniu tymi samymi mechanizmami. Pozostawmy to jednak. Natomiast jak Pan połączył kropki, żeby aż o tendencje ludobójcze posądzać, to zachodząc daleko w głowę, muszę przyznać nie mam pojęcia. Lekka manipulacja w tym miejscu z Pana strony.

            W sensie, ściślej, jak Pan mnie o to posadził, wydaje mi się dość abstrakcyjne. Ścieżkę rozumowania pojmuję, ale ja nie odczłowieczam tu człowieka.

            Co do języka to chyba rzeczywiście takiego używam, wszak w starszych kobietach gustuję. Żart taki.

            Miło, że lektury Pan sprawdził. Gdybym nie miał pewności, że Pan tak zrobi to mógłbym powiedzieć, że doceniam. Niemniej szczerze polecam. Dużo tam dojrzałej jak dla mnie myśli. Dobry filozof, logik i zdaje się teolog, choć w wielu miejscach bym dyskutował. Jak to z wariatami.

            A tak na marginesie, życzę Panu jednak partnerstwa z żoną (naturalnie jeśli Pan już takową ma). Oczywiście dobrze żeby była posłuszna, ale to jednak też człowiek. Te istoty myślą, nawet jeśli młodsze.

            Oj. Chyba przesadzam w tym miejscu. Już nie ironia a sarkazm zdaje się.

            Dobrego dnia i pozdrawiam

            Odpowiedz
            1. Rafał pisze:
              12th styczeń 2025 o 6:38 am

              Oczywiście jeśli w danym przypadku myślą, ale na to już rady nie ma. Niektóre są po prostu posłuszne i wiążą się z nie swoimi głowami. I to powszechne w przyrodzie i już na poziomie homarów, jak to swego czasu wyłożył tak popularny dziś Pan Jordan Peterson. Nie mi jednak oceniać czyjeś wybory. Z kim tam kto chce przebywać i z jakich pobudek. Choć to ciekawe zagadnienia.

              Pozwolę sobie natomiast zauważyć, iż cieszą mnie Pana szczere, jak Pan zauważa, wątpliwości co do mojego języka. W sensie, cieszy mnie, że ma Pan jakiekolwiek wątpliwość. Znaczy, że chce się Pan rozwijać. Wątpliwości to ważna rzecz. Pokuszę się nawet o zaryzykowanie stwierdzenia, a w nawiązaniu do Pańskiego spostrzeżenia, iż to co doprowadzało i doprowadzać będzie człowieka do ludobójstw, to właśnie brak wątpliwości. Wątpliwość, to jedna z tych rzeczy, które wpisują się w człowieczeństwo, moim okiem.

              Odnośnie natomiast przyrównywana ludzi do zwierząt, to przypomniała mi się pewna, można powiedzieć tragicznie komiczna kampania Ministerstwa Zdrowia za czasów Pana Konstantego Radziwiłła. Szło to tak:

              „Kto jak kto, ale my króliki wiemy, jak zadbać o liczne potomstwo. Chcesz poznać nasz sekret? Po pierwsze, dużo się ruszamy. Po drugie, zdrowo jemy. Po trzecie, nie stresujemy się, kiedy nie musimy. I po czwarte, nie używamy sobie. Więc jeśli chcesz kiedyś zostać rodzicem, weź przykład z królików. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63”.

              To są przykre konsekwencje braku refleksji. Człowiekowi wprawdzie nie znów tak daleko do królika, lecz jako istota rozumna ma tę możliwość by dbać przynajmniej o swoją godność. A tu takie buty.

              Ta. Dobrego dnia. Pozdrawiam raz jeszcze.

              Odpowiedz
              1. Fabian Koziołek pisze:
                13th styczeń 2025 o 12:40 pm

                „Człowiekowi nie jest daleko do królika” ;D

                W takim razie proponuję żyć jak królik.

                Porównywanie pewnych cech ludzkich do świata zwierząt, żeby je wyolbrzymić lub podkreślić, niewiele znaczy. Człowiek porównuje się do wielu różnych rzeczy.

                Odpowiedz
            2. Fabian Koziołek pisze:
              13th styczeń 2025 o 12:35 pm

              Błąd, człowiek został stworzony na wzór i podobieństwo Boga. Nie jest zwierzęciem. Ma pewne cechy podobne do zwierząt, co z przyczyn technicznych jest konieczne (w końcu tak samo jak zwierzęta żyje w świecie materialnym), ale nie jest zwierzęciem.

              Nawiązanie do ludobójstwa nie jest żadną manipulacją. Wystarczy trochę zgłębić historię nauki, żeby się przekonać, jak ludzie „nAuKi” (swoją drogą darwiniści) w naukowy sposób usprawiedliwiali ludobójstwo, eugenikę, eutanazję, dzieciobójstwo (zarówno przed, jak i po narodzeniu), a w niektórych przypadkach nawet kazirodztwo i gwałt. Oni też uważali, że człowiek jest zwierzęciem i wyciągali z tego wierzenia logiczne wnioski.

              Nie moja wina, że myśl człowieka oderwanego od Boga nie sięga tak daleko, żeby zrozumieć logiczne konsekwencje swojego światopoglądu.

              Dziękuję za życzenia, ale partnerzy są w biznesie (albo w związkach zboczeńców). Mężczyzna i kobieta tworzą małżeństwo, a nie żadne partnerstwo.

              Odpowiedz
              1. Rafał pisze:
                14th styczeń 2025 o 7:23 am

                Drogi Panie Fabianie.

                Bez wątpienia, jak Pan przyznaje człowiek podobnie jak zwierzę i z racji swojej biologicznej natury podlega podobnym mechanizmom. Instynktom, hormonom. Bardzo wiele nas łączy niewiadomo jak bardzo by Pan tego nie chciał z siebie wyprzeć.

                Przypomina mi się w tym miejscu pewna anegdotyczna sytuacja. Mianowicie, byłem swego czasu świadkiem rozmowy pod kościołem kilku członków notabene wspólnoty neokatechumenalnej. I tam ktoś rzucił, że po angielsku nie specjalnie rozróżnienia na określenie „twarzy” u zwierząt i ludzi. Możemy powiedzieć human face i dog face. Na co jedna kobieta aż spurpurowiała. Wykrzywiła się jak nie przymierzając raniony szympans i wydarla. Człowiek ma twarz! Pies ma mordę! Zawsze mnie to baw gdy sobie przypomnę. Przeważnie. Wyparcie.

                Odnośnie tego królika, to nie czuję bym żył jak królik, a przytaczam gdyż na tak piękny pomysł wpadł bardzo wierzący, bodaj podobnie jak ta Pani w neokatechumenacie (1,5 procent najdojrzalszych chrześcijan, jak sami o sobie potrafią powiedzieć), co jest tym bardziej komiczne.

                Co do zaś mojego „błędu”, że człowiek na kształt Boga, to nie podzielam tego poglądu, natomiast Pana dość autorytatywnie postawiony osąd iż błądzę, łączy mi się właśnie z tendencjami ludobójczymi. Dostrzegam tu taki właśnie potencjał i podobnie można powiedzieć, wystarczy poczytać trochę, akurat w tym przypadku historii nie zaś teorii naukowych, od Torquemady po generała Franco.

                Natomiast odnośnie partnerstwa, to moim okiem reprezentuje Pan niesamowity epigonizm. Na marginesie, postawa lękowa. Jak ta przerażona Pani od psiej mordy. Partnerstwo i wszakże w żaden sposób nie kłóci się z małżeństwem. Nawet przy modelu głowa-szyja występuje partnerstwo. Relacja, w której oboje małżonków razem się rozwija. Razem świadomie i w wolności dąży do określonych celów. Ot partnerstwo. A Pan zdaje się reagować na to słowo, jak nierozumny skin na Żyda. Pomijam, że Pana postawa, odnoszę wrażenie jest postawą „królika” właśnie. Gdzie Pan królik z boskiego nadania ma swoją rolę, króliczyca ma swoją rolę i jedyne co to realizować ów boski plan. Jak nomen omen w spocie Pana Konstantego Radziwiłła, czy też przez niego firmowanym.

                Innymi słowy, Pan zdaje się po prostu boi partnerstwa. Wspólnego myślenia. To lęk, płynący z zagrożenia Pańskiej roli. Skądinąd, wracając do aspektu zwierzęcego, hormony. Jak ten homar, chce Pan widzieć świat takim, by czuć się w roli. To w istocie Panem powoduje. Moim okiem naturalnie. Ciekawe zjawisko.

                Niemniej, nie mój cyrk, nie moje małpy. W sumie to jednak ciekawa wymiana poglądów.

                Pozdrawiam i życzę dobrego dnia

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  14th styczeń 2025 o 12:49 pm

                  No proszę. Wyszło szydło z worka.

                  Chłop zasłania się pięknym kwiecistym językiem, żeby powtarzać to, co kobiety mają w zwyczaju, czyli nieudolnie robić mi psychoanalizę. Nie masz nic mądrego do powiedzenia poza powtarzaniem pseudonaukowego i feministycznego skryptu. Nawet najpiękniejsza forma pisania tego nie zasłoni.

                  I nie. Nie wyprzesz się tego, że religia ateizmu odpowiada za zamordowanie dziesiątek milionów ludzi w ciągu zaledwie 100 lat. Wielokrotnie większej liczby, niż w ciągu poprzednich 1900 lat razem wziętych. Co więcej, ci ludobójcy praktykowali to, co wcześniej opracowali w teorii „naukowcy” wyznający twoją wiarę. Ateiści to najbardziej morderczy, nienawistni i zepsuci ludzie na świecie.

                  Powtarzanie propagandowych bredni o tym, jaka to inkwizycja była zła, nie robi na mnie wrażenia. Inkwizycja w ciągu 300 lat swojego istnienia skazała na śmierć ok. 3000-5000 ludzi. Ateiści potrafili tyle wymordować w godzinę — i to bez żadnych sądów, więc nie dawali szans na obronę.

                  Odpowiedz
                  1. Rafał pisze:
                    14th styczeń 2025 o 10:38 pm

                    Drogi Panie Fabianie,

                    Ja nie wiem jakie szydło i z jakiego worka i którędy Panu wyszło, ale Pana reakcja jest dość, nie chcę obrazić ale, pocieszna. Rozmontował się Pan jak chłopiec a przecież mężczyzna. To jak to tak?

                    Obawiam się, że ja za nikim nie powtarzam, a mniemam, choć być może na wyrost, że po prostu myślę i to na domiar, jakby samodzielnie. Nie mam zielonego pojęcia co Pan ma na myśli mówiąc o pseudonauce. Odnoszę wrażenie, że jednak się Pan delikatnie zagotował, a rzecz to zupełnie niepotrzebna. Przy ateistach podobnie, odnoszę wrażenie trochę Pan zabulgotał, targnięty emocjami piany z pyska utoczył.

