Śmiejemy się z białorycerzykowania. Z mężczyzn, który bezkrytycznie stają po stronie kobiet w każdej konfliktowej sytuacji. Facetów często podszytych nadzieją, że dzięki takiej postawie przynajmniej jedna panienka spojrzy na nich przychylniejszym okiem.
I słusznie robimy, bo męską naiwność w tym względzie należy krytykować. Kobiety przecież nie są ani szczególnie cudowne, ani nieskazitelne. Siedzi w nich takie samo zło, jakie siedzi w mężczyznach.
A mimo to ładna twarzyczka potrafi nawet najlepszym z nas zrobić wodę z mózgu.
Należy jednak zaznaczyć, że niektórzy idą za daleko w tej krytyce, przez co wylewają dziecko razem z kąpielą.










