Zawsze ktoś musi przewodzić. Tak jak w rządzie jest premier, w partii jej przewodniczący, w firmie prezes, w drużynie lider, tak samo w związku jest osoba, która prowadzi, oraz osoba, która podąża. Ba! Nawet w tzw. związkach homoseksualnych partnerstwo nie istnieje. Ktoś jest bardziej męski i staje się liderem, a ktoś jest bardziej kobiecy i staje się uległy. Nie ma równości, o której próbują przekonać nas współcześni specjaliści i populistyczne mrzonki o wspólnym podejmowaniu decyzji. Zawsze musi być ktoś, kto powie ostatnie słowo, kto weźmie na siebie odpowiedzialność zarówno za sukces tego, co się ustaliło, jak i za porażkę.
Zawsze ktoś zostaje liderem
Od zarania dziejów była to rola męska, dlatego przed chwilą pisałem, że to „bardziej męski” partner przewodzi. Jednak kiedy mężczyźni są słabi i nie chcą brać na siebie roli lidera (co w dzisiejszym społeczeństwie dzieje się nagminnie), to kobiety, chcąc nie chcąc, muszą zająć ich miejsce. Dlatego gdy słyszycie mężczyznę mówiącego, że konsultuje wszystkie kwestie z żoną, to nie dlatego, że – jak powiedziałby jakiś ekspert od związków – „jest postępowy i uwzględnia to, co ma do powiedzenia jego kobieta”, tylko dlatego, że jest po prostu słaby. W swojej słabości liczy na to, że ona zdecyduje, żeby nie musiał brać na siebie późniejszej winy za poniesione fiasko.
Mężczyzna przewodził rodzinie od niepamiętnych czasów i kiedyś nawet najsłabsi wiedzieli, że ich rolą jest wytyczanie ścieżki i odpowiedzialność za efekty podążania tą, a nie inną drogą. Dziś większość mężczyzn jest bardziej niż chętna oddać kobiecie całkowitą władzę, żeby tylko wisieć przy niej jak przerośnięte dziecko. Partnerstwo jest tylko słowem, które ma ukryć ten fakt.
Na takiej zamianie ról, kiedy kobieta staje się mężczyzną, a mężczyzna kobietą, najbardziej cierpią dzieci. Słabi ojcowie nie są w stanie przekazać synom wiedzy o męskości, a chłopcy, trwający przy matkach do później dorosłości, wiedzą jedynie o tym, jak to jest być kobietą. Nie mają niestety pojęcia, co to znaczy męskość.
Zapraszam za tydzień na rozwinięcie tematu!
Uwagami, przemyśleniami albo osobistymi doświadczeniami w tym temacie możecie podzielić się w komentarzach. A jeśli uznaliście tekst za ciekawy i/lub pomocny, podzielcie się nim z przyjacielem, kumplem, znajomym, albo wpadnijcie na stronę facebook’ową bloga i polubcie moją twórczość.
Nic tak nie napędza do dalszej pracy, jak dobry feedback.
Photo by Nicholas Gercken on Unsplash


Były w historii kobiety , które wzięły mężczyzn za mordę. Tyle w temacie. Inne kobiety zresztą też wzięły za mordę. Ich narodom to wyszło na dobre. A w małżeństwie? No cóż ja pantoflarzem nie jestem ale właśnie przez takie poglądy bardzo wartościowa kobieta odmówiła mi małżeństwa. Powiedziała , że nie chce nikim kierować ale nią kierować też nikt nie będzie i oddała mi pierścionek mówiąc , że małżeństwo jej nie odpowiada.Juz takiej nie spotkam. Widzisz , myślałem , że tylko tak mówi ….Ale to była prawda. Autentycznie mnie porzuciła. A nie była to moja kochanka tylko bardzo przyzwoita osoba.
Były w historii kobiety , które wzięły mężczyzn za mordę. Tyle w temacie. Inne kobiety zresztą też wzięły za mordę. Ich narodom to wyszło na dobre. A w małżeństwie? No cóż ja pantoflarzem nie jestem ale właśnie przez takie poglądy bardzo wartościowa kobieta odmówiła mi małżeństwa. Powiedziała , że nie chce nikim kierować ale nią kierować też nikt nie będzie i oddała mi pierścionek mówiąc , że małżeństwo jej nie odpowiada.Juz takiej nie spotkam. Widzisz , myślałem , że tylko tak mówi ….Ale to była prawda. Autentycznie mnie porzuciła. A nie była to moja kochanka tylko bardzo przyzwoita osoba. No więc z tymi radami…..
Ale człowieku tu chodzi o praktykę . Po prostu nie możesz nikogo zmusić żeby za tobą podążał bo on się odwróci i będzie szedł w drugą stronę .Moim dowódcą była kobieta. I dobrym. Dumny jestem z kapitana. Nic nie mam do zarzucenia bo decyzję były dobre. Gdzie ty żyjesz?