                    Wie Pan. To nawet zabawne. Jak się nad tym pochyliłem to nawet nie znam osobiście żadnej feministki, a już z pewnością wojującej. Zresztą, jak to ktoś ładnie swego czasu napisał, ” już nędzne popłuczyny po feminizmie”, z czym się zgadzam. Wysypało się coś Panu z bezradności zdaje się. Nie wiele łączy mnie też czy ateizmem. To jakieś etykiety potrzebne ludziom, którzy potrzebują etykiet. Pan widać potrzebuje takiej etykiety by się nie pogubić. Znam paru agnostyków, paru ludzi nauki. Powiem, że bardzo zrównoważeni ludzie i dalecy od jakiejkolwiek żółci, która zdaje się Panu w tym miejscu ulała. Znam też sporo ludzi wierzących, jak i niemało wierzących wiarą najdojrzalszą, czyli wspomnianych wcześniej neokatechumenalnych. Dodam, że budzą moje zainteresowanie. Studia nawet mogę powiedzieć poczyniłem w tym zakresie by zgłębić naturę rzeczy.

                    Zabawna wydaje się Pana reakcja bowiem w tym emocjonalnym, i chyba się tu zgodzimy, bełkocie zarzucił mi Pan właściwie wszystkie swoje niedojrzałości. To się nazywa projekcją.

                    Dość ciekawe są te, nazwałbym jasnogórskie działa co to Pan w obronie wytoczył. Ateizm, inkwizycja. To dość znamienne. Inkwizycja to jakieś słowo wytrych. Jakiś nerw. Odcisk. I co zabawne reakcja jest, co mogę zaobserwować, zawsze ta sama. Jakby istniał jakiś podręcznik, jakiś zeszycik co to go się wyciąga i czyta – krzycz, krzycz, to nie tak. A to takie bez znaczenia. Zupełnie nie to było moją intencją, ale nawet w tak nieistotnej kwestii nie może Pan pozostać uczciwym. Co do liczb chociażby. Pomijam, że rzuca się Pan na te liczby, te mniejsze te większe. Umie Pan to ważyć? Jakby to miało znaczenie. Z mojej perspektywy, i zaryzykuję stwierdzenie iż z punktu widzenia moralności, czy tysiąc, czy milion czy jeden człowiek, rzecz bez znaczenia. Milion to po prostu milion tego samego. Interesujące jest natomiast co to jest właśnie. Co człowiekiem powoduje. Dlaczego coś się działo i dziać, powtarzać będzie. A co jakiś tam głupek jeden z drugim, czy to z lewą czy z prawa kiedyś zrobił, rzecz techniczna. Nie mam na to wpływu, mogę jedynie próbować zrozumieć. Pomińmy to. Nie czas, nie miejsce i proszę wybaczyć, nie bardzo jest widać z kim.

                    Trochę się Pan tu rozsypał. Sądzę, że powodem jest iż dowiedział się Pan o sobie czegoś czego Pan o sobie wiedzieć nie chce. Taki podrażniony cień. Stąd ta reakcja. Proponuję, że gdy już Pan przeczyta Bocheńskiego, warto zajrzeć do Carla Junga. To może być dla Pana ciekawe, jeśli chce się Pan dalej rozwijać. A na razie proszę się pozbierać. Wyprostować. Pan tu bowiem zaczyna szczekać, a to nie przystoi. No i mało interesująco się robi.

                    A gdy się Pan trochę pozbiera, to może wyjaśnić o jaką pseudonaukę chodzi oraz jak wygląda Pana relacja z kobietą/żoną jeśli nie jest partnerska. Może postaramy się dojść do tego kim Pan jest. Taki żart.

                    Pozdrawiam

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      14th styczeń 2025 o 11:05 pm

                      Tak się namęczyłeś, żeby napisać coś mądrego i nic z tego nie wyszło. Ściana tekstu pozbawiona jakiejkolwiek treści, poza kolejną nieudolną próbą robienia mi psychoanalizy. Zrozum, że już to czytałem na blogu nie raz, więc nie jesteś nikim oryginalnym.

                      A wszystko dlatego, że wymyśliłeś sobie moją niby agresywną reakcję z poprzedniego komentarza. Brawo, ale cyrk nie tutaj.

                      Za to muszę przyznać, że ładna taktyka. Pisać bzdury na kilka akapitów, umiejętnie uciekając od każdego ryzykownego tematu. Też typowe dla ateistów.

                      Nie imponuje mi Twoja przeintelektualizowana wymowa, więc proszę Cię, nie zaśmiecaj mojej sekcji komentarzy. Idź sobie poczytać Junga, który na pewno był w pełni zdrowy na umyśle, kiedy rozmawiał ze swoim wyimaginowanym przyjacielem, Filemonem ;D

                      Chyba jednak coś w tym byciu wariatem w kontekście ateistów jest na rzeczy. Chociaż Junga to można bardziej podciągnąć pod herezję gnostycyzmu — idealna ideologia dla każdego, kto nie potrafi (lub nie chce) logicznie myśleć.

                      EDIT: Swoją drogą, jeśli nie widzisz różnicy między 3000 ludzi w ciągu 300 lat, a (wedle różnych szacunków) 100 milionami ludzi w ciągu niecałego wieku, rzeczywiście masz poważny problem z głową.

                    2. Rafał pisze:
                      15th styczeń 2025 o 12:10 pm

                      No i mężczyzna pierzchł.

                      Widać rozmowy nie dla Pana. Dba Pan o swoją serotoninę pławiąc się w komentarzach płytkich.

                      Istotnie szkoda czasu.

                      Pozdrawiam tak czy inaczej i powodzenia

                    3. Rafał pisze:
                      15th styczeń 2025 o 12:27 pm

                      Prawdopodobnie jak męski przy kobiecie uległej. Posłusznej. Miejsce znającej, seksu nie odmawiającej.

                      Już nie piszę, bo nie przystoi gdy człek zablokowany. Choć tak nieporadnie.

                      Serdeczności

                    4. Fabian Koziołek pisze:
                      15th styczeń 2025 o 1:31 pm

                      No proszę, jednak umiesz w miarę normalnie pisać. Chociaż widzę, że musiałem mocno ukłuć, bo nie chcesz odpuścić projektowania na mnie swoich problemów. Już nie wspominając o typowo kobiecej taktyce, czyli próbie zawstydzania.

                      Dobrze, że kończysz, bo nie mam zamiaru tracić na Ciebie więcej czasu.

                      A dla tych, którzy to mogą czytać w przyszłości, taka mała lekcja: spójrzcie, jak ten typ prowadzi rozmowę. Najpierw używa jakiegoś argumentu (np. o inkwizycji), a kiedy mu wykazuję, że jest tępym ignorantem, po tchórzowsku wycofuje się ze wszystkiego, co mówi. Ucieka w jakieś zawoalowane, pseudointelektualne bajania o tym, że co to za różnica — tysiąc czy milion. I do tego przerzuca odpowiedzialność na mnie za ten temat, mimo że sam zaczął. Z takimi ludźmi nie ma sensu dyskutować.

                      Do tego jeszcze dochodzi jego męczący, pozerski styl wypowiedzi.

                      Jakbym był zainteresowany personifikacją powiedzenia „przerost formy nad treścią”, posłuchałbym sobie gadki naszych polityków.

                    5. Rafał pisze:
                      15th styczeń 2025 o 7:32 pm

                      Drogi Panie Fabianie,

                      Poważnie? No i co tu się dzieje? Jak rozumiem poświęcił Pan dużą część życia by poczuć się jak mężczyzna a tu takie rzeczy. Tyle pracy i co? Podjął Pan wydawać by się mogło męską decyzję by nie kontynuować rozmowy. Zarzucił Pan cyrk, brak treści, bezwartościowość rozciągniętą na licznych akapitach. Postanowiłem uszanować Pana prośbę a Pan nie może wytrzymać i wraca. Skądinąd z podobnymi akapitami i co zabawne argumentując za mną o projekcji, jakby sam Pan nie potrafił własnej diagnozy sformułować. Chce Pan zakończyć, blokuje mi możliwość komentarza, a później się uzewnętrznia? Bardzo męskie.

                      A skoro już tu jesteśmy ponownie, choć już tylko na chwilę, to nie sposób się nie odnieść. Nie mam pojęcia skąd u Pana wniosek, że z czegokolwiek się wycofałem. To jakieś bardzo życzeniowe, rozpaczliwe myślenie. Zrobiłem to w którymś miejscu?

                      Powiem Panu tak. Wspomniałem Torquemadę, wspomniałem też Franco i interesują mnie w podobnym stopniu co wiele innych postaci, i z tej kategorii, jak Hitler, czy Stalin, czy inni. Jest tam mianownik wspólny. W gruncie rzeczy wiara czy niewiara nie mają tu znaczenia. Możnaby długo dyskutować. Rozmawialiśmy o wątpliwościach i ich braku. I zadałem pytanie czy potrafi Pan ważyć życie. Ta liczba mniejsza, ale tamten gorszy, bo liczba większą? To warte, a to nie? Sam Chrystus tego nie robił i za to umarł. Pytanie czy Pan potrafi. Ot tyle. Jest to jeden z powodów dla których historia moim zdaniem będzie się powtarzać. A człowiek odpowiada za swoje sumienie. Podobnie nauka nigdy nikogo nie zabiła. I tak to. Dyskusja nie wyszła, Pan się wysypał moim okiem. Z niczego się nie wycofałem, a Pan jedynie nie nadążył za treścią.

                      Muszę przyznać, że rozbawił mnie Pan tym osądem Junga. Wariat od Filemona. A moim zdaniem warto poczytać, chociażby by lepiej zrozumieć normalnych ludzi od rozmów z gorejącymi krzewami. Przepraszam, ale wydało mi się bardzo zabawne. Ta logika, na którą się Pan powołuje. Człowiek to fascynująca istota, i pomyśleć, że to wszystko na kształt i podobieństwo samego Boga.

                      Na marginesie. Jung nie był ateistą. Strzela Pan na oślep, choć z pewnością ma Pan swoją i jedynie słuszną definicję wiary. Skądinąd to właśnie ignorancja.

                      Widzę też, że jako mężczyzna i nazywając mnie „tępym ignorantem” dał się Pan sprowadzić do poziomu części Pana społeczności, i komentarzy typu „debil” czy też „łysy…”. Winszuję. Ja Pana nie uważam za tępego ani debila. Niemniej proponuję, że zostanie Pan z wartościowymi komentarzami podobnej kategorii, a ja już nie będę „zaśmiecać” Pana światopoglądu. Byłem Pana ciekaw, ciekaw kto to jest ten mężczyzna. Nie rozczarowałem się. Tyle mi wystarczy. Ja już wiem kim Pan jest i tak jak Pan prosił, na tym zakończmy.

                      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w drodze do męskości.

                    6. Fabian Koziołek pisze:
                      20th styczeń 2025 o 2:27 am

                      Ech, a ten dalej nadaje…

                      O czym ty bredzisz, człowieku? Gdzie blokuję możliwość komentowania? I radzę spojrzeć na siebie przy oskarżaniu mnie o wracanie do tematu, kiedy sam z jakiegoś powodu nie potrafisz się ode mnie odczepić, mimo że wcześniej pisałeś, że już kończysz.

                      Jak już wspominałem, ateiści Twojego pokroju nie mają wystarczająco dużych zdolności mentalnych, żeby zrozumieć konsekwencje swojego światopoglądu. Więc pisaniem „wiara czy niewiara nie mają znaczenia” tylko się ośmieszasz. To właśnie ateizm i darwinizm był siłą napędową wszystkich ludobójczych ruchów w XX w. Niektórzy nawet tłumaczyli swoje masowe mordy naukami Darwina. Więc przykro mi, ale dalej nie wiesz, o czym piszesz. I oczywiście, że się wycofałeś, bo od razu uciekłeś w prawienie kazań i filozofowanie. Puste i bez treści.

                      I tak, potrafię ocenić, że skazanie 1 osoby na śmierć, rzadziej niż raz w miesiącu, w oparciu o sąd i możliwość obrony własnej (przy czym zdecydowaną większość heretyków, ponad 95%, skazywano na łagodne kary), nie jest nawet porównywalna z bezlitosnym mordowaniem całych wsi czy torturowaniem w obozach koncentracyjnych. Jeśli Ty tego nie potrafisz, brawo, nadajesz się na ludobójcę.

                      A jeśli chodzi o Junga, radzę dokładnie czytać, co piszę. Jung był gnostyckim heretykiem. Powtarzał te same bzdury, co wielu gnostyków przed nim, tylko ubierał je w pseudonaukowe rozważania. (To całe połączenie ze swoim cieniem? Żywcem wyjęte z gnostyckiej fałszywki nazywanej ewangelią Tomasza). Do tego Jung był molestowany psychicznie przez jakiegoś demona.

                      Do Boga objawionego Mojżeszowi nawet nie będę się odnosił, bo nie mam zamiaru rzucać pereł przed wieprze.

                      Ogólnie miło mi, że jestem dla Ciebie taki interesujący. Ale radzę nie poruszać tematów, o których nie masz pojęcia, bo źle na tym wychodzisz.

                      Również pozdrawiam. Odpowiedziałbym wcześniej, ale nie zauważyłem Twojego komentarza.

                  2. Rafał pisze:
                    20th styczeń 2025 o 2:35 pm

                    Drogi Panie Fabianie,

                    Istotnie. Budzi Pan moje głębokie zainteresowanie. Jest Pan jednostką z tych fascynujących. Do wartości merytorycznej Pana wypowiedzi nie ma się co już odnosić. Nic tu sensownego a i inwektyw nie brakuje. Myśl krótka, że aż nie ma za co złapać.
                    Natomiast fascynujące jest, że tak jak podejrzewałem jest Pan zakamuflowanym, infantylnym chłopicem co to się o męskości naczytał. I to niewiele. Może „Dzikie serca” Eldredge-a i „Ojcostwo” Józefa Augustyna (skądinąd polecam). Istotnie interesują mnie takie przypadki z psychologicznego punktu widzenia. Wie Pan. Wiedziałem, że Pan nie wytrzyma i odpowie, toteż zerkałem na email, a tu e-maila nie ma. I zaszedłem z ciekawości bo coś mi się nie zgadzało. Poważnie? Odpowiedział Pan i zablokował powiadomienie Coś niesamowitego. Cóż za pozory. Jak mawiał Wiesław Myśliwski, nie ma co jednak lekceważyć pozorów. Gdy prawda nie sprzyja, na szczęście pozostają pozory. To jest już tak komiczne, że aż przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Ubawiłem się przednio.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    Wyrazy uznania

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      23rd styczeń 2025 o 2:10 pm

                      ;D

                      Tak tak, jestem infantylnym chłopcem. Wierz sobie w to, jeśli pomoże Ci to w nocy zasnąć.

                      Dla Twojej wiadomości: nie musiałem niczego zablokowywać, bo wysyłam powiadomienia ręcznie. A że późno odpisywałem na komentarz, nie chciało mi się już tego robić. Dostałbyś je następnego dnia. Ale skoro tak bardzo nie mogłeś się doczekać mojej odpowiedzi, że codziennie sprawdzałeś stronę, wyręczyłeś mnie w pracy 😉

                      Ale Ty oczywiście w swoich domysłach wszystko wiesz najlepiej, więc co ja się tu będę tłumaczył.

                    2. Rafał pisze:
                      24th styczeń 2025 o 7:10 pm

                      Drogi Panie Fabianie,

                      Istotnie sprawdziłem komentarz tego dnia. Coś mi się nie zgadzało, że Pan nie odpisuje, gdyż nie pasowało mi to z Pana profilu. Aż tak bym się mylił. Oczywiście, że to przypadek, że Pan sobie poużywał po kilku dniach i nie wysłał powiadomienia. I oczywiście, że zrobiłby to Pan następnego dnia. Chociaż dziwi nieco dlaczego Pan tego nie zrobił, skoro odpowiada dopiero dziś. Dość to zabawne. Niemniej zostawmy to.

                      A że odpowiedzieć bezpośrednio na Pana komentarz nie mogę chyba nie trudno zauważyć.

                      Na marginesie, nie sądziłem, że to się opublikowało. Byłem przekonany, że koniec końców usunąłem ten komentarz i zakończyłem temat, a jednak.

                      Infantylizmu dość dużo tu przyzna Pan gdy w jednym zdaniu obraża w drugim używa wielkiej litery przy zaimkach dzierżawczych, dla pozoru jakiegoś szacunku. No i te emotikony, jak nie przymierzając u nastolatka w gimnazjum. Tak bardzo nie potrafi Pan wyrazić co chce powiedzieć, że musi się utwierdzać obrazkami.

                      Skoro tu jednak jesteśmy, spróbujmy rozwinąć jedną kwestię. Pomińmy Junga, molestowanie demonów, i tym podobne. Ciężko tu nawet o coś zahaczyć.

                      Spróbujmy natomiast rozstrzygnąć merytorycznie choćby te dwie kwestie, jak to czy wiara czy niewiara mają znaczenie w kwestii tego, jakim kto jest człowiekiem, którym to twierdzeniem jakoby się ośmieszam, oraz czy ewolucjonizm jest odpowiedzialny za zbrodnie XX wieku.

                      Jak rozumiem oskarża Pan Darwina za zbrodnie XX wieku. Dobrze rozumiem? Przynajmniej to ustalmy. A później odpowiem. Unikniemy tym samym bełkotu.

                      Naturalnie my się nie porozumiemy, nasza rozmowa przypomina bowiem, odnoszę wrażenie, tę jedną z Mrożka, Pan mówi, że nie ma wody w kranie bo nie leci, a ja tłumaczę, że nie leci bo nie ma. Natomiast dla potencjalnych odbiorców Pana treści może być ciekawe jak bardzo Pan jest logiczny. A i ja bezsprzecznie poddam się ocenie. Może istotnie nie mam takich zdolności mentalnych jak ludzie Pana pokroju, jak Pan to ładnie ujął.

                      Pozdrawiam

              2. Małgorzata Włodarczyk pisze:
                28th wrzesień 2025 o 10:00 pm

                Fabian ,prawdziwy z ciebie kozioł!

                Odpowiedz
  10. Grzegorz pisze:
    5th styczeń 2025 o 12:23 am

    Jesteś łysym głupim , zakompleksionym , łysym człowieczkiem.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      5th styczeń 2025 o 12:59 pm

      ;D

      Chyba trafiłem w czuły punkt.

      Odpowiedz
      1. Grzegorz pisze:
        5th styczeń 2025 o 3:09 pm

        Nikt mi niczego nie odebrał i nie mam czego wybaczać swojej matce. Nie mam ojca , nie chciałem i nie zamierzałem go mieć . Sam siebie zabrałeś i przyznałeś , że lesbijki mogą mieć dziecko. Żadna krzywda się nie dzieje. Nara

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          11th styczeń 2025 o 1:30 am

          Jakby ktoś się zastanawiał, Grzesiu odpowiada na ten komentarz, tyle że w złym miejscu 😉

          https://blog.fabiankoziolek.pl/2024/10/20/zwiazek-ze-starsza-kobieta-dlaczego-nie-powinienes-tego-robic/#comment-2072

          Odpowiedz
  11. A. pisze:
    7th styczeń 2025 o 9:35 pm

    Hm szczerze przyznam, że pomimo, że też cenię sobie tradycyjne wartości to z ta hierarchią niestety zuupelnie się nie zgodzę – żona i mąż są sobie równi. Są inni, uzupełniają się w swoich rolach, ale pisanie, że mąż jest nr 1, a żona nr 2 jest zaprzeczeniem i wartości chrześcijańskich i zwykłej logiki.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      11th styczeń 2025 o 1:08 am

      Już to komuś tłumaczyłem, ale mogę powtórzyć.

      To zależy, o jakiej równości mówisz. Czy mąż i żona mają tę samą wartość? Tak, bo oboje są ludźmi i zasługują na taki sam szacunek. W tym sensie nawet dzieci są równe rodzicom.

      Ale mąż i żona nie są równi pod względem autorytetu. Mąż ma większy autorytet od żony i chrześcijaństwo tego uczy. Mąż w rodzinie pełni rolę Chrystusa, a żona jest jego Kościołem. Czyli mąż powinien żonę kochać, opiekować się nią i się dla niej poświęcać (nawet oddać życie, jeśli by było trzeba), a żona powinna być mężowi posłuszna i być jego pomocniczką. To nie znaczy, że żona nie ma nic do powiedzenia, tylko że mąż podejmuje ostateczną decyzję.

      Mówiąc prościej: Mąż to prezes, żona to wiceprezes 😉

      Odpowiedz
      1. A. pisze:
        11th styczeń 2025 o 11:57 am

        Hm powiedzmy, że w jakimś stopniu się zgadzam, bo to Wy jestescie z natury bardziej decyzyjni. Ale nie może być tak, że żona podporządkowuje się mężowi. Nie wiem skąd analogia do Chrystusa-męża i Kościoła – żony, nie spotkałam się z taką narracją na żadnej katechezie.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          13th styczeń 2025 o 12:26 pm

          To co napisałem jest żywcem wyjęte z listu św. Pawła do Efezjan, także źródło jest w 100% biblijne.

          Odpowiedz
      2. Joanna pisze:
        25th styczeń 2025 o 10:58 pm

        Jak podejmują decyzję o kupnie domu i żona się nie zgadza, ale mąż uważa, że tak będzie dobrze i mimo to zarządza, że kupią ale ona nie zamierza dać swojej części pieniędzy. I co dalej?

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          31st styczeń 2025 o 11:30 am

          Przede wszystkim zacznijmy od tego, że w małżeństwie nie ma (a przynajmniej nie powinno być) czegoś takiego, jak „moja część pieniędzy”.

          Poza tym dobra żona podąża za mężem. A dobry mąż uczciwie rozważa uwagi żony, ale ostatecznie to on decyduje.

          Odpowiedz
          1. Joanna pisze:
            4th luty 2025 o 11:09 am

            A jeśli żona chciałby sobie kupić nowe buty albo drogą naukową książkę, albo iść na kurs doszkalający albo studia podyplomowe za 6000 zł? Albo chociażby kupić prezent dla męża za 500 zł? To on by widział, że zniknęło z konta 500 zł i wiedział, że za tyle kupiła mu prezent? 😀
            Uważam, że każdy powinien mieć jakąś część pieniędzy tylko do własnego zarządzania. Tak samo jakieś inne środki. Np. nieruchomości. Poza tym oczywiście konto wspólne.
            Odnośnie decyzji. Powinny być podejmowane razem. Po co w ogóle pytać żonę o zdanie skoro i tak zrobisz według swojego pomysłu? To jest negowanie drugiego człowieka. Jakaś beznadziejna podległość, którą mężczyzna, źle pojmujący chrześcijańskie zasady, weźmie za dobrą monetę, by urządzić sobie życie według siebie. Żono, dobrze,że jesteś, cenię sobie Twoje zdanie, rozumiem,że kupno tego szeregowca Ci nie odpowiada, ale ja uważam, że to dobra decyzja. Żono, rozumiem,że twoja wizja łazienki w jasnych kolorach jest piękna, ale ja gustuję tylko w czarnych płytkach. Żono, wiem,że uwielbiasz imię Marysia ale uważam, że naszą córkę nazwiemy Hermenegilda. 😄😄😄

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              5th luty 2025 o 12:10 am

              Jakieś środki może mieć, ale nieruchomość (czy pieniądze na zakup takowej) to już nie są jakieś środki, tylko odrębny majątek ;D

              A jeśli chodzi o decyzje, sprowadzasz argument do absurdu. Bo podobnie jak większość kobiet dostajesz drgawek na myśl o tym, że żona powinna być posłuszna mężowi. Ale taka jest nauka chrześcijańska. To nie znaczy, że mąż może robić co chce, bo powinien o żonę dbać jak o siebie samego i darzyć ją miłością. A miłość w rozumieniu chrześcijańskim nie polega tylko na ulotnym uczuciu, lecz na czynach i odpowiednim nastawieniu do drugiego człowieka. Czasami, kierując się miłością, trzeba też podjąć decyzje, które żonie mogą się nie podobać 😉

              Odpowiedz
              1. Joanna pisze:
                5th luty 2025 o 8:54 pm

                Kochany, jesteś tylko człowiekiem:) gdzie Twoja żona dostanie gwarancję, że obdarzysz ją taką miłością jak Chrystus Kościół? Nie ma szans. Nie znasz siebie na tyle by dać jej taką miłość, nawet jeśli z całych sił będziesz tego pragnął i złożysz uroczystą przysięgę przed Bogiem.
                Nie „dostaję drgawek”:D Tylko zastanawiam się, że nie nauczyli Cię w Kościele, że jesteśmy odrębnymi, niezależnymi istotami. Tak było w pierwotnym zamyśle Boga. Przy stworzeniu świata nie ma słowa o posłuszeństwie. Ewa ma być pomocą dla Adama. «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta»*.Rdz 2,23. Oni są sobie równi. Grzech sprowadził kobietę do podległości.
                Nie neguję uległości kobiety, rozumiem ją w inny sposób. Kobieta powinna po prostu być kobietą:) Nie wchodzić w rolę dominującego mężczyzny, tylko być tą która przynosi mu ukojenie. I w ogóle nie ma to związku z podejmowaniem decyzji. Kochający się ludzie podejmują je wspólnie dla własnego dobra.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  7th luty 2025 o 3:30 pm

                  Cieszę się, że już się kochamy 😉 Gwarancji nie dostanie, ale na pewno ma większą szansę ze mną, niż z poganinem lub kimś, kto jest katolikiem tylko z nazwy.

                  Masz rację, jesteśmy odrębnymi istotami. Ale uczyli mnie też, że te odrębne istoty w małżeństwie stają się jednym ciałem. A głową tego ciała jest mężczyzna, tak jak Chrystus jest głową Kościoła. Radzę poczytać listy apostolskie, szczególnie te dotyczące małżeństwa, bo zarówno św. Piotr, jak i św. Paweł piszą o posłuszeństwie żony wobec męża. I wywodzą tę naukę właśnie z Księgi Rodzaju.

                  Wiesz, jeśli da się wspólnie podjąć decyzję, jak najbardziej powinno się tak zrobić. Ale w sytuacji, gdy małżonkowie nie potrafią dojść do porozumienia, zdanie męża jest ostateczną wykładnią prawa 😉

                  Odpowiedz
                  1. Joanna pisze:
                    7th luty 2025 o 10:05 pm

                    Ok, życzę Ci żebyś miał taką żonę i żebyś był tak kochającym mężem:)
                    Jednak co do tej „ostatecznej wykładni prawa” to nie do końca mogę się zgodzić. Jeżeli widziałabym, że mój mąż ewidentnie podejmuje złą, nieprzemyślaną decyzję, np. na skutek emocji lub innych czynników, zrobiłabym wszystko, żeby do tego nie dopuścić.

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      8th luty 2025 o 1:55 am

                      Może się zdarzyć sytuacja, w której mąż chce zrobić coś ewidentnie złego. Wtedy żona powinna zareagować. To tak jak z pilotami samolotu. Samolot „należy” do głównego pilota i on podejmuje decyzje, ale jakby chciał zrobić coś głupiego, co doprowadziłoby do katastrofy, drugi pilot ma obowiązek zareagować.

                      Tak samo jest z mężem i żoną.

                      O ile rzeczywiście są to reakcje na ewidentnie złe decyzje, a nie na rzeczy, które po prostu żonie się nie podobają 😉

  12. zmutowana pisze:
    11th styczeń 2025 o 6:44 pm

    Nikt nie zwrocil uwagi na to co zawarles na poczatku. Mezczyzna w wieku 40 lat moze miec swoje potrzeby. Pytanie jakie? Mam wrazenie ze chodzilo o typowo seksualxn zachcianki. Nawet spolecznosc uwodzicieli uznala za obrazliwe takie aluzje. Wedlug nic faceci w zwiazku maja co najmniej 22 potrzeby.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      13th styczeń 2025 o 12:57 pm

      Tak, akurat w tym miejscu chodziło o potrzeby seksualne. Cały fragment artykułu jest temu poświęcony, co w tym złego?

      Nigdzie nie napisałem, że to jest jedyna potrzeba mężczyzny.

      Odpowiedz
      1. Joanna pisze:
        25th styczeń 2025 o 10:59 pm

        Nie masz pojęcia jakie seksualne potrzeby ma 60 latka;)

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          31st styczeń 2025 o 11:30 am

          A Ty masz? 😀

          Odpowiedz
          1. Joanna pisze:
            4th luty 2025 o 8:11 am

            Mam:)

            Odpowiedz
      2. Joanna pisze:
        4th luty 2025 o 11:19 am

        Jeszcze jedno. Potrzeby potrzebami a życie życiem. Co zrobisz jeśli żona 9 mc ciąży będzie musiała leżeć, bo ciąża będzie zagrożona, a potem następne pół roku dalszy ciąg wstrzemięźliwości z różnych względów poporodowych? A jeśli żona ciężko się rozchoruje? I wtedy w ogóle z seksu nic. Będziesz po cichu klepał kucyka pod kołdrą? Aktualnie też możesz to robić. Mam wrażenie, że żyjesz w odrealnionym świecie swoich wizji.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          5th luty 2025 o 12:24 am

          A ja mam wrażenie, że przypisujesz mi zmyślone poglądy, żeby tylko mieć się z czym kłócić. Przy całej mojej sympatii dla Ciebie, czy w świecie swoich odrealnionych wizji wydaje Ci się, że jestem jakimś niewyżytym zwierzęciem? Że zmuszałbym żonę do seksu, gdy jest chora albo ma problemy ciążowe, jak piszesz? Potrafię panować nad swoimi popędami. I wielu innych mężczyzn też potrafi.

          PS. Co to za wulgarne sugestie ze strony głęboko wierzącej katoliczki? Nieładnie 😉

          Odpowiedz
          1. Joanna pisze:
            5th luty 2025 o 8:23 pm

            W ogóle nie chce mi się z Tobą kłócić:) Nie pojmuję tylko, że piszesz o tych ogromnych potrzebach seksualnych mężczyzn i tyle lat wytrzymujesz bez żony. To znaczy, że nie jest to do końca prawdą:)
            Już na wyrost mi nie przypisuj takich ataków na siebie. Chodziło mi o to, że w małżeństwie też są okresy, kiedy trzeba zachować wstrzemięźliwość i może być to bardzo trudną próbą. A odczytać to co piszesz można tak, jakby Twoje potrzeby seksualne były kluczowe. Także małżeństwo nawet z młodą i seksowną żoną wcale ich nie rozwiąże;) Logiczne?
            P.S.Wulgarne? Kucyki to przesympatyczne stworzonka;) Czterokopytne rzecz jasna.

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              7th luty 2025 o 3:22 pm

              Nie piszę o „ogromnych” potrzebach seksualnych mężczyzn, tylko stwierdzam fakt, że mężczyzna większe libido, niż kobieta (bodajże 4-krotnie). Z wiekiem może ono oczywiście słabnąć, ale i tak jest większe, niż u kobiety.

              Jak tyle lat wytrzymuję bez żony? Z pomocą boską 😉 Poza tym regularny, solidny trening na zużycie nadmiaru energii też pomaga.

              I nie wiem, gdzie doszukujesz się sugestii, że moje potrzeby seksualne są kluczowe. To jest tylko jedna z kwestii, które poruszam w tym tekście. I nigdzie nie napisałem, że najważniejsza.

              PS. Rozumiem, że w domu też trzymasz kucyki pod kołdrą? 😉

              Odpowiedz
              1. Joanna pisze:
                7th luty 2025 o 9:54 pm

                Nie no skąd masz te informacje? Bzdury. Kobiety miewają większe libido niż mężczyźni! Ale wszystko to jest kwestią indywidualną. Poza tym u mężczyzn mały stresik i kucyk nawet nie wystawi łebka ze stajenki;) Co by nie było, u kobiet pożądanie zaczyna się w głowie, więc właściwie wystarczy, że pomyślą o ukochanym mężczyźnie i już są gotowe;) Wiem co mówię, te twoje lata bez kobiety to pikuś, wiesz przez co ja przeszłam, żeby się powstrzymać?:D Tyle lat, Pan Bóg nie ma nade mną zmiłowania;)
                P.S. Pod kołdrą jest miejsce tylko na jednego kucyka;), ale nie jestem jego szczęśliwą posiadaczką. Jeszcze nie.

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  8th luty 2025 o 1:48 am

                  Wiesz co, te „4x większy” akurat powtarzam po innych. Ale rzeczywiście może być to trochę naciągane. Zgodnie z aktualną wiedzą naukową męskie libido jest „zauważalnie większe”, ale co to znaczy, możemy się tylko domyślać 😉 Zdarzają się jednak kobiety, tak jak piszesz, które mają większe libido od przeciętnego mężczyzny.

                  Ale to też zależy od faceta. Taki, który ma nadwagę i rusza się co najwyżej z kanapy do lodówki, na pewno będzie miał znacznie niższe libido, niż powinien mieć.

                  Ogólnie logicznym jest, żeby mężczyzna miał większy pociąg seksualny, bo coś go musi zachęcać do uganiania się za kobietą. Przeciętna panienka nie jest sama w sobie taka cudowna, żeby usprawiedliwić tyle starań 😉

                  PS. Czterokopytnego kucyka, rzecz jasna ;D

                  Odpowiedz
  13. Joanna pisze:
    18th styczeń 2025 o 10:13 am

    Właśnie przeczytałam Twój artykuł. Jestem praktykująca, bardzo wierzącą katoliczką. Mam 46 lat, ale wyglądam bardzo młodo i młodsi mężczyźni się mną bardzo interesują. Niedawno odprawiłam mężczyznę w wieku 37 lat- powiedziałam mu, że nic z tego, ponieważ jestem starsza. Zrobiłam to z ciężkim sercem, bo bardzo mi się podobał, ale mam swoje zasady i uważam,że różnica wieku 9 czy 10 lat jest znaczna zarówno w jedną jak i drugą stronę. Kiedy miałam 36 lat interesował się mną mężczyzna 46 letni i nie zdecydowałam się na związek, ponieważ uważałam,że jest dla mnie za stary.
    Chciałam zwrócić Ci uwagę, że piszesz zawoalowany stylem, z którego jednak wyraźnie wychodzi pogarda dla kobiet. Młodszych również. Byłam w kilku wspólnotach chrześcijańskich i spotkałam w nich mężczyzn dokładnie takich samych jak Ty. Długo nie mogli znaleźć sobie żon, ponieważ rozsądne dziewczyny, od nich szybko uciekały.
    Życzę Tobie wewnętrznego pokoju zastanawiając się ile masz lat i czy już jesteś mężem.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      23rd styczeń 2025 o 1:07 pm

      Mężczyzna 10 lat starszy od kobiety to nie jest duża różnica wieku. W tę stronę jak najbardziej może być. Chociaż powiedziałbym, że optymalna różnica to jakieś 5 lat.

      A teraz powiedz mi, gdzie tutaj widzisz pogardę dla kobiet? Trochę krytyki to nie jest pogarda. Mężczyzn też zdarza mi się krytykować.

      A za życzenia dziękuję. Bóg jest na tyle łaskawy, że obdarza mnie wewnętrznym pokojem.

      Odpowiedz
      1. Joanna pisze:
        25th styczeń 2025 o 11:07 pm

        Chciałabym jeszcze wiedzieć ile masz lat i czy masz żonę:)
        Pogarda – mówisz o kobietach jak o przedmiotach, które mają okres przydatności do użycia. Pamiętaj, że z ludzi o takim podejściu Pan Bóg lubi sobie zakpić i daje im dokładnie to, co tak zawzięcie krytykują. Uważaj, znam to z autopsji!:D Nie tyle na swoim przykładzie, co znajomych. Np. jeden z kolegów, który chciał mieć młodą dziewicę i tylko nie matkę z dzieckiem, dostał młodą, ale nie dziewicę i w dodatku z dzieckiem odmiennego koloru skóry. Bóg ma poczucie humoru 😄

        A 10 lat to dużo. Zwłaszcza jeśli ona ma 60 a on 70🙃 Znam parę, kiedy ona w tym wieku odkryła drugą młodość, jeździ po świecie, na wyprawy konne i ma ochotę na seks. Niestety co z tego skoro mężowi już się kompletnie nie chce niczego. Gdybym nie była Chrześcijanką pewnie namawiałabym ją na skok w bok z młodszym 😄

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          31st styczeń 2025 o 11:39 am

          Gdzie mówię, że kobieta ma okres przydatności do użycia? Nigdzie nie napisałem, że kobieta powyżej jakiegoś wieku nie nadaje się do związku. Cały tekst jest o tym, że kobieta powinna być młodsza od mężczyzny.

          Piszesz tak, jakby temu koledze matka z dzieckiem nagle zmaterializowała się w łóżku. Sam sobie taką wybrał z powodu własnych słabości czy pożądliwości. Co Bóg ma z tym wspólnego?

          Nie, 10 lat to nie dużo. Tym bardziej w wieku 60-70 lat to praktycznie żadna różnica. A że żonie nagle odbiło na stare lata, no cóż… biedny mąż 😉

          Odpowiedz
          1. Joanna pisze:
            4th luty 2025 o 8:10 am

            Fabianie Koziołku. Takie mam odczucia czytając Twoje wywody. 10 lat to dużo. I nie odpowiedziałeś ile Ty masz lat:)
            A mąż tej pani jest rzeczywiście biedny siedząc na kanapie. Po prostu zdziadział;)

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              4th luty 2025 o 11:55 pm

              Joanno jakaśtam, jestem po trzydziestce. A za Twoje odczucia niestety nie mogę brać odpowiedzialności, skoro czują coś innego, niż jest napisane 😉

              A mąż napracował się przez całe życie, to może sobie posiedzieć, co mu żałujesz. Musi się przy tym męczyć z nadpobudliwą żoną. To nie są łatwe sprawy ;D

              Odpowiedz
              1. Joanna pisze:
                5th luty 2025 o 8:15 pm

                Po trzydziestce to można mieć nawet 39;) Pytanko czy ja mam pretensje do Ciebie za swoje odczucia? Nie. Wyrażam swoją opinię:)
                Ta pani nie jest nadpobudliwa, dba o siebie i tyle. Pomyśl o tym również, że mając 60 i więcej lat będziesz musiał zaspokajać seksualnie swoją młodszą np. o 10 lat żonę. A potrzeby kobiet po 50 są ogromne. Tylko jak Ty zniesiesz widok 50 latki? Jej zmarszczki, obwisłą skórę i cellulit;)

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  7th luty 2025 o 3:09 pm

                  Jakbym miał 39, napisałbym, że dobijam czterdziestki albo coś w tym stylu. Aktualnie kończy mi się powoli 32 rok życia, jeśli chcesz wiedzieć dokładnie.

                  I nie obrzydzaj mi kobiet, bo jeszcze przez Ciebie nigdy się nie ożenię 😉

                  A tak na poważnie: jak mi Bóg kiedyś da żonę, mam nadzieję, że nie taką, która po ślubie natychmiast nabierze olewającego stosunku do swojego wyglądu, bo „już nie trzeba się starać”. Ta tendencja jest tak częsta (zresztą nie tylko u kobiet), że szkoda gadać. Poza tym w wieloletnim małżeństwie raczej zdążyłbym się przyzwyczaić do stopniowych, naturalnych zmian w jej wyglądzie 😉

                  Odpowiedz
                  1. Joanna pisze:
                    7th luty 2025 o 9:23 pm

                    Nareszcie napisałeś ile masz lat! To Ty zupełnym młodziakiem jesteś 😀 I wiesz co, skąd Ci w ogóle taki temat przyszedł do głowy jak ten o wiązaniu się ze starszą kobietą? Takie to najczęściej poruszają rozczarowani życiem i wściekli na kobiety mężczyźni po 40. Do tego właśnie jestem przyzwyczajona;) 32 lata to jest piękny, młody wiek i jak najbardziej powinieneś mieć żonę w wieku zbliżonym. W każdym razie daj też szansę kobietkom z 2-3 lata starszym;) Jak chodzi o mnie to nawet bym nie pomyślała o związku z takim młodym mężczyzną, zwłaszcza, że mam brata 8 lat młodszego. I zawsze sobie myślę,że jak ja miałam 20 to on 12 😀
                    Co do dbania o wygląd, czasem nie rozumiem, że ludzie nie chcą się po prostu podobać sami sobie;)
                    I tak, jak ludzie starzeją się razem to przyzwyczajają się do siebie. Ale nie zawsze tak jest. Niektórzy zupełnie nie akceptują zmian u drugiej osoby.

                    Odpowiedz
                    1. Fabian Koziołek pisze:
                      8th luty 2025 o 1:30 am

                      Właśnie dlatego zwlekałem z dzieleniem się wiekiem. Wiedziałem, jaka będzie reakcja. Z automatu Twoje nastawienie się zmieniło na takie bardziej, bo ja wiem… matkujące (z braku lepszego określenia). Właśnie dlatego mężczyzna nie powinien się umawiać ze starszą od siebie kobietą 😉

                      Ale zgodzę się z tym, że jest wielu mężczyzn, którzy są wściekli na kobiety. Tak samo jak jest wiele kobiet wściekłych na mężczyzn.

                      A tematy poruszam różne, o czym możesz się przekonać, przeglądając bloga. Ten akurat wybił się na topową pozycję w Google i wszedł do mainstreamu, co widać po ilości komentarzy.

                      Z wyglądem bardzo często jest tak, jak pisałem. Wielu ludzi przestaje o siebie dbać, gdy już wejdą w stały związek, bo uznają, że nie trzeba. Widzę to po bliższych i dalszych znajomych. I nie każdy może swoje zaniedbanie zwalić na obowiązki związane z dziećmi, bo wielu z nich dzieci nie ma. A ze zmianami to zależy, bo co innego naturalne starzenie się, a co innego, jakby mi żona przytyła 30 kg i miała to gdzieś 😀

  14. kami pisze:
    25th styczeń 2025 o 4:00 pm

    co za totalna bzdura! w dzisiejszych czasach menopauzę kobiety przechodzą grubo po 50-tce

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      31st styczeń 2025 o 11:27 am

      Dziwię się, że muszę to tłumaczyć kobiecie, ale jest coś takiego, jak premenopauza. Dlatego objawy są już odczuwalne po 40 rż.

      Odpowiedz
      1. Joanna pisze:
        4th luty 2025 o 10:51 am

        Moja koleżanka urodziła dziecko mając 43 lata a moja ciotka mając 48. Nie były to pierwsze dzieci tylko kolejne.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          4th luty 2025 o 11:55 pm

          Ok, ale co to ma wspólnego z premenopauzą?

          Odpowiedz
          1. Joanna pisze:
            5th luty 2025 o 9:10 pm

            Poczytaj trochę o fizjologii kobiety; chodzi o to, że w okresie przedmenopauzalnym występuje jeszcze jajeczkowanie i można zajść w ciążę! Trudniej, ale można. I co więcej można urodzić zdrowe dzieci. Jeszcze mam jedną koleżankę, Panie Mądraliński, która ma 53 lata i jeszcze miesiączkuje. Także nie należy kobiet wrzucać do jednego worka. A nasze drogie „stare” biblijne bohaterki? Ile lat miały jak rodziły pierwsze dziecko? Z Bogiem chcesz stawać w szranki?:D
            Zresztą spiesz się z tym wyborem kandydatki na żonę, bo młode kobiety dobrze wiedzą, że nasienie mężczyzny po 40 jest gorszej jakości 😉 Myślisz,że one nie mają wymagań, tylko wy?:D

            Odpowiedz
            1. Fabian Koziołek pisze:
              7th luty 2025 o 3:40 pm

              Może nie wyraziłem się dość jasno. Chodziło mi o to, dlaczego piszesz o możliwości zajścia w ciążę, skoro ja nigdzie nie neguję, że kobieta po 40 może być w ciąży. Napisałem, że jest to znacznie trudniejsze, ale nie niemożliwe. A jeśli dodamy do równania Boga, to oczywiście nawet w wieku 90 lat można zajść w ciążę.

              Także nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale kłócisz się o coś, w czym jesteśmy zgodni 😉

              No i wątpię, żeby kobiety zwracały uwagę akurat na jakość nasienia. Prawdę mówiąc większość ludzi (czy to kobiety, czy mężczyźni) nie myśli zbyt wiele, kiedy ładują się w związek. Potem efekty są, jakie są. Ale dziękuję za troskę, na szczęście jeszcze paru młodym się podobam ;D

              Odpowiedz
              1. Joanna pisze:
                7th luty 2025 o 9:36 pm

                No dobrze, to ja już odpuszczę i właściwie mogę przyznać Ci rację;)
                Chyba jestem zbytnią idealistką. Jak miałam tyle lat co ty to miałam gdzieś czy mężczyzna będzie miał dobre jakościowo nasienie. Mógłby nawet być bezpłodny. Wiąże się z człowiekiem a nie z jego nasieniem.
                I do dzisiaj tak myślę 😄

                Odpowiedz
                1. Fabian Koziołek pisze:
                  8th luty 2025 o 1:37 am

                  I słusznie. Tylko ostrożnie z tym idealizmem, żeby kiedyś nie przysłonił Ci tego, jakim ktoś naprawdę jest człowiekiem 😉

                  Odpowiedz
  15. Agnieszka pisze:
    10th luty 2025 o 11:49 pm

    „Chłop w sile wieku ma obok siebie coraz starszą babę, której nie tylko się nie chce, ale jeszcze szybko traci atrakcyjność (zarówno z powodu wieku, jak i przez własne zaniedbania).” Wiesz co, jesteś obrzydliwy. Czytam ten tekst i nie wierzę w to co tu jest napisane. Mam 25 lat, ( jak Cię to obchodzi to katoliczka praktykująca). Nie chciałbym takiego męża. Pokazałam ten tekst mojemu Ojcu, który jest z Mamą 30 prawie lat (równolatką) i się za głowę złapał. Przepraszam, oboje się złapali. Oby Pan Bóg ci dał lepsze myślenie. Amen.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      17th luty 2025 o 9:48 pm

      Ok, teraz już trochę ochłonęłaś, to powiedz, co jest takiego złego w zdaniu, które zacytowałaś? Poza bardzo bezpośrednim językiem oczywiście.

      Albo w reszcie tekstu.

      PS. Cieszę się, że Twoi rodzice są tak długo razem. I że jesteś katoliczką. Z automatu mam do Ciebie trochę sympatii, mimo że mnie obrażasz 😉

      Odpowiedz
  16. Kikor pisze:
    12th marzec 2025 o 4:07 am

    Co za pseudo wanna be niedorośnięty pryszczaty żurnalista klepał ten tekst?

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      31st marzec 2025 o 1:24 pm

      Taki, który potrafi pisać po polsku, w przeciwieństwie do niektórych komentujących 😉

      Odpowiedz
  17. Renata pisze:
    22nd kwiecień 2025 o 8:52 am

    Uwagi sa pisane z punktu widzenia mężczyzny, który nie odkrył jeszcze duchowego aspektu relacji . Ale jeżeli mężczyznę z kobieta łączy relacja oparta na jego dominacji i seksie to taki związek nie przetrwa. Związek młodszego mężczyzny z kobietą może być bardzo satysfakcjonujący dla obu stron i w przeszłości takie związki oparte na fascynacji mężczyzny się zdarzały i były trwałe. Po prostu życie pisze różne scenariusze. Na przykład związek Audrey Hepburne z młodszym od niej o 9 lat Andreą Dottim czy związek Salwadore Dali ze starsza o 10 lat Galą a na naszym podwórku na przyklad małżeństwo Henryki Krzywonos i o 12 lat młodszego Krzysztofa trwa już 35 lat. Małżonkowie wychowali razem 12 adoptowan6ch dzieci ponieważ Henryka nie mogła mieć dzieci i powiedziała o tym jeszcze przed ślubem.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      6th maj 2025 o 2:38 pm

      Raczej mężczyzny, który uważa, że fizyczny i duchowy aspekt relacji powinien iść w parze. Poza tym nigdzie nie napisałem, że relacja powinna być oparta na jego dominacji i seksie.

      Mąż, jako głowa swojej żony, powinien jej przewodzić. A to trudniejsze, kiedy jest młodszy, bo kobieta go nie będzie traktowała poważnie. Tyle napisałem.

      A anegdotyczny dowód można znaleźć na wszystko. Zresztą trudno to nawet uznać za dowód, bo skąd mamy wiedzieć, jak te ich związki wyglądały? Do tego jeszcze dochodzi fakt, że mężczyzna umawiający się ze starszą bardzo często idzie na łatwiznę (albo nie ma innego wyjścia), bo takiej kobiecie nieraz już się pali ziemia pod stopami i na gwałt kogoś szuka.

      Czy zdarzają się wyjątki? Może. Ale wyjątek to nie reguła.

      PS. Wybacz, że późno odpisuję, ale byłem zajęty.

      Odpowiedz
  18. Marcin pisze:
    21st czerwiec 2025 o 7:50 am

    Jesteś albo bardzo zazdrosny, albo masz jakieś mocne kompleksy. Możesz mieć tylko głupszą od siebie , najlepiej niedorozwiniętą, ale chętną na sex dziewczynkę. Mądre kobiety nawet na ciebie nie popatrzą. Twój wybór tylko nie wypisuj więcej tych bzdur bo niedobrze się robi jak się podszywasz pod psychologa

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      21st czerwiec 2025 o 2:31 pm

      Ok typie, wracaj do swojej mamusi. Na pewno już przygotowała dla ciebie smoczek ;D

      Odpowiedz
  19. Ania pisze:
    24th czerwiec 2025 o 6:59 am

    Dużo racji, jak tak obserwuje w moim otoczeniu to optymalna różnica wieku to 4-8 lat. Te związki, gdzie mężczyzna jest starszy kilkanaście lat jakoś tak hmm… Mężczyzna zamiast być głową rodziny wpadał w jakąś dziwną służalczość wobec pięknej młodej żony, która raczyła na niego spojrzeć i zostać jego żoną, że potem faktycznie to ona wchodziła w rolę głowy rodziny.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      22nd lipiec 2025 o 11:25 am

      Powiedziałbym, że optymalna różnica to jakieś 5 do 10 lat. Może się zdarzać tak jak mówisz, że przy bardzo młodej żonie mężczyzna będzie jej nadskakiwał z obawy, że go zostawi. Ale z drugiej strony wielu mężczyzn nie potrzebuje młodej żony, żeby dać sobie wejść na głowę. Mało jest małżeństw, w których mąż zachowuje się przy żonie jak dziecko, a ta mu matkuje?

      Przykre, ale prawdziwe

      Odpowiedz
  20. Cozaglupieimiefabjan pisze:
    12th lipiec 2025 o 1:06 pm

    Dawno nie czytałem takich bzdur. W wielu miejscach w necie widziałem właśnie takich debili, którzy z jakiegoś powodu szerzą nienawiść do kobiet starszych od siebie.
    Ja na ten przykład nie przepadam za młodszymi, ale nie przyszło mi do głowy, żeby robić nagonkę na nie.
    Autor, który napisał ten artykuł, czy co to tam jest, to jakiś straszny frustrat.
    Może właśnie miał jakieś problemy z mamusią. Albo nawet miał na oku jakąś dojrzałą panią, ale go odrzuciła przez swój dzieciakowaty styl i teraz trauma. 😉
    A prawda jest taka, że nie ma lepszej partnerki niż taka, która ma kilka lat więcej.
    Żeby to pojąć trzeba się przekonać, doświadczyć samemu, a nie powielać jakiś bullszit z mediów, gdzie jest kult młodości, jędrności i ogólnej ujowości na pokaz.
    Mam nadzieję, że kiedyś to skumasz.
    Trzymam kciuki.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      22nd lipiec 2025 o 12:20 pm

      Uważaj, bo jeszcze twoja zastępcza mamusia przyłapie cię na korzystaniu z internetu bez jej pozwolenia 😀

      Odpowiedz
  21. Anna pisze:
    28th lipiec 2025 o 4:47 pm

    Powołując się na doświadczenia własne i czyjeś – jestem od lat w szczęśliwym związku z 12 lat młodszym mężczyzną. On fizycznie wygląda nieco starszej, niż przeciętny facet w jego wieku. U mnie odwrotnie, parę razy ktoś mnie pomylił z uczennicą heh. On wie, czego szuka w kobiecie, ja wiem, czego szukam w mężczyźnie i to w sobie odnajdujemy. Nigdy nie spotkałam nikogo, kto tak by do mnie pasował. Wzajemnie się inspirujemy i nie obchodzi nas różnica wieku. A czyjeś doświadczenia? Przyjaciółka od roku z 9 lat młodszym. Obydwoje promienieją. Sąsiadka świętej pamięci z 8 lat młodszym mężczyzną przeżyłam kilkadziesiąt lat udanego małżeństwa. Itd… Redpillowe teorie owszem, są podparte o psychologię ewolucyjną, ale pomijają wiele innych, rażąco ważnych aspektów. Tak samo, jak kalkulacja redpillów, że kobiety patrzą na potęgę i status majątkowy u mężczyzny. Niedobrze mi, jak słyszę, że to jest natura kobiety. Mój partner wystarczy, że da mi swój uśmiech i dzień od razu nabiera rumieńców. Życzę każdemu takiego uczucia.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      31st lipiec 2025 o 11:26 am

      12 lat młodszym?! On to dopiero sobie znalazł matkę zastępczą 🙂

      A tak bardziej poważnie: nie pisałem, że związek ze starszą kobietą w żadnym wypadku nie może być udany, tylko że niesie ze sobą dodatkowe problemy. Poza tym — to już moja prywatna obserwacja — mężczyźni wiążący się ze starszymi kobietami (tym bardziej o kilkanaście lat!) mają jakieś skrzywienie psychiczne. Albo dali się usidlić przez brak doświadczenia czy poczucia własnej wartości. Też mogę podać Ci przykład z życia, bo mój znajomy jest w związku z 9 lat starszą kobietą, która zakręciła się wokół niego i owinęła wokół palca, gdy był jeszcze młody i mało pewny siebie. I po latach nie jest szczególnie zadowolony w tym układzie.

      Także różnie to bywa.

      Ale życzę Ci wszystkiego najlepszego w Twoim związku. Mam nadzieję, że obydwie strony będą z niego zadowolone.

      Odpowiedz
  22. sławekMen pisze:
    4th sierpień 2025 o 10:25 pm

    Jezu ale brednie. Jakieś skrajnie prawicowe dziadostwo. A ja nawet lewakiem nie jestem xD masakra. Stereotypy, psychologia ewolucyjna i życzenia.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      5th sierpień 2025 o 11:28 am

      Dzięki za konstruktywną krytykę 😀 Teraz wracaj do mamusi.

      Odpowiedz
  23. Elżbieta pisze:
    17th sierpień 2025 o 12:54 pm

    Komentarz taki: co dla Ciebie oznacza : kobieta nie chce się słuchać”? W tym posłuszeństwie nie chodzi o samo posłuszeństwo mężczyźnie, ale o słuszne prowadzenie. Kobieta zbudowana jest z intuicji i intuicyjnie czuje co jest dobre dla niej a co nie. Co służy jej bezpieczeństwu. I ona z radością będzie podążać za mężczyzną, który … uwaga! który podąża za Bogiem i Jego zaleceniami. W przeciwnym przypadku taki mężczyzna podąża za diabłem i dlaczego kobieta miałaby w takiej sytuacji słuchać.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      18th sierpień 2025 o 10:16 am

      Akurat w kontekście tego tekstu oznacza to tyle, że ludzie mają opory przed słuchaniem kogoś, kto jest młodszy od nich. A w związku starsza kobieta nie dość, że ma wrodzoną tendencję do buntu przeciw mężczyźnie (wynikającą z grzechu pierworodnego), to jeszcze z racji przewagi wieku nie będzie chciała go słuchać.

      Z tą kobiecą intuicją nie przesadzajmy. Jakby kobiety rzeczywiście miały taką dobrą intuicję, na świecie nie byłoby tylu samotnych matek.

      Jeśli chodzi o podążanie za bogobojnym mężczyzną, na papierze mógłbym się nawet z Tobą zgodzić. Tylko jest jeden problem. Kto będzie oceniał, czy dana decyzja mężczyzny jest zgodna z wolą Boga? Kobieta? To co piszesz ładnie brzmi, ale w praktyce sprowadza się do tego, że jeśli mężczyzna będzie robił to, co się żonie podoba, ona będzie go słuchała. A jak nie to nie. To nie jest struktura małżeństwa zgodna z wolą Bożą. Pisma święte uczy: mąż jest głową żony tak jak Chrystus jest głową Kościoła. I żona powinna mu być posłuszna we wszystkim.

      No chyba że żądałby od niej czegoś ewidentnie złego lub poniżającego. Wtedy powinna się kierować miłością własną i nie zgadzać na to.

      Jeśli chcesz bardziej obrazowego opisu relacji w małżeństwie, przeczytaj sobie ten krótki fragment innego z moich artykułów:
      Kliknij link, aby się przenieść.

      Odpowiedz
  24. Elżbieta pisze:
    18th sierpień 2025 o 8:24 pm

    Kobieta nie ma wrodzonej tendencji do buntu przeciwko mężczyźnie. Skąd takie stwierdzenie? Ona się tylko buntuje wtedy, gdy mężczyzna źle prowadzi. I wszystko dzieje się na poziomie podświadomym. Intuicyjnie czuje, że nie idzie tam gdzie powinna: do miłości. Kobiecą naturą jest podążanie za mężczyzną, za mężczyzną, który podążą za Bogiem. I źle ludzi informujesz, ze kobieta ma słuchać mężczyzny we wszystkim. To nieprawda. W Biblii list do Efezjan 5:22 żony bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony jak Chrystus głową Kościoła 5:25 mężowie miłujcie żony swoje jak i Chrystus umiłował Kościół 5: 28 tak też mężowie powinni miłować żony swoje jak własne ciało,
    Pytanie do gatunku męskiego: który z Was miłuje swoją żonę jak Chrystus umiłował Kościół? Jeśli zatem kobieta nie jest tak traktowana,, dlaczego chcesz od niej wymagać posłuszeństwa, skoro sam nie jesteś posłuszny Bogu? Mężczyzna tak ma traktować kobietę żeby ona na tym nie tylko nie straciła, ale i zyskała. Jak rodzice dziecko.
    Dlaczego uważasz, że kobieta nie może ocenić czy dane postepowanie jest zgodne z wolą Boga? Kobieta ma dużą intuicję, nie bez kozery Bóg przeznaczył ją do rodzenia i opieki dziećmi. Poza tym tutaj nie ma znaczenia kto będzie oceniał. Bo jeśli oboje są w Bogu, to Bóg w nich ocenia.
    Nie rozumiem co to znaczy „ewidentnie złego”. Czy to oznacza, ze lekko złe kobieta ma tolerować? Że kiedy czuje się np lekko zlekceważona to … jest to normalne?
    Myślę, że nie zrozumiałeś mojego przekazu. Dokładnie to miałam na myśli co teraz napisałeś.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      20th sierpień 2025 o 11:58 am

      Oczywiście, że kobieta ma taką tendencję, co wynika z upadku pierwszych rodziców. Od tamtej pory każda córka Ewy ma tę skazę, że chce dominować nad mężczyzną. „Ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia” nie oznacza pożądania fizycznego, tylko właśnie pożądanie jego pozycji, chęć zdominowania.

      Poza tym dobrze informuję. Czemu omijasz wers 24? Mówi wprost: „Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim.”

      Nigdzie nie zaprzeczałem, że mąż też ma obowiązki wobec żony. Oczywiście, że powinien ją kochać i się dla niej poświęcać. Ale to, że mężczyzna może na jakimś polu nie domagać nie oznacza od razu, że żona ma prawo go olewać.

      A jeśli chodzi o ocenianie zgodności z wolą Boga. Tak jak napisałem wcześniej (pomijając jakieś ewidentne odstępstwa od nauki Bożej), jeśli kobieta będzie o tym decydowała, szybko okaże się, że dziwnym trafem tylko jej spojrzenie na rzeczywistość jest zgodne z wolą Boga. Bo ona jakimś cudem ma bezpośrednie połączenie z Bogiem i jeśli mąż nie będzie słuchał jej, ona będzie go olewać. Sorry, ale tak to zazwyczaj wygląda.

      To nie znaczy, że mąż nie może się mylić i że nie powinien zwracać uwagi na to, co żona ma do powiedzenia. Ale to on jest głową i nie powinien pozwalać komukolwiek na tę głowę wchodzić.

      Odpowiedz
      1. Elżbieta pisze:
        20th sierpień 2025 o 7:58 pm

        Kobieta chce dominować nad mężczyzną Ma skazę? Ty masz coś do przepracowania jeśli chodzi o kobiety. Żadna kobieta nie chce dominować,. Taka jej natura. Ona chce kochać. A zadaniem mężczyzny jest nauczyć się prawidłowo prowadzić. Posłuszeństwo kobiety jest skutkiem właściwego prowadzenia relacji przez mężczyznę. A pragnienia kierowane ku mężczyznie, to chodzi o jej uzależnienie emocjonalne. Wiem co piszę, bo mam to za sobą. Skupiasz się na wymaganiu od kobiety posłuszeństwa zamiast od mężczyzn prawidłowego prowadzenia. Wymagasz od drzewa rodzić dobre owoce choć drzewo ma nie dobrą pielęgnację. Odmawiasz kobiecie jej intuicji, mądrości i mocy. Pozdrawiam.
        ps. Dziękuję za odpowiedź.

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          23rd sierpień 2025 o 11:32 am

          Dosłownie podałem Ci cytat z Biblii, który o tym mówi jako o skutku grzechu pierworodnego. I to nie jest moja prywatna interpretacja, tylko interpretacja wielu biblistów. Bo dokładnie to samo stwierdzenie o pożądaniu jest kawałek dalej użyte we fragmencie opisującym, że grzech pożąda Kaina. Także ja sobie tutaj niczego nie wymyśliłem.

          Nie rozumiesz, co do Ciebie piszę odnośnie posłuszeństwa. Co to znaczy, „właściwe” prowadzenie? Że jeśli żonie będzie się podobało to, co mąż robi, będzie go słuchać, a jeśli nie, to będzie stawała mu okoniem? Kto w takim układzie tak naprawdę „jest głową”? Mąż czy żona? A przewodzenie nie polega na robieniu tego, co żona chce, tylko tego, co słuszne. Czasami będzie to spójne z tym, czego żona chce, a czasami nie.

          Od mężczyzn też wymagam, o czym przeczytasz w moich wielu innych tekstach. No i niczego kobiecie nie odmawiam. Po prostu temperuję wybujałe kobiece ego 😉

          Odpowiedz
  25. Elżbieta pisze:
    18th sierpień 2025 o 8:30 pm

    Masz jakieś dziwne podejście do kobiet. Wg Ciebie są skryte i przebiegłe. Żaden człowiek który żyje w Bogu, według Jego zasad nie jest przebiegły. Przebiegły jest szatan.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      20th sierpień 2025 o 12:05 pm

      Wiesz o tym, że zgodnie z nauką chrześcijańską natura ludzka jest skażona, prawda? Także tak, kobiety mogą być skryte i przebiegłe. Nawet jeśli żyjemy w Bogu, nadal musimy walczyć z tą skazą, przez którą zło wydaje się atrakcyjne.

      Odpowiedz
      1. Elżbieta pisze:
        20th sierpień 2025 o 8:08 pm

        bez komentarza. to jest chore
        Jak człowiek żyje w Bogu, nie może być skryty i przebiegły. Widziałeś Jezusa przebiegłego? Albo Matkę Bożą? Przebiegła Matka Boża …

        Odpowiedz
        1. Fabian Koziołek pisze:
          23rd sierpień 2025 o 11:38 am

          Odsyłam do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który opisuje skutek grzechu pierworodnego. Jest nim m.in. „pożądliwość”, czyli atrakcja w kierunku zła. Oczywiście jak ktoś żyje w Bogu, nie będzie na to tak podatny jak inni, ale to nie znaczy, że jest wolny od tej skazy.

          Akurat Jezus i jego matka byli całkowicie wolni od grzechu, więc zestawianie ich z resztą ludzi nie jest aż takie trafne. Jasne, powinniśmy się starać ich naśladować całą mocą, ale upadki się zdarzają.

          Odpowiedz
  26. Michał pisze:
    17th listopad 2025 o 11:41 am

    Załóżmy, że 30-letni Iksiński ma do wyboru: związać się z 25-letnią Igrekowską albo z 35-letnią Zetowską. Wie, że obie byłyby chętne, żeby z nim być. Jeżeli wybrałby Zetowską, to musiałby się liczyć z tym, że będzie miał znacznie mniej czasu na postaranie się o dzieci niż w przypadku związania się z Igrekowską. I że tych dzieci będzie miał mniej – jedno, może dwoje.
    Zawarcie małżeństwa i z Zetowską, i z Igrekowską, będzie zgodne z prawem naturalnym. Niezależnie od tego, czy weźmie ślub kościelny z 5 lat młodszą kobietą, czy z 5 lat starszą, otrzyma wraz ze swoją żoną sakramentalne błogosławieństwo od Pana Boga. A Pan Bóg nie pobłogosławiłby czegoś, co jest sprzeczne z prawem naturalnym.
    Myślę, że prawdopodobieństwo tego, że konkretna przedstawicielka płci pięknej jest zołzą, złośnicą, heterą, itp., itd., która chce dominować nad mężczyzną i znęcać się nad nim psychicznie, zależy przede wszystkim od jej indywidualnego charakteru, nie od jej wieku. I że statystycznie prawdopodobieństwo na to, że Igrekowska jest heterą, jest mniej więcej takie samo, jak na to, że Zetowska jest heterą.
    Myślę również, że z faktu, że żona jest starsza od męża, wynika nieporównywalnie mniej trudności w stworzeniu szczęśliwego małżeństwa, niż np. z faktu, gdyby oboje mieli być wyznawcami różnych religii.
    Mężczyźni, którzy mieli lub mają starsze żony, to np. Lech Kaczyński albo Kamil Stoch.

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      21st listopad 2025 o 1:53 am

      Nie napisałem nigdzie, że to byłoby niezgodne z prawem naturalnym, prawda? Nie twierdzę też, że to absolutnie zakazane czy niezgodne z nauką chrześcijańską.

      Nie wiem, czy wraz z wiekiem rośnie prawdopodobieństwo bycia zołzą, ale na pewno rośnie prawdopodobieństwo posiadania byłych konkubentów, a co za tym idzie — ciągnięcia za sobą bagażu emocjonalnego. Ponadto, jak napisałem w tekście, starsza kobieta będzie miała większe opory przed słuchaniem młodszego od siebie męża. Nieraz sam miałem okazję się przekonać, że starszym z trudem przychodzi brać rady od młodszych. No i taka kobieta jest też bardziej doświadczona, więc łatwiej jej będzie manipulować młodszym facetem.

      Dlatego odradzam, bo to problemy, których można łatwo uniknąć. Ale nikomu nie zakazuję.

      A jeśli chodzi o odmienną religię, masz rację. Nawet powiem więcej: chrześcijanin nie ma prawa związać się z innowiercą, co jest jasno wyłożone w Biblii.

      Odpowiedz
  27. Raymond pisze:
    26th styczeń 2026 o 1:55 am

    Większych głupot nie czytałam. Ale za to uśmiałam się przednio- rozbawiła mnie zwłaszcza hierarchia 😂

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      28th styczeń 2026 o 12:42 am

      Śmiech to zdrowie, więc niech Ci służy 😀

      Odpowiedz
  28. Henryk Rolicki pisze:
    31st styczeń 2026 o 11:36 am

    Pięknie napisałeś. Wszystko racja, dodałbym tylko że związek nawet z rówieśnicą to już dramat jest. Kobieta musi być tak ze 20 lat młodsza. Ja mam 45 lat i interesuje mnie tylko okolica 20 lat. Wyrwać starą babę to nie problem ale poderwać 20 latkę to piękne wyzwanie jest i do tego trzeba zmierzać.

    Św. Józef był starszy od Marii chyba z 40 lat. Ten wzór mówi wszystko. Więcej nie trzeba. Ciekawe jak by to wyglądało jakby Józef miał 20 lat a Maria 60? 🙂 Wybaczcie mi, to nie jest śmieszne wcale tylko smutne jakieś. Wszystko wbrew wzorowi św. Józefa i Marii jest satanizmem a że żyjemy w świecie satanistycznym to niedługo będą namawiać i legalizować związki nawet ze świnią byle świni nie szkodzić…

    Na koniec przytoczę słowa Romana Dmowskiego, które wypowiedział tuż przed śmiercią… „wszystko co jest złego w Polsce jest przez żydów”… Od siebie dodam tyle że nie tyle przez żydów co największe zło wypływa od żydówek czytajcie satanistek. A dzisiaj w Polsce same żydy i żydówki chodzą po ulicach a ściślej rzecz biorąc ich aszkenazyjskie mieszanki z aryjczykami.

    Autorze, rób to co robisz bo bardzo się zbliżasz do prawdy a o to we wszystkim chodzi. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Fabian Koziołek pisze:
      20th luty 2026 o 10:21 am

      Nie no, 20 lat różnicy to już lekka przesada. Ja bym się jeszcze łapał na paragraf 😉

      Osobiście uważam, że tak do 10 lat to jest optymalna różnica wieku.

      Św. Józef był starszy, ale nie wiem, czy aż tyle. Może tak z 20-30 lat. Z tym że ich relacja nie była w żaden sposób seksualna, mimo że Józef był jej mężem. Bardziej pełnił rolę ojca i opiekuna.

      Ale dzięki za miłe słowa!

      Odpowiedz
  29. Henryk Rolicki pisze:
    21st luty 2026 o 10:57 am

    No to był mężem czy ojcem? Zdecyduj się. Bo moim zdaniem był mężem a jego rodzina była wzorem do naśladowania prze wszystkie wieki. 10 lat to chuj a nie różnica wieku. 15 lat to minimum tylko że chore psychicznie społeczeństwo tego nie uznaje. Ale jak baba ma młodszego o 20 lat to fajnie jest, to się społeczeństwu podoba bo taka nowoczesna kobitka jest. Nie chce mi się o tym gadać bo nie chcę sobie psuć soboty.10 lat to cały czas rówieśnica i będzie się czuła zawsze staro bo sama się szybko starzeje a on nie więc dorabianie bródek i wąsów facetowi będzie itp.

    Odpowiedz
  30. Wróg feminizmu i krytyk kapitalizmu pisze:
    25th luty 2026 o 10:05 pm

    Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że panowie urodzeni w latach 80 i 90 nie mają w Polsce żadnych, powtarzam kurwa żadnych szans na takie związki jak tu piszecie. Porównajcie sobie proszę liczbę urodzeń od 1980 do 1999 roku. Średnio co rok 30-40 tysięcy mniej urodzeń. Tu nie ma najmniejszych szans na związki 4-5 lat do tyłu a co dopiero 10-20. Piszę to jako (umiarkowany) zwolennik różnicy wieku 5-7 lat starszy mąż. Tylko, że to się nie da. Świetnie mieli panowie urodzeni w latach 60 i 70 bo tam była odwrotna tendecja. Co rok 30 tysięcy więcej urodzeń. Dopiero chłopaki gdzieś z lat 2002-2003-2004 coś takiego będą mieli fajnie w tym temacie. Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale demografii nie oszukasz.

    Odpowiedz
  31. krzysztof pisze:
    13th kwiecień 2026 o 4:14 pm

    a czy roznica 75 dni to problem?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O blogu

Witaj!

Męskość to termin, który dziś wydaje się pusty. Najwyższa pora przywrócić mu dawny blask, a mężczyzn zwrócić z powrotem w stronę ich słusznej natury. To misja, która przyświeca blogowi.
Jeśli powyższe cię interesuje, trafiłeś/łaś w dobre miejsce.
A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej odnośnie mojej osoby i bloga, zrobisz to tutaj.

Nowy artykuł w (prawie) każdą niedzielę o 19:00, zapraszam!

Znajdź wpis

Ostatnie wpisy

  • Depresja u mężczyzn: objawy, przyczyny i skuteczne leczenie
  • Dlaczego dobry mężczyzna powinien być niebezpieczny?
  • Kreatyna: czy warto?
  • List do mężczyzn na 2026 rok
  • ABC chrześcijańskiego wybaczania

Najnowsze komentarze

  • krzysztof - Związek ze starszą kobietą: Dlaczego nie powinieneś tego robić?
  • tojaZdeno - Czy seks ma coś wspólnego z męskością?
  • Zzzzz - Mentalność ofiary i jej wpływ na Twoje życie
  • Łukasz - Kręgosłup i serce, cz. 1
    Antidotum na syndrom „miłego faceta”
  • Wincenty - Czy przeszłość kobiety ma znaczenie?

Archiwa

Tagi

asertywność beta Bóg charakter córka depresja dojrzewanie dorastanie dorosłość dosięgnąć męskości feminizm kobiecość kobieta kobiety książka literatura matka małżeństwo miłość męska czytelnia męskość mężczyzna nienawiść odwaga ojciec ojcostwo pewność siebie prawdziwy mężczyzna psychologia płeć recenzja relacje rodzice rodzina rozwój seks siła socjalizm status sukces syn szacunek do siebie słabość upadek mężczyzn związki

Tu też mnie znajdziesz:

© 2026 Fabian Koziołek | Theme by Superb Themes
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.